Decyzję o rezygnacji z walki o fotel prezydencki podjął wczoraj najpoważniejszy kandydat do jego objęcia. I choć takie sugestie już od dłuższego czasu trafiały do ucha premiera, to obserwatorzy sceny politycznej wydają się być zaskoczeni.
Lata spędzone poza Polską gwarantują doskonałe zdolności językowe (ilu polskich polityków byłoby zdolnych wziąć udział w zagranicznym programie telewizyjnym?). Do tego dochodzi jeszcze nienaganna prezencja pana ministra, co ponoć ma dla wielu wyborców znaczenie decydujące.Zobacz także:
Artykuły
(21)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.88)
Wiek: 23 | Miejscowość: Radzymin/Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jarosław Grondys (v.S) 30.01.2010 11:11
Nie przepadam za PO ale posunięcie Tuska mi się bardzo podoba - kandydaturę SIKORSKIEGO uważam za najlepszą i bardzo trafną - jeżeli bedzie kandydatem bedzie bardzo poważnym "kontrkandydatem" Kaczyńskiego - byłby to chyba pierwszy tak świetnie przygotowany kandydat na to stanowisko. Ale .... no właśnie - to spore zagrożenie dla PO jest to "kandydat" nie przewidywalny gdyż ma swoje "ambicje" i trudno przwidzieć jak się zachowa w stosunku do PO po wyborze. Aczkolwiek na miejscu Tuska postawiłbym na Sikorskiego - tyle że 10 lat ma Tusk z głowy i to też jest fakt nie zaprzeczalny.
Myślę że prezydentura SIKORSKIEGO mogła by przykryć nawet sukces prezydentury KWAŚNIEWSKIEGO.
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3781)