Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8616 miejsce

Jak wygląda przyszłość konsol przenośnych?

Smartfony i tablety coraz częściej służą nam do grania. Co więc w przyszłości stanie się z rynkiem handheldów?

Konsole przenośne (czy inaczej "handheldy") są dużą częścią branży gier video już od lat 70. Wtedy powstawały pierwsze przenośne gry elektroniczne ("Auto race", "Football"), które dały początek erze mobilnego grania, zaś ich największy sukces przypada na koniec lat 80. i początek 90. Wtedy na rynek weszły Nintendo Game boy, Sega GameGear i Atari Lynx, a ogromna popularność tego pierwszego sprawiła, że dzisiaj trudno sobie wyobrazić rynek gier bez tego typu niewielkich urządzeń. Może jednak wkrótce będziemy musieli, bo chęć połączenia przenośnych konsol i smartfonów wydaje się coraz większa.

Konsola Game.com firmy Tiger Electronics / Fot. EmpaniW latach 90. handheldy były w zasadzie tylko i wyłącznie maszynkami do grania, jednak już wtedy próbowano połączyć możliwości konsoli przenośnej z możliwościami innego sprzętu. Wprowadzony do sprzedaży we wrześniu 1997 roku, Game.com miał być pierwszym w historii połączeniem konsoli i palmtopa. Urządzenie było wyposażone w dotykowy ekran (obsługiwany stylusem), kalendarz, książkę adresową, a także możliwość łączenia się z internetem (chociaż było trudne w obsłudze). Jednak konsola okazała się spektakularną porażką. Rok po premierze konsoli Tiger do sprzedaży wszedł Game Boy Color. Wobec niego niewielki i czarno-biały ekran Game.com wyglądał wręcz archaicznie, a mała biblioteka gier również nie poprawiała jego wizerunku. Poza tym Tiger sam do końca nie wiedział do kogo chce adresować swój produkt - z jednej strony większą część użytkowników handheldów stanowiły dzieci, z drugiej dodatkowe opcje zostały wprowadzone z myślą o starszych użytkownikach. Na konsolę wyszło zaledwie kilkanaście gier (chociaż możemy znaleźć wśród nich porty naprawdę dużych tytułów jak np. "Resident Evil 2"), a ona, mimo swojej bezapelacyjnej innowacyjności, szybko została zapomniana przez społeczność graczy.

Nokia N-gage Classic / Fot. J-P Kärnä Pierwszą próbą połączenia handhelda i telefonu była powstała w 2003 roku Nokia N-gage. Konsolofon przed premierą spotkał się z dużym zainteresowaniem graczy (polska telewizja Hyper wprowadziła do ramówki nawet program pt. "Arena N-gage"), jednak urządzenie zawiodło pokładane w nim nadzieje. Przede wszystkim miało sporo naprawdę irytujących wad - przy zmianie gry należało wyjąć baterię, głośnik i mikrofon były umieszczone na krawędzi telefonu, a podłączenie słuchawek wymagało przejściówki micro jack-mini jack. W wydanej dwa lata później wersji N-gage QD wyeliminowano większość z powyższych usterek (kosztem radia, odtwarzacza MP3 i wejścia USB), jednak nie pozbyto się głównych problemów - pionowy ekran nie był wygodny do gier (czy filmów), parametry techniczne N-gage'a były raczej słabe, zaś sam telefon (podobnie jak gry) był zwyczajnie drogi. Trzy lata po premierze Nokia oficjalnie przestała wspierać swojego jedynego handhelda.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.