Facebook Google+ Twitter

Jak zakończy się walka o schedę po Tusku?

Decyzję o rezygnacji z walki o fotel prezydencki podjął wczoraj najpoważniejszy kandydat do jego objęcia. I choć takie sugestie już od dłuższego czasu trafiały do ucha premiera, to obserwatorzy sceny politycznej wydają się być zaskoczeni.

Tusk wcale nie był pewnym kandydatem do zastąpienia Lecha Kaczyńskiego w Pałacu Prezydenckim. Wielu wyborców zniechęconych sporem dwóch największych partii szukało kandydata alternatywnego. Siła szefa Platformy Obywatelskiej w dużej mierze wynikała z obawy przed reelekcją obecnego prezydenta. Donald Tusk był uznawany za jedynego kandydata który może tego dokonać bez trudu. Jego elektorat konsolidowała postać Lecha Kaczyńskiego. W każdym innym przypadku deklarowana sympatia do premiera podzieliłaby się pomiędzy kilku podobnych liberalnych kandydatów.

Taki też scenariusz będziemy zapewne obserwować. Detronizacja obecnego prezydenta wcale nie musi przypaść kandydatowi PO (choć oczywiście z wielu względów jemu będzie najłatwiej). Dużo będzie zależało od tego na kogo ostatecznie członkowie PO postawią w tych wyborach. Media najsilniej akcentują dwie potencjalne kandydatury: marszałka Bronisława Komorowskiego i ministra Radosława Sikorskiego.

Pierwszy z nich to doświadczony polityk z solidarnościowym rodowodem, któremu aktualnie sprawowana funkcja daje możliwość sprawdzenia i rozwinięcia swoich zdolności koncyliacyjnych. Komorowski byłby dla Platformy prawdopodobnie kandydatem najbezpieczniejszym, lojalnym wobec władz partii.

Statecznemu, dojrzałemu marszałkowi Sejmu może być trudno o wyróżnienie się spośród pretendentów do Pałacu. Dla wielu wyborców nie będzie istotne czy swój głos oddają na kandydata PO czy też na np. wciąż kojarzonego z partią rządzącą Andrzeja Olechowskiego.

Problemów z wyrazistością nie powinien mieć za to Radosław Sikorski. Minister Spraw Zagranicznych na polskiej scenie zdążył zaistnieć jako polityk dwóch konkurencyjnych obozów, spektakularnej wolty dokonując w kluczowym momencie. Ciągnie się też za nim kilka kontrowersyjnych wypowiedzi. To zgoła inny kandydat pod względem temperamentu niż marszałek Komorowski.

Konfrontacyjne nastawienie raczej nie pomoże mu w uzyskaniu poparcia PO. Donald Tusk nie po to zrezygnował ze startu w wyborach by całkowicie utracić kontrolę nad urzędem prezydenta, bo przecież i tak może się stać w przypadku młodego i ambitnego polityka. Ale Sikorski ma też zalety, które powodują, że łatwiej byłoby mu przekonać do siebie elektorat premiera. Większość jego sejmowych kolegów może mu pozazdrościć obycia na zagranicznych salonach i dobrych kontaktów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Nie przepadam za PO ale posunięcie Tuska mi się bardzo podoba - kandydaturę SIKORSKIEGO uważam za najlepszą i bardzo trafną - jeżeli bedzie kandydatem bedzie bardzo poważnym "kontrkandydatem" Kaczyńskiego - byłby to chyba pierwszy tak świetnie przygotowany kandydat na to stanowisko. Ale .... no właśnie - to spore zagrożenie dla PO jest to "kandydat" nie przewidywalny gdyż ma swoje "ambicje" i trudno przwidzieć jak się zachowa w stosunku do PO po wyborze. Aczkolwiek na miejscu Tuska postawiłbym na Sikorskiego - tyle że 10 lat ma Tusk z głowy i to też jest fakt nie zaprzeczalny.
Myślę że prezydentura SIKORSKIEGO mogła by przykryć nawet sukces prezydentury KWAŚNIEWSKIEGO.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tuskowi marzy się zostać kanclerzem, pewnie namaści Olechowskiego, tylko on może odebrać głosy lewicy, chłopom, liberałom
i reszcie planktonu politycznego, pokonać Kaczyńskiego popieranego przez pis.
Olechowski to według mnie nawet dobry wybór :
ma prezencję
jest inteligentny
i góruje nad pozostałymi wzrostem

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.01.2010 15:39

Tusk idzie na całość !!!! słabo zorientowany PSL utwierdza mnie w tym przekonaniu , prawdopodobieństwo zerwania koalicji przez PO jak nigdy !!!! pretekst ? choćby KRUS , piarowcy i ci od słupków mogli wpaść na ten szatański pomysł !!!! wybory do parlamentu i prezydenckie jak nigdy platformie na rękę !!!szansa zebrania wszystkiego jak nigdy a i konstytucję można by zmienić

tylko takie uzasadnienie w mojej ocenie wyjaśnia te nie logiczne decyzje premiera ..... fuj , aż strach !!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tych wszystkich panów, a nawet z dotychczasowych prezydentów III RP, Komorowski wydaje mi się w ogóle najlepszym człowiekiem na to stanowisko...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak zakończy się walka o schedę po Tusku?

scheda=Schetyna??

a Kaczuszyński będzie trwał ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

PO ma trzy oblicza. Centrowe tam należy premier Tusk , marszałek Komorowski ,klerykalno-prawicowe poseł Gowin , minister Radziszewska . Oraz liberalno-lewicowe poseł Palikot , poseł Kutz i posłanka Mucha. Ja nie jestem za Platformą jednak bym sobie życzył Po , o pięknej twarzy Joanny Muchy, intelekcje Kazimierza Kutza i odwadze Janusza Palikota.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobre rozważania. Sądzę, że reelekcja Kaczynskiego w żadnym wypadku nie wchodzi w rachubę.
Ktokolwiek stanie do wyscigu, będzie miał od poczatku nad nim przewgę; jeżeli wygra kandydat z ramienia PO - cel Tuska będzie osiągniety w 100 procentach. Nie dopuści do władzy Kaczyńskich. Przejęcie pałacu prezydenckiego automatycznie osłabia pozycję PiS i Jarosława.
Rzecz wykalkulowana prezyzyjnie i z Tuskiem na stanowisku premiera zapewniająca ciągłość władzy - ciagłość koncepcji rządzenia, która w dłuzszym przedziale czasowym, stworzy wreszcie warunki do przeprowadzenia koniecznych reform.
I o to chodzi!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Będzie ciekawie. Ja stawiam na to, że reelekcję uzyska Kaczyński.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.