Facebook Google+ Twitter

Jak zdobyć pracę?

Czasy jakie mamy każdy widzi, bezrobocie co prawda ostatnio spadło do 13,3 procent w marcu br. ale dalej jest to jednak duży procent i jak stracimy posadę to łatwo nie jest.

Wiadomo nieustający kryzys, restrukturyzacja, oszczędności i takie tam różne no i człowiek zostaje z dnia na dzień znienacka zwolniony. Czasy jakiejś klasy w tym zakresie i w miarę ludzkiego podejścia do zwalnianych mamy raczej za sobą, zatem człowiek zostaje sam z dylematem – co dalej. Teoretycznie posiadając określone umiejętności problemu z pracą być nie powinno, praktycznie niestety jest inaczej. Od roku 2000 rynek pracy zesztywniał, zatem pierwsza czynność człowieka, który stracił pracę to przejrzenie listy znajomych - kto też może nas rekomendować i pomóc w dostaniu się na nowe miejsce zatrudnienia. W zasadzie w grę wchodzą raczej osoby wyżej postawione i decyzyjne, pozostałe w większości wypadków poza dobrym słowem raczej niczym innym nas nie wspomogą.

Psiakość, akurat nie znamy nikogo wysoko postawionego, pechowa sprawa. Ci niżej postawieni chcieliby, ale guzik niestety mogą, chociaż niektóre nie obsadzone stanowiska jakby dla nas na miarę szyte. Niestety miejsca te są zarezerwowane dla znajomych królika. Wiemy, że z ogłoszenia marne szanse na dostanie pracy ale znamy przecież dwa języki, praktykę w wykonywanym zawodzie mamy sporą a i sukcesy konkretne, zatem nasze CV na pewno gdzieś swoją przystań znajdzie. Wysyłamy zatem swoje CV do firm krajowych. Czas mija i nic, cisza. Nie ma żadnych odpowiedzi, ani tak ani nie, ani może za chwilę, po prostu nic. Zaczyna nas ogarniać frustracja, po co się ogłaszają skoro chyba nikogo nie potrzebują? A może mają już kandydata do zatrudnienia na to stanowisko jeszcze zanim pójdzie ogłoszenie? Ogłoszenie ma tylko uwiarygodnić, że wybrano najlepszego? No bo jak to z moimi kwalifikacjami i doświadczeniem pracy w tym kraju znaleźć nie mogę? Czujemy narastającą bezradność albo w zależności od charakteru zwyczajną złość. Tyle spraw do wyprostowania w naszym kraju a mojej wiedzy w tym prostowaniu bardzo pomocnej nikt nie potrzebuje? Co innego słyszę w mediach i czytam, a zupełnie co innego spotykam w praktyce.

Trudno trzeba narodową dumę i ambicję na bok odłożyć bo żyć przecież z czegoś trzeba. Wysyłamy CV do firm poza granicami kraju. Na dziesięć wysłanych otrzymujemy osiem odpowiedzi. Sześć niestety zawiera z żalem przekazane słowo niestety i dwa zaproszenia na rozmowę. No i po jakimś czasie z bólem serca podejmujemy decyzje o przeprowadzeniu się, na razie jedną nogą, do innego kraju. W perspektywie przeprowadzka całkowita.

Pozostaje pytanie co z tymi, którzy propozycji z zagranicy nie dostaną lub z różnych względów kraju opuścić nie chcą lub nie mogą? Należy próbować własną działalność otworzyć? Rynek jednak łatwy nie jest i ułatwień specjalnych w tym zakresie nie widać, raczej polowanie z nagonką. No i jak tu działalność akurat we własnym zawodzie z wykorzystaniem posiadanej wiedzy i kompetencji niemałych prowadzić? Przekwalifikować się zatem i próbować nabywać kompetencji w innym zawodzie, ze świadomością tego, że porzucone kompetencje są przecież bardzo potrzebne tylko przebić się nie można?

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

stach
  • stach
  • 26.04.2012 14:39

zamiast się przekwalifikowywac lepiej isc do pracy tam, gdzie pracodawca cie przeszkoli, żebyś nawet bez doświadczenia mogl się szybko wdrożyć. Wiem ze jedna z takim firm jest eniro, bo kolega ze studiow tam pracowal. http://praca.eniro.pl/blog najlepiej szukac ofert, które od razu zapewniaja szkolenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
werda
  • werda
  • 25.04.2012 14:15

a ostatni gasi światło

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.