Facebook Google+ Twitter

Jak zaoszczędzić na lekach - import równoległy

Wydatki ponoszone przez Polaków na leki są z roku na rok coraz wyższe. Aby znacząco zredukować koszty, wystarczy zapytać w aptece o leki z importu równoległego. Wiedza ta może okazać się przydatna zwłaszcza w sezonie grypowym.

 / Fot. Handel równoległy to forma obrotu produktami leczniczymi na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego (państwa UE oraz Islandia, Norwegia i Lichtenstein), opierająca się na zasadzie swobodnego przepływu towarów. Ceny leków w poszczególnych krajach UE różnią się od siebie, więc importerzy równolegli wyszukują lek w państwie, w którym jest on tańszy niż w Polsce, a następnie sprowadzają do kraju, w którym jego cena jest wyższa. Leki pochodzące z importu równoległego są następnie przepakowywane i zaopatrywane w ulotkę w języku polskim. W rezultacie pacjent może nabyć w aptece ten sam lek w różnych cenach i opakowaniach: droższy, wprowadzony na polski rynek przez producenta oraz tańszy, sprowadzony z zagranicy przez importera i przepakowany. Pamiętajmy: leki z importu równoległego to te same leki, ten sam skład, ten sam producent, tylko inny kraj pochodzenia!

Brak świadomości wśród pacjentów dotyczącej dostępności leków z importu równoległego sprawia, że nie pytają oni w aptekach o te produkty, tracąc tym samym możliwość znacznych oszczędności. Polskich pacjentów zraża też czasem opakowanie preparatów, prezentujące się trochę inaczej niż
opakowania leków sprzedawanych przez producentów. Jak zaznacza Sławomir Bernaciak, prezes firmy Inpharm, członka Stowarzyszenia Importerów Równoległych Produktów Leczniczych (SIRPL), pacjenci nie mają się czego obawiać. Leki z importu równoległego przepakowywane są przy zachowaniu najwyższych standardów przez firmy posiadające certyfikat GMP (ang. Good Manufacturing Practice), które wydaje Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Pacjenci często boją się, że lek w innym opakowaniu będzie różnił się również składem. W przypadku leków z importu równoległego jest to lęk nieuzasadniony. Warto przy tym dodać, że lek z importu równoległego nie jest zamiennikiem ani odpowiednikiem, tylko dokładnie tym samym, oryginalnym lekiem.

Import równoległy to również korzyści dla budżetu państwa. Oszczędności dla NFZ mogłyby być jeszcze większe, gdyby ta forma obrotu została wsparta odpowiednimi regulacjami prawnymi – tak, jak ma to miejsce innych krajach UE. Obecnie procedura umieszczania leków z importu na listach refundacyjnych jest skomplikowana i czasochłonna. Firmy zrzeszone w SIRPL oceniają, że bardziej przyjazne importerom przepisy mogłyby rocznie przynieść NFZ milion złotych oszczędności.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.