Facebook Google+ Twitter

Jak wydać pół miliona?

W piosence Grześkowiaka pada stwierdzenie "Bo nieważne, czyje co je. Ważne to je, co je moje!" Ja nie śpiewam tylko pytam, czy prywatne pół miliona ma taką samą wartość co pół miliona ze społecznej kasy?

 / Fot. Alicja NowakPięćset tysięcy złotych to dużo czy mało? Wydanie pół miliona nie powinno sprawić trudności. Natomiast odpowiedź na postawione pytanie, to już inna sprawa. Kierując się myślą "internet prawdę ci powie", wpisałam w okienko wyszukiwarki hasło: pół miliona złotych i jak się spodziewałam "wyrzuciło" mi sporo podpowiedzi.

W pierwszej kolejności uwagę moją przykuło ogłoszenie, w którym 44-letnia Aurelia oferuje za pół miliona złotych swoje dziewictwo. Nie napisano czy znalazł się chętny, jednak oferta oryginalna i zapewne interesująca dla amatorów czystości cielesnej, oczywiście tych dysponujących potrzebną nadwyżką finansową, której zdobycie niekoniecznie musiało być trudne. Najlepszy przykład stanowi przypadek byłego prezydenta Warszawy Pawła Piskorskiego, który wspomnianą kwotę zdobył w kasynie, w jedną noc. Nie pamięta wprawdzie ile razy z rzędu wygrywał, ale nie to jest istotne, dziewictwo Aurelii mogło być jego.

Idąc dalej tropem półmilionowej fortuny, trafiłam na samochodową giełdę, gdzie rzeczoną sumę można wydatkować na zakup lśniącego ferrari, BMW M6 czy porsche. Wiadomo, że na samochodowy szpan pozwolić mogą sobie nieliczni, ale i tym najbogatszym nie jest obojętne, gdy ktoś "podprowadzi" ich "wielokonny" gadżet.

Pół miliona to spora suma. W Olsztynie wykorzystano ją, by na dworcu PKP uruchomić luksusowe toalety, wykafelkowane gustownymi płytkami i wyposażone w chromowaną armaturę, przestronny prysznic i pisuary, które nie potrzebują wody.

Wykąpanych i odświeżonych w olsztyńskim przybytku namawiam na wyjazd do Polkowic, gdzie przy odrobinie szczęścia, można przeżyć wspaniałą noc. Mieszkańcy do dzisiaj wspominają pierwszego sylwestra pod chmurką zorganizowanego przez władze miasta za interesującą mnie sumę.

Nie wiem ile w Polkowicach kosztuje metr kwadratowy mieszkania, ale za to dowiedziałam się, że za równowartość porsche można kupić luksusowy apartament w prestiżowej dzielnicy Poznania lub dom z dala od centrum niejednego kilkudziesięciotysięcznego miasta.

Rozważając znaczenie omawianej kwoty dla jednostki i społeczeństwa można wywnioskować, że jest to kwota niebagatelna. Nawet Skarb Państwa niełatwo otwiera swoje podwoje, by ją wydatkować. 478 tysięcy wypłacono właścicielowi obligacji z 1936 roku. Suma ta nie zrujnowała budżetu, ale kosztowało wiele zachodu, by dochodzący sprawiedliwości spadkobierca przedwojennej fortuny zdołał wyegzekwować ją od państwa.

Łatwiej o taką kasę było komisjom śledczym działającym zresztą z różnym skutkiem w 2009 roku, tyle właśnie kosztowało ich funkcjonowanie na politycznej arenie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.