Pozycja materiału w rankingach:
Zwalczać homofobię i nietolerancję można na wiele różnych sposobów. Można urządzać marsze, akcje ulotkowe, pokazy kinowe. Można wysyłać maile, dzwonić, apelować, uświadamiać,... ale można też do zagadnienia podejść w sposób niekonwencjonalny - urządzić turniej w piłkarzyki o puchar Tinky-Winky.
W ramach Europejskiego Tygodnia Walki z Rasizmem i Homofobią w Piłce Nożnej w ubiegłą niedzielę odbył się w toruńskim pubie „Tratwa" turniej gry w piłkarzyki o Puchar Tinky-Winky. Tinky-Winky, bohater bajki dla dzieci „Teletubisie", został rozsławiony przez Ewę Sowińską, Rzecznika Praw Dziecka, która chciała sprawdzić, czy aby nie „promuje" on homoseksualizmu.
W zabawie wzięło udział osiem drużyn reprezentujących różne środowiska działające w Toruniu, m.in. Amnesty International, Kampania Przeciw Homofobii, Międzywydziałowe Koło Naukowe UMK „Gender", Partia Zieloni 2004, sympatycy Przestrzeni Alternatywnej LaLucza. W imprezie wzięli także udział goszczący w mieście Holendrzy z bliźniaczego Toruniowi miasta Lejda, członkowie COC - najstarszej na świecie, powstałej w 1946 r. - organizacji broniącej praw gejów i lesbijek.
Pierwsze miejsce zdobyła niezależna drużyna „Dzikie dziki" otrzymując w nagrodę czerwonego nadmuchiwanego teletubisia oraz butelkę kordiału z Lejdy. Drugie miejsce przypadło Kołu Naukowemu UMK „Gender", którego przedstawiciele wrócili do domu z fioletowym Tinky-Winky. Na podium znalazła się także drużyna Partii Zielonych, zdobywając trzecie miejsce i zielonego teletubisia. Wszyscy uczestnicy otrzymali także dyplomy uczestnictwa i gratulacje.
– Zwycięzcy szli jak burza, literalnie zmiatając przeciwników z murawy, zaskakując subtelną taktyką, wysublimowaną grą psychologiczną i niespodziewanymi a zdecydowanymi posunięciami. Triumfatorzy odebrali zasłużone owacje – komentował po zakończeniu turnieju pełniący obowiązki sędziego spotkania Przemysław Szczepłocki.
– Dzisiaj się bawimy, ale nienawiść i uprzedzenia to poważna sprawa – mówi dr Agnieszka Szpak, koordynatorka KPH w Toruniu. – Nasze badania pokazują, że ponad 17 proc. polskich gejów i lesbijek doświadcza przemocy fizycznej z powodu swojej orientacji seksualnej, a 51 proc. doświadcza przemocy psychicznej. To bardzo dużo ludzkiego cierpienia spowodowanego przez niewiedzę. Orientacja seksualna jest jak kolor oczu, jest po prostu cechą jakiejś osoby. Nie jest sama w sobie ani dobra, ani zła. Nie można też jej „promować". W badaniu CBOS 83 proc. Polaków stwierdziło, że nie zna żadnej osoby homoseksualnej – to dlatego nadal tak silne są uprzedzenia.Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 91 | Miejscowość: Toruń | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Łukasz Zawadzki 30.10.2007 21:44
Pewnie tradycyjna wymiana koszulek na końcu?
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1056)