Facebook Google+ Twitter

Jak wyprać pieniądze, nie używając pralki?

Boliwia to jeden z najpiękniejszych krajów świata – dowiesz się z przewodników turystycznych. Nie przesadzają. Przeczytaj jednak to, czego w nich nie znajdziesz.

W życiu karta karcie nierówna. Zgaduj zgadula, prawdziwa która? / Fot. Maciej MalachowskiW kraju, w którym prezydent państwa ubiera się w swetry z alpaki zamiast w garnitury, mówi do rodaków w indiańskim języku ajmara, a ci zwracają się do niego „bracie”, trudno zrozumieć wiele rzeczy. Potrzebujesz taksówki? Poproś o pomoc policjanta. Ten zatrzyma pojazd, ustali z kierowcą cenę za przejazd oraz spisze jego i twoje dane. Można wsiadać. Czasami nie trzeba nawet wysiadać, bo z taksówki wyciągną cię siłą. Ale co zrobić, gdy chcesz normalnie w świecie zapłacić i wysiąść, ale kierowca informuje, że twoje pieniądze są fałszywe?

Absolutnie nie musisz ich podrabiać. Dostaniesz je podczas wymiany waluty na granicy lub w kantorze. Jeśli jesteś w Boliwii po raz pierwszy, idę o zakład, że przynajmniej część bolivianos – boliwijskich złotówek – będzie fałszywa. Stawiam na to duże pieniądze. Prawdziwe.

Co zrobić z fałszywymi pieniędzmi w Boliwii? Po pierwsze nie panikować, nawet gdy są to twoje jedyne pieniądze. Po drugie zrobić to, co już ktoś przed tobą zrobił. Po prostu puścić je w obieg. Mówiąc inaczej, z fałszywymi banknotami w kieszeni trzeba zachowywać się tak, jakby właśnie opuściły mennicę państwową.

Łatwo powiedzieć, trudno zrobić... W Boliwii to powiedzenie nie obowiązuje. Najpierw trzeba spróbować wymienić bolivianos na inną walutę, na przykład na tą, z której wymieniono ci niedawno na bolivianos. Ze stratą oczywiście, ale kto by się w takiej sytuacji przejmował lichwiarską prowizją? Taka operacja nie jest możliwa wszędzie. Metodą prób i błędów musisz znaleźć kantor, w którym nie mają urządzenia z ultrafioletem do sprawdzania autentyczności pieniędzy. Tak, role w życiu czasami zmieniają się w zaskakujący sposób. Jeszcze przed chwilą szukałeś najbardziej wiarygodnie wyglądającego kantoru, a teraz chodzi ci o jak najbardziej podejrzany... Bez testera do pieniędzy. Ale co będzie, gdy go mają? Spokojna głowa. Nic nie będzie. Nikt nie wezwie policji. Pracownik kantoru powie ci po prostu, że banknot jest fałszywy, odda ci go i być może nawet uśmiechnie się, życząc miłego dnia. Trudno, szczęścia pójdziesz szukać gdzie indziej.

Sposób ten jest skuteczny, ale wymaga wielkiej cierpliwości. Poza tym, nie oszukujmy się, dobry pracownik kantoru rozpozna fałszywkę nawet bez ultrafioletu. Dlatego, jak na przestępcę przystało, trzeba poczekać na odpowiedni moment.

W Boliwii bez problemów znajdziesz małe, obwoźne kantory. Jeśli pamiętasz poczciwe budki z saturatorami, łatwo je rozpoznasz. Różnica jest taka, że zamiast wodą z sokiem, handluje się w nich pieniędzmi. Do takiego handlarza nie można podejść z marszu. Oprócz promieni ultrafioletowych nie ma nawet latarki, ale ma coś znacznie gorszego – wyczucie fachowca. Ale ty – nieoczekiwany polski handlarz boliwijskimi fałszywkami – musisz uśpić jego czujność. Poczekaj, gdy wokół kantoru na kółkach zrobi się tłoczno. Wtedy stań w kolejce, a gdy przyjdzie pora, podaj wszystkie banknoty o grubych nominałach. Nie żądaj wymiany wszystkiego na dolary, czy euro. Powiedz, że połowę pieniędzy chcesz wymienić na walutę, a drugą część niech rozmieni na drobne. Jeśli naciskający tłum jest wystarczająco duży, powinno się udać.

Oczywiście sposób ten nie daje gwarancji, że otrzymasz prawdziwe pieniądze. Ale znów będziesz miał w ręku wymienialną na świecie walutę (możliwą do upłynnienia w innych krajach) oraz boliwijskie banknoty o niższych nominałach. Nie wzbudzają już one takich podejrzeń wśród sprzedawców. Jeśli wzbudzą, zmień sprzedawcę. Aż do skutku. Nie miej przy tym wyrzutów sumienia. Oni dobrze wiedzą, co zrobić z fałszywkami. Zatem do dzieła – płać i kupuj, także swetry reklamowane przez prezydenta. Przed wyjazdem z Boliwii musisz wydać wszystko. Na kij ci pieniądze, które mają wartość tylko w jednym państwie na świecie?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Lubię artykuły z podróży, opisujące lokalny koloryt. Zawsze to jakiś sposób poznania świata.
I bardzo miło się czyta Twoje teksty - wartkie i wciągające.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie przestaję podziwiać za formę i treść Twoich artykułów!
Teraz, dodatkowo jeszcze za pożyteczny instruktarz dla Polaków wybierających się do Boliwii :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszyscy wymieniają fałszywki. Niska to czy wysoka społeczna szkodliwość czynu ? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.