Codzienne wyjścia? Wyjazd na wczasy? Samotna noc w domu? Niestety, zgodnie z policyjnymi statystykami okres letni to moment, w którym dokonuje się najwięcej włamań, zarówno do mieszkań, jak i domów jednorodzinnych.
Zobacz także:
Artykuły
(33)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.00)
Wiek: 29 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Oświecony 27.06.2011 11:38
Zgadzam się z wypowiedzią, że na złodzieja nie ma zabezpieczeń. A jedynie życzliwe oko sąsiada może zapobiec okradzeniu.
Krzysztof Bień 23.06.2011 09:29
To jest niestety tylko teoria pana Mariusza Jasińskiego i krypto reklama. Ta teoria nie ma z praktyką nic wspólnego. Znajomi rok temu zaufali podobnej teorii. Zamontowali super system z monitoringiem który po zaistnieniu zagrożenia przybywa w ciągu kilku minut na teren posesji i z wieloma innymi bajerami zapłacili bardzo dużo. Miesięczne opłaty też nie małe. Byli szczęśliwi przez 6,5 miesiąca. kilka razy nawet sam system włączał się bez przyczyny / tek im się wydawało/ ekipa monitoringu zjawiała się o czasie co cieszyło przyjaciół, że tak są dobrze zabezpieczeni. Wyjechali na wakacje, po 9 dniach musieli wracać bo ich okradziono. Odbyło się to fachowo / na złodzieja nie ma alarmów/. Kilkakrotnie włączył się alarm u nich w domu ekipa monitoringu zjawiał się błyskawicznie. Ale za 7-ym razem jechali już nie tak szybko, myśląc że to fałszywy alarm jak poprzednio, przybyli na posesję nieco puźniej. Złodzieje zdążyli w tym czasie wynieść sprzęt audio, video, inne ozdoby i wyposażenie na sporą kwotę nie wspominając o zniszczeniach. Bo nie mieli czasu na spokojne otwieranie drzwi, rozłączanie sprzętów itd. starczyło tylko na brutalne wybicie szyby i pospieszne wyrywanie wszystkiego co nie stało swobodnie. Ja jestem zwolennikiem sąsiedzkiej pomocy. Z autopsji to mi jest znane. Ja z 4 sąsiadami przyjaźnimy się od wielu lat, pomagamy sobie wzajemnie w codziennym życiu. A w przypadku gdy opuszczamy dom to zawsze ktoś z sąsiadów jest w domu i ma oko na sąsiednie domostwa. Każdy ma zapasowe klucze do pozostałych. A więc gdy przyszła niespodziewanie burza to nie spowodowała szkody bo sąsiad pozamykał okna. Było kilka sytuacji jednoznacznych, ale samo pojawienie się sąsiada i zapytanie czy kogoś szuka i czy w czymś pomóc obcej osobie. Odstręczało na dobre i zabezpieczało przed najgorszym. A nawet jeśli jestem wieczorem w domu sam, to myśl o tym, że obok mnie mieszka grono życzliwych mi osób dodaje mi otuchy i pozwala czuć się bezpiecznie. A niestety z najlepszym super alarmem nie napiję się dobrej nalewki i nie porozmawiam o problemach codziennego życia. A z tego co widzę to młodzi ludzie nie konsolidują się a raczej izolują. Właśnie po przez stosowanie alarmów, rozmowami przez komórkę czy na skype.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +214)