Facebook Google+ Twitter

Jak zostałem ćwiećinteligentem

Czy behawioralne szufladkowanie ma jakiś sens ? Czy to, co czytamy, jest równoznaczne z naszą inteligencją ?

W Zamościu trwał Maraton Biblijny. Przez pięć dni i pięć nocy, od 1 do 7 marca w parafii Świętej Bożej Opatrzności ponad 100 ochotników czytało Pismo Święte. / Fot. Mirosław TrembeckiOstatnio na pewnym spotkaniu towarzyskim usłyszałem stwierdzenie, iż "Gazetę Wyborczą" czytają głównie ćwierćinteligenci. Ooops ! Zatkało mnie, i zrobiłem karpia. Nie to, abym był namiętnym czytelnikiem inkryminowanego dziennika i poczuł się dotknięty, ale złapałem się na tym, że choć tyle lat żyję, określenie „ćwierćinteligent” słyszałem wielokrotnie i w rozmaitych kontekstach, to mimo usilnych rozmyślań nie potrafię sprecyzować, co ono konkretnie oznacza.

Jakoś do tej pory nikt ode mnie nie wymagał, ani też mnie do głowy nie przychodziło, aby się nad podobnym klasyfikowaniem mojej osoby dobrowolnie zastanawiać. Pamiętam jednakże, iż w zamierzchłych i mam nadzieję, minionych definitywnie, czasach, wpisując w jakimś formularzu odpowiedź na pytanie o pochodzenie społeczne - „inteligencja pracująca”, skutecznie pozbawiłem się punktów ułatwiających przyjęcie na wyższe studia. Wyszło mi to jednak w końcowym efekcie na zdrowie, bo musiałem się więcej nauczyć do egzaminu i potem bardziej szanowałem swe studia, niż szczęśliwi posiadacze w/w punktów.

Ale wracajmy do naszych baranów, czyli ćwierćinteligenta. Postanowiłem, że nim zajmę się ćwiartkami, spróbuję ustalić jakie posiada znaczenie i kogo określa pełna, nie porcjowana i ułamkowa nazwa – inteligent. W Google na pierwszym miejscu pozycjonuje się przy ty haśle nonsensopedia – więc zacznę od niej.
„Inteligent [czyt. entelygient], zwany także wykształciuchem – rzadko występujący w Polsce gatunek człowieka. Zazwyczaj nosi okulary, pali fajkę, buja na fotelu, nosi brodę, czyta książki [na okrągło], no i ten, no angielski zna. Jego przeciwieństwem jest powszechnie występujący robol.” Załączona została ponadto obszerna lista ugrupowań zwalczających i szykanujących w/w osobnika.

Definicja nie powiem, piękna, bardzo wizualna, ale jak tu wyodrębnić z niej tę powiązaną z Gazetą Wyborczą ćwiartkę ? Aby się przypadkowo gdzieś nie zakwalifikować na okrągło czytając, zapytałem o zdanie znajomych. Jeden przychylił się do stwierdzenia, że inteligentem zwać można gruntownie i rzetelnie wykształconego naukowca, najlepiej profesora, tworzącego nowe wartości w oparciu o pracę swego wybitnego umysłu. Drugi skłaniał się raczej ku młodemu, kreatywnemu i twórczo myślącemu człowiekowi, odważnie budującemu nowe technologie, kierunki w sztuce itp.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 18.03.2009 17:49

Cóż nie wiem jak dla innych ale dla mnie określenie ćwierć inteligent jest dość jasno sprecyzowane a odnosi się do ludzi którzy każdy czytany tekst rozumieją wprost i przyjmują go bezkrytycznie. Jest mi zdecydowanie obojętne gdzie owy tekst był zamieszczony czy to w tvn czy gw czy jakimś innym medium. Brak krytycyzmu i przyjmowanie pisanego słowa bez naturalnej chęci sprawdzenia czy to prawda i czy czasem ktoś nie chce nas przekonać w sposób nieuczciwy do swojej racji jest w moim rozumieniu objawem ćwierć inteligencji. Taką kwalifikację przyjmuję jedynie na swój własny prywatny użytek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z wdzięczności za interesujące rozważania na temat inteligenta .... ale też się zakałapućkałam.
Może i ja kopnę się po Wyborczą, by sie dowartościować? :)))
Plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.