Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19055 miejsce

Jak zorganizować Międzynarodowe Spotkania Młodzieży

Bayeux w Normandii, Lubbecke w Westfalii i Kraków to miasta, gdzie znajdują się nasze szkoły partnerskie. Przez kilka lat młodzież z tych szkół spotykała się w celu realizacji wspólnego projektu w ramach Programu Sokrates.

Scena z tkaniny z Bayeux / Fot. www.wikipedia.orgGdy zostałam nauczycielką francuskiego, wydawało mi się, że szybko nauczę moich uczniów biegle mówić i pisać po francusku. Oczyma wyobraźni widziałam moje dzieci studiujące na Sorbonie, piszące doktoraty w Genewie, a potem pracujące w Brukseli. Uczniowie szybko sprowadzili mnie na ziemię i nauczyli pokory. Nie chcieli się uczyć tego języka. Wyjaśnili mi, że chcą się uczyć angielskiego, bo jest bardziej przydatny, łatwiejszy i w zupełności im wystarczy…

Na próżno tłumaczyłam, że powinni znać dwa lub trzy języki obce, bo to zwiększy ich szanse na dobrą pracę, łatwiej niż z angielskim dostaną stypendium na studia zagraniczne nie tylko we Francji, literaturę warto czytać w oryginale, francuski przydaje się w wojażach zagranicznych tam, gdzie angielski nie wystarcza, a o innych powodach nauki nawet nie wspomnę. Nie mam nic przeciwko angielskiemu, ale go nie znam, pozostańmy więc przy francuskim, bo płacą mi za to, abym uczyła właśnie tego języka. Angielskiego też powinni się nauczyć, ale pomoże im w tym ktoś inny. Większość uczniów odmówiła współpracy.

Doszłam więc do wniosku, że powinnam wzmocnić motywację moich uczniów. To moja rola i mój obowiązek. Muszą poczuć na własnej skórze, że trzeba się uczyć języków obcych i odkryć, że francuski jest nie tylko piękny, ale i przydatny. Przygotowywałam ich do różnych konkursów, jednocześnie starając się zorganizować jakiś wyjazd do Francji lub innego kraju frankofońskiego w celu doskonalenia języka.

W końcu w 1996 roku, koleżanka germanistka skontaktowała mnie z nauczycielem języka francuskiego ze szkoły w Westfalii. Mój niemiecki kolega Dors szukał kontaktów z polską szkołą, aby organizować spotkania trójstronne niemiecko- francusko-polskie. Od lat współpracował z germanistką Marie-José z Bayeux, małego miasta w Normandii znanego z Tapicerie de Bayeux (pas płótna o długości 70 metrów haftowany przez królową Matyldę i jej dwórki, przedstawiający podbój Anglii przez Wilhelma Zdobywcę) i tego, że było to pierwsze miasto, gdzie wylądowali alianci pod koniec II Wojny Światowej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Co za szczęście mieć takiego belfra :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawa relacja 5+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za inspirację. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesująca relacja. Bardzo lubię Pani teksty, wnoszą wiele ciekawych informacji i spostrzeżeń.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.