Facebook Google+ Twitter

Jak zarabiać nie płacąc podatków?

Od kiedy cywilizowany świat ewolucyjnie przeszedł z handlu wymiennego na monetarny, a mozolne pozyskiwanie pieniędzy zostało obarczone obowiązkiem płacenia podatków, wielu obywateli poszukuje sposobów, aby ich nie płacić.

W obiegowej opinii płacenie podatków to akt niesprawiedliwości społecznej, mający jedynie na celu zapełnianie państwowej kasy, z której korzystają głównie urzędnicy i politycy. A skoro tak, to unikanie płacenia tej niesprawiedliwej daniny zasadniczo nie jest niczym aż tak nagannym, aby prosty obywatel musiał się tego wstydzić. Zgodnie z takim pojmowaniem spraw, ów prosty obywatel bez zażenowania, na oczach pozostałych prostych obywateli i za cichym przyzwoleniem stróżów prawa, podejmuje pracę, z której dochód trafia prosto do jego kieszeni, z pominięciem Urzędu Skarbowego.

Popatrzmy zatem, jak to się robi?

Andrzejowi w szkole szło zawsze jak po grudzie. Z matematyki chyba najgorzej, no i trójczyny nawet z wf-u, a tu proszę! Pełnia sezonu turystycznego w kurorcie Sopot. Jest godzina ósma rano, Andrzej już po porannej toalecie w skupieniu ślęczy przed lustrem, nakładając na twarz kolejną warstwę białego pudru. Potem kilka pociągnięć kredką, aby brwi wyraźnie rysowały się na tle bladego czoła, jeszcze tylko lekka szminka na wyschnięte wargi i gotowe. Z szafy wyłania się strój Arlekina, który razem ze srebrnymi pantofelkami, białymi rękawiczkami i czarnym kapelusikiem szybko ląduje w foliowej torbie. No i najważniejsze, niewielki biały dzbanuszek na drobne monety. Przed domem już czeka samochód kolegi. Po kilkunastu minutach parkują na jednym z podwórek sąsiadującym z popularnym „Monciakiem”. Krótka przebieranka i pora do roboty!

Miejsce pracy wybrane starannie: południowa, zawsze ocieniona strona ul. Monte Cassino, nieopodal dużego sklepu spożywczego. Andrzej kiedyś ustawiał się pod delikatesami, ale ochroniarze byli nieubłagani i słońce nieznośne, więc wybrał przeciwną stronę ulicy, tam gdzie jest spokojniej. Na bruku rozstawił taborecik przykryty czarną materią, na którym wkrótce sam stanął niczym grecki posąg. Teraz wystarczy tylko czekać, aż turysta, snujący się deptakiem, zwróci uwagę na dziwną, nieruchomą postać w białym stroju i podziwiając jej dostojny bezruch, w przypływie hojności wrzuci monetę do dzbanuszka. Wtedy Andrzej wykonuje w stronę turysty elegancki gest podziękowania lub nawet podaje mu rękę, jak w teatrze. Dlatego tą metodę zarabiania pieniędzy nazywa „metodą aktorską”. Kiedyś udawał niewidomego (grube okulary, biała laseczka), ale to nie dawało mu satysfakcji. Teraz dopiero czuje się jak prawdziwy artysta.

Dzięki efektowi cieplarnianemu i mniej licznym opadom, sezon zarobkowy Andrzeja znacznie się wydłużył i trwa obecnie od początku czerwca nawet do końca września. Pełne cztery miesiące. – Można żyć! – Andrzej z uśmiechem komentuje ten fakt. Jednak na moje pytanie, ile zarabia w sezonie, nie chce odpowiedzieć. Gdy pytam o podatki, śmieje się od uch do ucha. - To dobre dla głupich. Ja na tych durnych urzędasów pracował nie będę i koniec! – wykrzykuje. - Taką mam zasadę.

Co jakiś czas trzeba odpocząć. Więc Andrzej schodzi ze swojego czarnego piedestału, staje pod ścianą, tyłem do przechodniów, i wypala papierosa, spokojnie przeliczając uzbierane pieniądze. – Kiedyś to jeden Niemiec wrzucił nawet porządny banknot i osobno zapłacił za serię zdjęć. – wspomina z rozrzewnieniem, lokując monety do skórzanego woreczka ukrytego głęboko pod białym strojem. Z ich ilości można wywnioskować, że interes kręci się całkiem nieźle.

Gdy Andrzej już porządnie zgłodnieje, robi sobie przerwę i idzie do „Pinokia” na pizzę. W tym swoim "roboczym" stroju wygląda trochę dziwnie, ale szkoda czasu na przebieranki, praca to praca. Ciągle jednak martwi się, czy pod nieobecność nikt inny nie zajął jego miejsca. - Pełno tu takich. – skarży się. - To jakiś muzyk z akordeonem, to facet z psami, co to niby dla nich zbiera na karmę, to inny mim-aktor, który pozuje na biegnącego urzędnika z teczką. Cholera, nigdy nie ma spokoju! Trzeba niekiedy zakasać porządnie rękawy i pogonić takiego cwaniaka, jednego z drugim. A najgorzej jest z młodymi. – narzeka. - Wypije taki browara i wydaje mu się, że może sobie na wszystko pozwolić. Ale nie ze mną takie numery. Mam przecież swój honor, ciężko pracuję i szacunku wymagam. Dlatego jednemu takiemu, który w niewybredny sposób zachęcał mnie do tańca, nawet dałem znienacka w pysk – śmieje się.

I tak płynie godzina za godziną, dzień za dniem. Tłum turystów leniwie przelewa się przed nieruchomą postacią, co rusz brzęknie moneta w dzbanuszku. Jednak fiskus niech sobie zbyt wiele nie obiecuje po Andrzeju, bo to człowiek, który potrafi zadbać o swoje. Dla niego liczy się zarobek dnia, a nie tam jakieś pielęgniarki czy nauczyciele domagający się podwyżek z państwowej kasy. - Niech inni sobie ją zapełniają podatkami, skoro są tacy obywatelscy – stwierdza z ironią, gdy znów podejmuję ten temat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Andre Mavion
  • Andre Mavion
  • 07.10.2011 15:17

no coż ci co piszą, że artyści zarabiają duże pieniądze to sami nie wiedzą co piszą....i tak np. rolnik, który nie ma pojęcia o naprawie telewizora to go nie naprawi.Tak właśnie jest z tymi ludżmi, którzy mowią - o ile to ktoś grający na ulicy zarobił - .Zarobek zależy od pogody, od tego czy zarobił na naprawę instrumentu noiczy ma inną pracę, emeryturę, rentę, bo jeżeli nie to żaden zarobek moi kochani krytycy. trzeba samemu spróbować, żeby innych krytykować. OK ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo, to określa sąd, dlatego samemu lepiej nie kalkulować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak, publikacja odpada, chyba, że by był w tłumie. A tak a propos , to ile osób już tłum tworzy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świat stanął na głowie! I pomyśleć, Ewuniu, gdybyś zechciała opublikować fotkę z "takim osobnikiem" - byłoby to niezgodne z prawem, natomiast o tym, co robi ten osobnik, prawo jakby zapomina.

Komentarz został ukrytyrozwiń

plusik

w stolicy sporo takich osobników na starówce / upamiętniłam ich na fotkach/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lucynko, wszystko co mówisz jest na pewno słuszne. Procedury podatkowe są skomplikowane, chwilami niezbyt jasne. Nie zmienia to jednak faktu, że pan, o którym tu mówimy, uchyla się od płacenia podatków nie z powodu trudności technicznych, tylko z przyjętego przez siebie założenia, że podatków płacić w ogóle nie będzie. Bez względu na to jakie są wysokie i jak się je płaci. Poza tym ów pan jawnie drwi z tych wszystkich współobywateli, którzy są w tym względzie uczciwi. Ja osobiście odczytuję to jako jego nieuczciwość i aspołeczność.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie, powiedz czy płacenie podatków jest w Polsce proste? Procedura placena podatków powinna być uproszczona do maksimum i bez obowiazkowego haraczu na ZUS, bo teraz nie ma takiej możliwości,musisz zalożyć działalność gospodarczą, musisz płacic miesięcznie ponad 700 zł podatku na składki z ubezpieczenia społecznego i dodatkowo podatek dochodowy do Urzędu Skarbowego a jak ten człowiek ma dochody właśnie 800, 900 zł miesięcznie to oplaty zjadły by jego zarobek i nie miałby co zjeść.Nie przewidziano takiej możliwości w prawie podatkowym że dochody nie wystarczają na opłacenie ZUSu.Bo sam podatek do US to byłyby grosze i napewno ten pan chętnie by zapłacił te parę złotych..
Pozatym nie ma co mu zazdrościć tej działalności bo w razie choroby nie ma żadnego wynagrodzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ojej, Lucynko. Trochę mnie zaskoczyłaś swoją opinią. Przecież ten "artysta" nie stoi na ulicy po to, aby "sprawiać dzieciom radość i uatrakcyjnić pobyt turystów", tylko żeby, wykorzyustując sezon turystyczny, zarabiać niezłe pieniądze bez płacenia podatków. Poza sezonem jego aktywność w "sprawianiu dzieciom radośći" maleje do zera, gdyż jest dla niego nieopłacalne finansowo. Trudno też zgodzić się z Twoją opinią, że płacenie podatków "hamuje wszelką ludzką aktywność i szkodzi w rezultacie państwu". Przecież, gdyby państwo nie uczestniczyło w finansowaniu wielu ważnych społecznie działań (służba zdrowia, szkolnictwo itp.) to płacenie podatków wogóle nie byłoby potrzebne. I w tym względzie wszyscy ludzie powinni być równi, a Ty lasujesz teorię "równych i równiejszych" wobec obowiązku płacenia podatków. Myślę, że w sytuacji zwalniania kogokolwiek z tego obowiązku należałoby w pierwszej kolejności pomyśleć o ludziach biednych (tych o niskich uposażeniach lub głodowych emeryturach), a na samym końcu o młodych, zdrowych ludziach, którzy uprawiają "sztukę" stania na ulicy dla pieniędzy, mająć Fiskusa w wielkim poważaniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem taka osoba to artysta a jego twórczość to sztuka. Przyjmuje wolne datki bo ponosi pewne nakłady na tą społeczną działalność, poświęca swój wolny czas i traci energię na stanie a wszystko to aby sprawić radośc dzieciom i uatrakcyjnić pobyt turystów. Państwo nie może od wszystkich za wszystko brac za każdy grosz podatków bo to hamuje wszelką ludzką aktywność i szkodzi w rezultacie państwu..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlatego włąsnie napisałem na ten temat. Bo niestety w procederze, o którym mowa, czynny udział bierze również szary obywatel (tu: turysta), który finansuje "społecznego darmozjada", wrzucając pieniądze do jego skarbonki-mamonki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.