Facebook Google+ Twitter

Jak wygląda Droga Mleczna widziana oczami astrofizyków. Zobacz niezwykłą mapę

Naukowcy przygotowali mapę Drogi Mlecznej na podstawie danych dostarczonych przez satelitę Planck. Obiekt zakończył swoją misję w 2013 r. Mapa składa się z czterech nałożonych na siebie warstw.

 / Fot. ESA/NASA/JPLMapa Drogi Mlecznej przygotowana przez naukowców składa się z czterech warstw różniących się kolorystyką. W uproszczeniu kolor czerwony pokazuje pył, żółty gazy, zielony cząstki wysokoenergetyczne, a niebieski pole magnetyczne - podaje serwis Space.com.

Nieco dokładniej rzecz ujmując, na czerwonym zdjęciu zobaczymy zmiany termiczne pyłu (słowo "ciepło" byłoby tu mało stosowne, bo chodzi o temperatury rzędu minus 251 st. C). Żółte pokazuje związki węgla w miejscach, gdzie rodziły się gwiazdy. Niebieskie naładowane cząstki w polu magnetycznym Drogi Mlecznej. Zielone z kolei daje obraz wolnych cząstek

Zadaniem satelity Planck było zarejestrowanie kosmicznego promieniowania tła. Jest ono pozostałością po Wielkim Wybuchu i w sposób jednorodny wypełnia wszechświat. Obiekt został wyniesiony w przestrzeń kosmiczną przez rakietę nośną Ariane 5. Miało to miejsce 14 maja 2009 r. Misja zakończyła się w październiku 2013 r. i kosztowała 795 milionów dolarów.

Czytaj także: Sonda New Horizons przysłała pierwsze zdjęcia Plutona wykonane podczas podejścia do planety



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Mapa robi wrażenie, chociaż większe fakt, że misja kosztowała 795 milionów dolarów:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzeba mieć naprawdę dużo zasugerowanej wyobraźni, aby dostrzec w tym bezładzie rozmieszczonej materii ślady po Wielkim Wybuchu czy chociażby wirowania tej części Wszechświata wokół hipotetycznego środka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.