Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

138 miejsce

Jak zakład energetyczny wykańcza klienta?

Dostajemy zbyt wysoki rachunek za prąd i wiemy, że kwota jest kilkanaście razy wyższa. Co robimy? Idziemy do zakładu energetycznego lub piszemy pismo w tej sprawie, ale to nie zwalnia nas z uregulowania naliczonej opłaty.

W Białostockim zakładzie energetycznym PGE Obrót, jeden z klientów zgłosił skargę na wysoki
rachunek za energię elektryczną w wysokości 1600 zł. W przepisowym terminie zakład energetyczny odpowiedział, iż nie zajmuje się tym - takie pytania lub skargi należy składać do PGE Dystrybucja.

Zgodnie z prawem energetycznym wszelkie podejrzenia niekontrolowanego przepływu energii
elektrycznej mają być kontrolowane. Umowa z klientem obowiązuje w pełnym zakresie odpowiedzialności. Klientów nie obchodzi, skąd zakład energetyczny czerpię energię, ponieważ to PGE Obrót odpowiada za wszelkie usterki, błędy i inne zjawiska powstałe w trakcie przesyłu.

Niestety, jak widać, zakład energetyczny nie poczuwa się do odpowiedzialności, wobec czego wyliczył klientowi z nowej, wysokiej średniej nową kwotę stałego rachunku; rachunek prognozowany w oparciu o ten w wysokości 1600zł. Teraz zamiast 30 zł klient musi płacić 330 zł
miesięcznie, bez względu, rzecz jasna, na to, czy korzysta, czy nie z dostaw energii elektrycznej.

Chociaż klient ma prawo żądać odszkodowania i zadośćuczynienia na drodze cywilnej,
wygląda na to, że prawo stanowią pracownicy zakładu energetycznego, bo przecież takimi błahostkami dyrekcja się nie interesuje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

potrzebuje porady jak zmusić zakład dystrybucji do założenia licznika przedpłatowego z opisów widzę że możliwe
Mój zakład uporczywie odmawia.Co robić Proszę o porade

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kasia
  • Kasia
  • 13.07.2012 19:36

Mam problem z PGE. Rok temu podpisałam z nimi umowe i założyli mi licznik, podczas zakładania licznika musiałam podać kwote gwarantowaną kturą musze co miesiąc płacić, więc podałam im 100 zł. Prognozy miesięczne jakie mi przysyłali wynosiły od 70 do 90 zł, po pół roku przychodził inkasent i kasował mnie na 300-460zł. Postanowiłam zmienić z nimi umowe i podawać im osobiście co miesiąc faktyczny stan licznika. Od tamtej pory zakład energetyczny uwzioł się na mnie i co miesiąc przysyła mi upomnienia do zapłaty rachunków kture mam opłacone i na kture mam kwity.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jan Mika
  • Jan Mika
  • 02.02.2012 22:08

Jestem ich klientem i też mnie ich prognozy denerwują .Dlaczego mam płacić za coś czego nie wykorzystałem?Wolałbym płacić odrazu za stan faktyczny . Mało tego XXI wieku, przy takiej technice nie mogą stwierdzić kto zawija im prąd ha ha ha, a ja jadąc na działkę do Sobieskiej Woli 2,nie mogę oglądać telewizji bo jakiś burak przełącza na lewuchę . Na dodatek wszyscy wiedzą kto, np.p.Bobel .śmiga im tylko dym,a oni szukają kasy np. w moim portfelu.Normalnie nic nie mówiłem ale teraz mamy duże mrozy i widzę jak zimny dym z komina zasówa,szczególnie wieczorami , a kabelek się grzeje ,dlaczego mam płacić za prąd i węgiel jeśli kabelek mniej kosztuje, a i w domu ciepło.Prosiłbym o szukanie kasy tam gdzie ona ginie .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Katarzyna mazur
  • Katarzyna mazur
  • 26.01.2012 11:37

Mam taki problem w 2008 r otrzymalam wezwanie do zaplaty dwuch rachunkow ktore mialam zaplacone poszlam na elektrownie z kwitkami powiedzieli ze wszystko ok za jakis czas przychodze do domu pradu brak i kartka z grozba wypowiedzenia umowy za tesame rtachunki znowu poszlam na elektrownie powiedzieli tosamo zignorowac za dwa tygodnie dostelam wypowiedzenie umowy poszlam znowu powiedzieli ze pomylka i ze nowa umowe wysla poczta przez trzy lata nikt nie przychodzil odpisac licznika prad placilam na poleceniach przelewu bo nie dostawalam rachunkuw z elektrowni do piero po trzech latach jak zrobilam awanture dostalam umowe a za te trzy lata kazali zaplacic 5000;00 tys zl tak jak bym wogole nie placila pradu splacam zadluzenie za zgoda elektrowni w ratach plus bierzace rachunki co dwa miesiace dostaje upomnienie ze niema wplaty zanosze odcinki slysze ze ok zignortowac wezwanie po dwoch tygodniach porzychodza panowie odcinaja prad i nie interesuje ich ze ja mam zaplacone ide do elektrowni pani koordynator mowi zerwac plabe pomuzcie gdzie mam zlozyc skarge tak sie przecierz nie da

Komentarz został ukrytyrozwiń
AM
  • AM
  • 13.12.2011 12:46

a ja myślałam że tylko ten monopolista vattenfall robi ludzi w qq,na co jestem żywym dowodem,własnie sie z nimi"kłócę"!!szok,szkoda że jestesmy skazani na takich dostawców,mają bałagan(mało powiedziane!)i pretensje do klientów!!tworzą problemy sami sobie,a szukają głupków wsród ludzi

Komentarz został ukrytyrozwiń
renata
  • renata
  • 11.09.2011 12:29

Mam tak samo. Teraz sądzę się z elektrownią (ENEA). Chcą ode mnie 4,5 tys. zł za rzekomą kradzież prądu. Jedynym ich dowodem jest to, że licznik miał uszkodzoną plombę. Uszkodzenie plomby stwierdzili pracownicy ENEA kiedy przyszli do mieszkania (w którym nikt nie mieszka), aby wymienić licznik na przedpłatowy (ale o tym się dowiedziałam dopiero z pisma z sądu).
Według mnie do uszkodzenia plomby doszło w czasie wizyty panów z ENEA. Wcześniej mogły to zrobić tylko krasnoludki.

Z ciekawostek - zdaniem ENEA kradłam prąd co najmniej od 6 m-cy. W tym czasie nie było odczytów licznika (jak wspomniałam mieszkanie było puste, nikt w nim nie mieszkał, jedyne możliwe zużycie to ogrzewanie ustawione na minimalny poziom, żeby nie zamarzły rury). Szacunkowy miesięczny rachunek wystawiany był na ok. 200 zł (w czasie gdy tam mieszkałam opłata za prąd - lodówka, piekarnik, komputery, itp. wynosiła ok. 150-200 zł).

Sprawa w sądzie trwa już ponad rok. Enea podobno nie mogła mnie namierzyć (choć mają przecież mój adres korespondencyjny w UMOWIE). O tym, że kradłam prąd tak naprawdę dowiedziałam się dopiero jak mi komornik konto zajął...

Komentarz został ukrytyrozwiń
RM
  • RM
  • 09.06.2011 15:45

Wystarczy złożyć skargę do URE i oraz do UOKiK - powiązaną z odpowiednio dobranymi artykułami - łącznie z oczekiwaniami zadośćuczynienia. ale najpierw należy złożyć skargę do samego zakładu energetycznego - informując ich o ich obowiązku zbadania przesyłu - jeśli zakład nie naprawi szkody - wówczas od momentu wpłynięcia pism do URE lub UOKiK możemy żądać od ZE anulowania źle naliczonej opłaty - rządanie umorzenia - to celem wstępu, jest jeszcze kilka innych możliwości załatwienia takich spraw

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wielebor
  • Wielebor
  • 05.06.2011 10:01

Znam podobny przypadek, w mieszkaniu gdzie miesięcznie płaciło się 30 zł miesięcznie nagle przyszedł rachunek na ponad 300 zł, nikt nic nie wie. Zwyczajne oszustwo. Co śmieszniejsze akurat w tym miesiącu mieszkanie było mniej używane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Idziemy do zakładu energetycznego lub piszemy pismo w tej sprawie, ale to nie zwalnia nas z uregulowania naliczonej opłaty."-dokładnie.

Z zakładu energetycznego otrzymałam rachunek 145zł płatne każdego miesiąca(przez pół roku).W mieszkaniu nie było pralki,mikrofali,żelazka,czajnika elektrycznego,itd.Mieszkała jedna osoba korzystająca(tylko!)z telewizora i komputera.ZDZIWIONA UDAŁAM SIĘ DO ZAKŁADU ENERGETYCZNEGO W CELU WYJAŚNIENIA tak wysokiego rachunku.Po mojej interwencji (ponoć)był inkasent sprawdził licznik i wszystko jest ok.Płacić trzeba ;)
Gdy nadszedł termin półrocznego rozliczenia ,zakład energetyczny doliczył do rachunku dodatkowo 425zł.
Przeżyłam szok!Wściekła pobiegłam do zakładu w celu wyjaśnienia skąd wzięły się takie sumy?
Usłyszałam -z odczytu licznika.
Natychmiast zlikwidowałam licznik, montując licznik przedpłatowy.Obecnie kupuje prąd na kwotę ok. 40zł miesięcznie,przy takim samym korzystaniu z energii elektrycznej .
Jak zakład energetyczny naliczał poprzednie rachunki?Skąd brały się takie sumy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.