Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5337 miejsce

Jak wyglądał ENEMEF z „Szybkimi i Wściekłymi” na wielkim ekranie?

Cztery filmy, których fabuła skupia się wokół symboli luksusu wielkiego świata - szybkich samochodów, pięknych kobiet i pieniędzy. Czy warto spędzić z nimi noc?

 / Fot. oficjalny plakatOrganizowane średnio raz na miesiąc ENEMEFy, czyli Nocne Maratony Filmowe, przyciągają znaczną grupę kinomaniaków na sale Multikina w całej Polsce.

W trakcie nocy wyświetlane są cztery filmy skupione wokół jednego motywu, aktora lub serii. O kolejności prezentowanych obrazów decydują głosy, które można oddawać odnośnie wybranego kina kilka tygodni przed maratonem. Projekcja rozpoczyna się o godzinie 22, a następne filmy są przedstawiane mniej więcej w 10 minutowych odstępach od siebie.

Dzięki uprzejmości serwisu otrzymałam bilety na noc w Multikinie na Woli. Wyświetlane były cztery filmy: premierowo „Szybcy i wściekli 6” oraz w wersji Blu-ray - „Szybcy i wściekli 5”, „Szybko i wściekle” oraz „Szybcy i wściekli: Tokio Drift”. Kolejności wyjątkowo nie ustalała publiczność, lecz kierowano się rokiem produkcji: „Tokio Drift”(2006) , „Szybko i Wściekle”(2009), następnie 5(2011) i 6 część(2013).

Dla tych, którzy nie znali wcześniej serii, zaskoczeniem będzie fakt, że kolejność, w jakiej ukazywały się części, nie odpowiada kolejności zdarzeń w nich przedstawionych. I tak „Szybko i wściekle” opowiada historię, której kontynuację stanowi piąta produkcja. Dalsze wydarzenia przedstawia „Szybcy i wściekli 6”, a najwcześniej wyprodukowany „Tokio Drift” to w rzeczywistości zakończenie historii. Alinearne są wszystkie części oprócz dwóch pierwszych („Szybcy i wściekle”, „Za szybko i wściekle”). Nic dziwnego - to prequele* realizowane w celach komercyjnych, powstałe na fali popularności. Fabuła momentami sprawia wrażenie naciąganej, a niektóre wątki nie współgrają ze sobą i przedstawiają sprzeczne fakty.

*prequel opisuje losy bohaterów, które wydarzyły się przed akcją pierwowzoru, lub przedstawia genezę wątku głównego, ukazanego w poprzednim filmie - def. za: Wikipedia

Po serii amerykańskich filmów sensacyjnych nikt nie spodziewa się niczego więcej prócz dobrej zabawy. „Szybcy i wściekli” są świetną rozrywką dla tych, którzy zamierzają odpocząć od umysłowej pracy i po prostu śledzić fabułę, która opiera się na trzech wyznacznikach luksusu w wielkim świecie: pięknych kobietach, szybkich samochodach i pieniądzach.

Osią całej fabuły jest szef gangu samochodowego - Dominic Toretto (Vin Diesel). Ze swoją ekipą organizuje akcje w najmodniejszych i tętniących życiem miastach obu Ameryk, Europy i Azji. Pomimo popełnianych przestępstw (są na bakier z amerykańskim prawem - agent Luke Hobbs - w tej roli Dwayne Johnson), budzą sympatię publiczności - dają się poznać jako ludzie honorowi, dla których priorytetami są przyjaźń, rodzina, lojalność. Walczą ze złoczyńcami (w 6 części - z gangiem najemnych zabójców, którego szef związany jest z byłą dziewczyną Dominica).

Podobnie jak w innych seryjnych produkcjach, kolejne części nie zachwycają tak jak pierwsze. Brakuje błyskotliwych pomysłów. Niektóre rozwiązania scenariusza skłaniają do zastanowienia: czy reżyser(Rob Cohen) nie przewidział, że widz nie uwierzy w autentyczność pasa startowego lotniska, którym rozpędzone samochody jadą przez dobre 10 minut? Z chęcią zobaczyłabym pas tej długości na własne oczy.

Wszystkie drobne grzeszki na pewno wybaczą produkcji fani szybkich aut, pościgów i driftingu(„Tokio Drift”). Tylko w najnowszej części „grało role” co najmniej kilka samochodów, o których śni każdy mężczyzna, w którego żyłach płynie paliwo. Wrażenie robi m.in. Chevrolet Camaro, Dodge Charger, Plymouth Baracuda, Aston Martin czy BMW M5.

Więcej o samochodach, które wykorzystano w 6 części tutaj: Fast Furious 6 - Cars Vehicles Guide

Na maraton filmowy warto zabrać ze sobą lub kupić w kinie napój energetyczny lub mocną kawę. Pomimo kofeinowych wspomagaczy na sali można dostrzec już w trakcie drugiego czy trzeciego filmu śpiące osoby, dlatego przed udaniem się na ENEMEF trzeba dobrze zastanowić się, czy nie ma się za sobą nieprzespanego tygodnia, a także czy repertuar jest dla nas na tyle interesujący, że wytrwamy kilkunastogodzinną projekcję. Fotele kinowe nie należą do najwygodniejszych miejsc do spania. Na ostatnim filmie zazwyczaj można zauważyć uszczuploną frekwencję, lecz w przypadku „Szybkich i Wściekłych” nie było takiej tendencji. Potwierdza to tezę, że w dzisiejszych czasach, kiedy modne stały się intelektualne filmy, nadal pozostała przestrzeń dla produkcji komercyjnych, które służą wyłącznie rozrywce.

Masz ochotę obejrzeć dobry film wieczroem w telewizji, ale nie wiesz, co jest emitowane? Sprawdź program tv!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.