Facebook Google+ Twitter

Jak z włosów łysego zrobić perukę?

Posiadanie samochodu przestało być jak w minionych czasach luksusem przypisanym do partyjnego establishmentu oraz kuzynów królika.

Samochód stał się dobrem koniecznym do pracy, uprawiania zawodu oraz życia na przeciętnym, cywilizowanym poziomie. Ponieważ rośnie ilość wypadków spowodowanych przez kierowców, minister Religa wpadł na pomysł, że za leczenie ofiar płacić będą dodatkowo właśnie oni.

Zaproponował coś, co spowoduje podniesienie składki na OC, bo na inny rodzaj redystrybucji firma ubezpieczeniowa nie pójdzie. Musi dochód własny utrzymać na niezmiennym poziomie. Sejm propozycję przyjął, bo posłowie są pracowici i przed wakacjami coś muszą uchwalić.
Kierowcy płacić będą, bo to "sami dobrawolcy" jak mawiał politruk zachęcający pistoletem do walki.

Póki co (za Wikipedią): "Każdy posiadacz pojazdu mechanicznego w Polsce obowiązany jest do zawarcia umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Ubezpieczenie to chroni posiadacza lub kierującego pojazdem przed finansowymi konsekwencjami szkód wyrządzonych osobom trzecim. Zakład ubezpieczeń wypłaca za posiadacza pojazdu odszkodowanie na rzecz poszkodowanego. Ubezpieczenie chroni więc z jednej strony majątek sprawcy szkody, z drugiej natomiast gwarantuje poszkodowanemu zaspokojenie jego roszczeń."

Roszczeń - a więc i leczenia. Szkód wyrządzonych - a więc również utraty zdrowia. Ale chyba mnie się tylko tak wydaje. Na wszelkiego rodzaju ubezpieczenia pobieranie są: (Google - ZUS) "Ubezpieczenia społeczne Emerytalne 19,52 proc. (podstawy wymiaru składki tj. wynagrodzenia brutto)
Rentowe 13,00 proc.
Chorobowe 2,45 proc.
Wypadkowe (ustalane na podstawie PKD oraz 1,8 % dla mikrofirm)".


A następnie: "Pozostałe ubezpieczenia pobierane przez ZUS, przekazywane innym instytucjom:
"Zdrowotne 9
proc. podstawy wymiaru składki przekazywane do NFZ
Fundusz Pracy 2,45 proc. przekazywane do instytucji rynku pracy (PUP, WUP)
Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych 0,10
proc. przekazywane FGŚP".


Do wypadków drogowych powodowanych przez pijanych kierowców należałoby dodać również inne spektakularne skutki pijaństwa jak wypadki przy pracy (bez samochodu), katowanie własnych dzieci przez tatusiów i mamuśki "pod wpływem", operacje kozikiem na przypadkowych przechodniach, demolki, podpalenia kradzieże, gwałty itd.

Komu w takim wypadku rząd nałoży dodatkowe umowne "OC" na leczenie ofiar działalności napranego narodu? Otóż - rządy naszego kraju nie od dzisiaj są przejęte tym stanem rzeczy i pijaństwu, będącego praźródłem wszelkiej niedoli, wydają walkę. Walkę wielką, ale jak wszędzie tam gdzie nie chodzi o ściąganie dodatkowych pieniędzy - całkowicie nieskuteczną. Ale za to urzędową, ponieważ: "Uznając życie obywateli w trzeźwości za niezbędny warunek moralnego i materialnego dobra Narodu Sejm PRL przyjął dnia 26 października 1982 ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (tekst jednolity: Dz. U. 2002 r. Nr 147 poz.. 1231)"

Na tej podstawie działają tak niezliczone instytucje cywilne urzędowe, kościelne, świeckie, dobrowolne i hobbystyczne że nawet przewijając kilkanaście stron wyszukiwarek oraz encyklopedii, nie sposób tego zliczyć. Dzięki coraz bardziej pijanemu narodowi płyną szerokim strumieniem pieniądze na walkę z tymże pijaństwem. ( oraz inne potrzeby państwa) Skąd płyną? Z akcyzy one płyną. Gdyż: "Celem akcyzy jest ograniczenie konsumpcji niektórych dóbr ze względu na ich szkodliwość zdrowotną bądź też wyczerpywanie się ich rezerw. Często stanowi ona obszerny i łatwy wpływ pieniędzy dla budżetu państwa."

I tu jest przysłowiowy pies pogrzebany. Im więcej naród pije, tym większy dochód z akcyzy. Czemuż nie zastosować tego do kierowców? I tym właśnie tropem idzie minister zdrowia. Im więcej będzie wypadków, tym więcej kierowcy zapłacą na szpitale.

Źródło państwowych dochodów w powiązaniu z akcyzą na alkohol jest nie do wyczerpania. Koło się zamyka. Wszelkie działania anty są gwarantowanym źródłem wpływów do kasy państwa oraz utrzymania dla rzeszy urzędników kręcących się za własnym ogonem. Mają na celu nie tyle zmniejszenie dramatu, co przykrycie brudnej łysiny przekrzywioną peruką.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Popieram, dobra analiza sprawy, plus. Słuszniej byłoby dokładać sprawcom, czyli pijakom. Ale prościej dokłada się tym, którzy nie będą prtestować. Będą mieli bez kłoputu. No jeszcze jest jedna grupa, którym można diłożyć bez problemów - emeryci. Na pewno na to wpadną i zastosują!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.