Facebook Google+ Twitter

Jak wygląda patriotyzm małolatów?

Apel, wypolerowane buciki, wyprasowane koszule, jak na święto przystało, liczne grono nauczycielskie. Jak się uda, dwie zwrotki hymnu i do domu. Czy tak muszą wyglądać obchody święta narodowego?

Flaga. / Fot. Łukasz SolskiJednym z głównych zadań stojącym przed nawą władzą jest wychowywanie w duchu nowoczesnego patriotyzmu. Jednak kiedy instytucje państwowe muszą interweniować z powodu braku autorytetów dla młodzieży to znak, że nie dzieje się dobrze. Ale czy jest aż tak źle? Kryzys wychowawczy jest faktem i wie o tym każdy. Gazety i telewizja prawie każdego dnia donoszą o niekulturalnym zachowaniu uczniów do wręcz typowo chamskich, a nawet bandyckich zabaw jak choćby zakładanie wiadra na głowę i to nie byle komu, bo samemu belfrowi.

A co z patriotyzmem, czy cierpimy na jego notoryczny niedostatek? Korzystając z usług ZTM-u nader często można poznać nową definicję tego, wydawałoby się dość zrozumiałego słowa. To że ktoś chce mieć dzieci, głosuje na prawicę i zna pierwszą zwrotkę hymnu nie czyni go patriotą. Zatem jak wygląda ów rzeczony patriotyzm dnia dzisiejszego?

Od kuchni...



Z pewnością większość z nas usłyszała o patriotyzmie dopiero w podstawówce. Apele z okazji różnych świąt narodowych, lekcje historii, godło w każdej sali, nauka słów hymnu – to są początki. Wydawałoby się wszystko na swoim miejscu, ale czy na pewno? Przyjrzyjmy się bliżej. Hymn narodowy, zwrotka i refren, bo po cóż więcej, wykute na pamięć niczym zwykły wiersz, tak bez żadnej refleksji czy interpretacji. Nawet zwykłej „rymowance” poświęca się więcej czasu. Apel, wypolerowane buciki, wyprasowane koszule, jak na święto przystało, liczne grono nauczycielskie (całe dwie osoby), garstka uczniów, w większości za karę. Normalne obchody.

Jak to się dzieje, że mimo tak znacznych uchybień większość z nas uznaje siebie za patriotę? Tak się składa, że nie dostępuje się tego zacnego tytułu wraz z urodzeniem, lecz trzeba nad tym troszkę popracować.
Zajrzyjmy do encyklopedia. Patriotyzm jest to „postawa społeczno polityczna i forma ideologii narodowej oparta na zasadach miłości; poświęcenia dla narodu i ojczyzny”. Na początku należy wyjaśnić, że ojczyzną nie jest sam kraj, jak wielu się zdaje, ani samo społeczeństwo, czy struktura państwa, lecz to wszystko razem.

Każdy bez wyjątku



Nie musisz brać udziału w wojnie, bądź pisać książkę i wierszy na chwałę narodu. Z nowymi czasami nastały i nowe sposoby. Wystarczy, że ustąpisz miejsca w autobusie, pomożesz koleżance w lekcjach, zrobisz zakupy za rodziców lub nauczysz się na kartkówkę zamiast kolejny raz ściągać od sąsiada. Doprawdy to nie jest takie trudne. Istotą postawy patriotycznej jest szacunek dla innych osób i siebie samego. Nie można tego oceniać na podstawie kryterium materialnego zysku, nie tędy droga. Patriotyzm jest swego rodzaju procesem zachodzącym w świadomości, albo to czuję i wiem, albo muszę na to jeszcze troszkę poczekać. Mało kto będzie miał okazję podejmować decyzje dotyczące całego społeczeństwa, czy jak kto woli narodu i ojczyzny. Z pewnością taka niebywałą szansę ma elita władzy z prezydentem i premierem na czele.

Jednak nie wszystko stracone. Ty też możesz zmieniać świat, swój własny. Środowisko szkolne, własne podwórko, dom rodzinny, są to miejsca gdzie można dokonać wielkich rzeczy. Tylko wyobraź sobie jak wiele korzyści płynie z kilku prostych czynności. Bezrobocia nie zmniejszysz, nie zbudujesz linii autostrad i stadionu narodowego, ale pomożesz rodzicom, kolegom i znajomym w ich codziennych trudnościach. Dzieje się tak bo patriotyzm to autentyczna, spontaniczna i nade wszystko oddolna postawa społeczeństwa, każdego z nas nie wymuszona od górnie przez polityków. Działając we własnym zakresie mobilizujesz innych, a oni mają wpływ na kolejnych itd. Tylko aktywny udział całego społeczeństwa kierującego się ideą miłości i poświęcenia jest warunkiem naprawy nie najlepszej sytuacji państwa.

Zadanie dla każdego



Aby mówić o patriotyzmie w społeczeństwie nie wystarczy jedno pokolenie, lecz potrzeba wielu. Istnieje dodatkowa przesłanka, otóż takie społeczeństwo musi cenić i szanować szlachetne wartości i ideały. Bez spełnienia tego warunku możemy jedynie mówić o „masie” bez jakichkolwiek zasad i celu. Nie ulega wątpliwości, że „wielkie rzeczy” osiąga się po długiej wędrówce. Tak jak w przypadku naszego społeczeństwa, które własną tożsamość kształtowało przez długi okres dziejów, doświadczane i wielokrotnie wystawiane na próbę. Wielkie dzieło równie dobrze można szybko zniszczyć.

Wystarczyło niecałe pięćdziesiąt lat, aby zniwelować poczucie przynależności do narodu. Niemożliwe? A jednak. Ostatnie wybory dobitnie ukazały prawdę o patriotyzmie jakim kierowało się społeczeństwo polskie przez wieki. Pozostaje nam wytrwale pracować na nasze „lepsze jutro”. Bo to Polska właśnie, a „Polska” to wciąż brzmi dumnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

...Działając we własnym zakresie mobilizujesz innych, a oni mają wpływ na kolejnych itd. Tylko aktywny udział całego społeczeństwa kierującego się ideą miłości i poświęcenia jest warunkiem naprawy ...
Dam plusa choćby za te słowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

*Nie musisz brać udziału w wojnie, bądź pisać książkę i wierszy na chwałę narodu. Z nowymi czasami nastały i nowe sposoby. Wystarczy, że ustąpisz miejsca w autobusie, pomożesz koleżance w lekcjach, zrobisz zakupy za rodziców lub nauczysz się na kartkówkę zamiast kolejny raz ściągać od sąsiada* - czy zatem lekarz biorący w łapę jest patriotą w omówionym sensie? A operujący, kiedy wie, że pacjent nie przeżyje i biezrew łapę lub bierze dotację z funduszu?
A polityk, który wysyła swoje dzieci na Zachód, aby nie marnowały się w Polsce? A kandydat na prezydenta, który kombinuje coś przy pożyczkach od córki (ta jest w USA) bez płacenia podatku? A prezes klubu, co z sędziami drukuje mecze? A uczniowie, studencinauczyciele, co to sprzedają prace maturalne i dyplomowe? Nie są patriotami? A sędziowie TK, co to konstytucję oglądają pod każdym kątem i uniemożliwiają czystkę lustracyjną?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Żeby poczuć patriotyzm lub go wyrazić potrzeba działania. Działanie takie musi wyjść "oddolnie" od społeczeństwa. Za czasów Marka Belki, powstał program "Mała Szkoła", który pozwalał uratować rodzicom małe wiejskie szkoły. Środowiska lokalne po przeszkoleniu przez agencje rządowe, same doprowadzały do uratowania małych szkół. W tamtych czasach, linia polityki rządu zmierzała ku decentralizacji państwa. Za rządów Karzyńskich i PiS, linia programowa prowadzi do centralizacji państwa. Mówiąc w skrócie:
- decentralizacja: jak najwięcej władzy w ręce narodu
- centralizacja: jak najwięcej władzy w ręce władz.

Sama obecność na apelach nie wystarczy. W tym wieku młodzież przeżywa okres buntu, i jest anty do wszystkiego, szczególnie grupowych uroczystości. W tym okresie dojrzewania chcemy być indywidualistami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.