Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3953 miejsce

Jak wygląda zawód stewardessy od kuchni? Poznaj szczegóły pracy w chmurach (wywiad)

Od ponad dwóch lat pracuje jako stewardessa. Już jako 19-latka podróżowała po Europie w ramach swojej pracy. Jak sama mówi, najlepiej czuje się "w chmurach". Chętnie dzieli się swoją pasją i opowiada o specyfice swojego zawodu.

 / Fot. https://www.facebook.com/olgastewardessa?fref=tsOlga Kuczyńska, bo o niej mowa, jest chyba pierwszą stewardessą, która postanowiła opisywać przygody, jakie przydarzają jej podczas pracy w przestworzach. Prowadzi stronę "Życie Stewardessy", na której pojawiają się zdjęcia i posty opowiadające o wszystkim, co się jej przytrafia. Wyraża również swoje ogromne zamiłowanie do latania. Zgodziła się odpowiedzieć na parę pytań odnośnie jej dwóch pasji: bycia stewardessą i prowadzenia strony.

Alicja Maliszewska: Czy przed podjęciem decyzji o wyborze zawodu stewardessy miała Pani inne pomysły na przyszłość? Jeśli tak, to jakie?
Olga Kuczyńska : Ojej, jako nastolatka, zanim doświadczyłam pierwszego lotu w życiu miałam mnóstwo pomysłów. Moje życie to także muzyka, teatr. W tamtym okresie uczęszczając do teatru Buffo, na warsztaty i lekcje śpiewu moje myśli skupiały się na byciu piosenkarką. Takie tam dziecięce pomysły. Oczywiście nie przestałam śpiewać i nagrywać w studio. W miarę możliwości, robię to dalej mimo wykonywanego zawodu w chmurach.

 / Fot. https://www.facebook.com/olgastewardessa?fref=tsKiedy i dlaczego zdecydowała się Pani, że chce pełnić ten zawód?
Myśli związane z tą praca narodziły się po moim pierwszym locie. Już wtedy, mając te 13 lat, pamiętam nie mogłam doczekać się kolejnych wakacji, by znowu pojawić się na lotnisku i by móc wsiąść do samolotu. Sprawiało mi to bardzo dużo przyjemności, sam transport, wielkość maszyny no i oczywiście widok samych stewardess, które przykuwały moją uwagę, gdy tylko weszło się na pokład. Wyobrażenia o wielkich podróżach, wielkiej przygodzie ciągle siedziały mi w głowie. Nawet w snach nie kończyłam latać.

Odczuwała Pani kiedykolwiek strach z powodu różnych komplikacji podczas lotu?
Nie, nie myślę o komplikacjach. Co ma być to będzie. Wychodzę z takiego założenia.

 / Fot. https://www.facebook.com/olgastewardessa?fref=tsSą momenty, w których żałuje Pani wyboru tego zawodu?
Nie żałuję. To był chyba najlepszy wybór w moim życiu. Stałam się całkowicie niezależna, poznałam wspaniałych ludzi, doznałam czegoś, czego nigdy bez tej pracy nie byłoby mi dane doznać i zobaczyć. Kocham moją pracę.

Jak radzi sobie Pani z komunikacją z pasażerami, którzy nie znają języka angielskiego?
Są różne sposoby, na przykład mową ciała. Jednakże mam bardzo dużo pasażerów z Włoch, więc nie ma problemu, ponieważ posługuję się tym językiem.

Czy podczas pracy zdarzyła się Pani kiedyś jakaś szczególnie zabawna lub straszna historia, która zapadła Pani w pamięć?
Zabawnych sytuacji jest mnóstwo. Pasażerowie robią różne rzeczy, zaczynając od szukania toalety tam, gdzie są drzwi wyjściowe samolotu mimo że znajduje się tam okno i ewidentnie nie jest to toaleta. Inne przykłady? Zapinanie się pasami sąsiada, próby dodzwonienia się do kogoś na wysokości 10 tys. stóp. Porozumiewanie się z dzieckiem, gdy rodzic siedzi kilka rzędów dalej i komunikacja nie jest trudnością. Cały samolot musi wówczas wiedzieć, że pani Kowalska spakowała czapkę syna, w podręczny bagaż. Najlepsze, zdarzyło mi się ostatnio, kiedy pasażer zapytał mnie czy autobus spod samolotu, który zawozi na terminal, jedzie do Florencji.

Co zainspirowało Panią do założenia strony na Facebooku?
Szczerze powiedziawszy nigdy nie myślałam, by prowadzić bloga i opisywać swoje podróże, przygody itp. Pomysł na utworzenie strony narodził się 2 tygodnie po tym jak stałam się stewardessą i zaczęłam latać, tuż po szkoleniu. Nagle, kiedy miałam wolne, doszłam do wniosku, że w sumie fajnie byłoby mieć jakieś dodatkowe zajęcie i dobrze byłoby sobie zapełnić czas. To miała być taka odskocznia, szczególnie, że początkowo bardzo tęskniłam za rodziną i miewałam gorsze dni będąc i mieszkając tak daleko od domu, zagranicą. Stopniowo blog zaczął budzić zainteresowanie wśród ludzi, ku mojemu zdziwieniu. Postanowiłam więc kontynuować i dzielić się tym, co jest tak mało dostępne po stronie pasażera. Ludzie niestety nie mają pojęcia, jak wygląda nasza praca w rzeczywistości. Większości wydaje się, że jesteśmy tylko kelnerkami i do naszych obowiązków należy jedynie to, by podać kawę, dać jeść, i że nasza praca to wieczne zwiedzanie świata. Mało kto zdaje sobie sprawę, że wielokrotnie nie ma na nic czasu i że to personel pokładowy jest odpowiedzialny za to by podjąć się reanimacji pasażera, by ewakuować samolot w ciągu 90 sekund, i że to na naszej głowie spoczywa odpowiedzialność, jeśli komukolwiek coś się stanie, czasem nawet z winy pasażera. Druga strona bloga jest taka, że staram się przybliżyć dziewczynom w jaki sposób można uzyskać pracę i z czym będą musiały się zmierzyć, gdy przyjdzie im bycie częścią personelu. To szereg wyrzeczeń.

Czy zdarza się, że na Pani stronie pojawiają się tak zwani „hejterzy”?
Coś się zdarzy na jakiś czas z racji tego, że wszędzie są ludzie, którzy nie maja co zrobić ze swoim czasem i zajmują się tym, czym nie trzeba. Ktoś, coś tam napisze w komentarzu, ale zdecydowanie mogę podać multum przykładów tych, którzy lubią buszować u mnie na blogu. Dostaję mnóstwo pozytywnej energii dzięki tym ludziom i szczerze powiedziawszy, oni stali się moją motywacją do tego by pisać, tworzyć, i by robić coś co będzie kiedyś wspaniałą pamiątką dla mnie samej. Dostaję wiele pięknych wiadomości, miły komentarz czy też czuję się doceniona, za wkład pracy jaki muszę włożyć, by blog się rozwijał. To jest piękne, móc robić coś co jeszcze komuś sprawia przyjemność pod postacią tak dużej ilości czytelników.

Zdarzają się sytuacje, w których jest Pani rozpoznawana przez pasażerów bądź poza pracą?
Zdarza mi się, że gdy już wyląduję w Polsce czy to służbowo czy nie, rozpoznaje mnie personel lotniska albo załoga naziemna.Zdarza się też, że lecę innymi liniami, no i załoga samolotu mnie skojarzy. Gdy odprawiam się w drodze powrotnej, też bywa, że usłyszę miły komentarz na temat bloga, bądź powitanie cześć Olga! Akurat jeśli chodzi o personel lotniskowy nie ma się co dziwić bo świat lotnictwa jest mały i to nie jest zaskoczeniem dla mnie, że ktoś mnie czyta z branży. Jednak moim największym zaskoczeniem jest to, kiedy rozpoznaje mnie jakaś osoba w centrum handlowym,na moim wyjeździe prywatnym, no albo wśród moich pasażerów pojawi się ktoś taki, kto jest moim czytelnikiem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

OK

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stewardessą, z którą jest wywiad jest Olga Kuczyńska, tak jak napisałam. Ja tylko miałam okazję przeprowadzić z nią rozmowę. Pytanie więc, nie jest skierowane do mnie, niestety nie mogę na nie odpowiedzieć :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam nadzieję że Autorka odpowie mi na moje pytanie!?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie byłbym sobą gdybym nie zapytał Pani Alicji Maliszewskiej czy pasażerowie rozmawiają o serialach telewizyjnych a może cos oglądają przy dłuższych lotach, na przykład Wspaniałe Stulecie znane od Francji po Indzie i Chiny, a zwłaszcza w krajach arabskich?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wreszcie bardzo przyjemny wywiadzik! Właściwie tekst i wypowiedź kierowana do nas. Musicie to przeczytac. Gdyby niektórzy politycy udzielali takich pełnych anegdot wywiadów? Ale jak widać plotycy na ogół wolą byc poważni a anegdoty opowiadają ...kelnerom. W jednym stewardessy, piloci i politycy mają cos wspónego - spadają czasem z wysoka. W oiekienku youtube symaptyczna wypowiedź stewardessy Maliszewskiej. Dowiadujemy się że poza domem czasem przebywa 3 miesiące, że jej cera narażona jest na promeieniowanie kosmiczne. Ale jak widać jej cerze nic póki co zarzucić się nie da! A jako stewardessa wie jak się pracuje dla renomowanych linii arabskich. Bravissimo Pani Alicjo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.