Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Na luzie > Jak zrobić coś z niczego i sprawić tym przyjemność bliskim

Pozycja materiału w rankingach:

832 miejsce

Dział: Na luzie

Ocena: 5pkt

Oceń:

Jak zrobić coś z niczego i sprawić tym przyjemność bliskim


Kiedy nadchodzą urodziny bliskich mi osób, moje szare komórki dostają kosmicznego pędu. Umiem z byle czego zrobić coś oryginalnego. Znajomi mówią mi, że mam talent, a ja myślę, że to lata praktyki. Zdecydujcie sami.

Mój mały warsztat. / Fot. Małgorzata MichnowiczDrzewko szczęścia - podstawa. / Fot. Małgorzata MichnowiczOd kiedy pamiętam mój ojciec motywował mnie do ciężkiej pracy i do twórczego myślenia. Ciągle podkładał mi pod nos przedmioty, które generalnie nie miały żadnego przeznaczenia, a z których miałam zrobić coś niezwykłego. Wesołość powodowały u mnie prezenty, które dostawałam od niego. Były to młotki, gwoździe, kombinerki, druty i wiele innych "męskich zabawek". Przeszedł sam siebie, kiedy na urodziny dostałam własną wiertarkę i zestaw wierteł do różnych materiałów oraz instruktaż obsługiwania wyrzynarki.

Drzewko szczęścia - widok z góry. / Fot. Małgorzata MichnowiczDrzewko szczęścia - widok z boku. / Fot. Małgorzata MichnowiczKtoś, kto nie zna mnie ani mojej rodziny, mógłby powiedzieć, że mojemu ojcu brakowało syna. Nic bardziej błędnego, bo mam brata, młodszego tylko o dwa lata. Co kierowało moim ojcem, tego nie wiem. Może zauważył, że jestem tak strasznie do niego podobna i mam talent do robienia "czegoś z niczego" i chciał to utrwalić. Od najmłodszych lat uczyłam się od ojca wszystkiego tego, co on sam potrafił. Kiedy bywał w domu, nie pozwalał mi się bawić, tylko kazał siedzieć przy sobie i obserwować to co robił. Nigdy nie żałowałam, że nie mogłam się pobawić lalkami czy w piaskownicy, nudziło mnie to. Chciałam uczyć się ciągle czegoś nowego, a on mi to dawał z największą radością. I wtedy nie istotne było czy gotuję, szyję czy maluję ściany, sprawiało mi to satysfakcję, a posługiwanie sie młotkiem i wiertarką doprowadziłam do perfekcji.
Drzewko szczęścia. / Fot. Małgorzata Michnowicz

Zobacz także:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

barbara lipka

barbara lipka 04.01.2011 14:19

Ocena: Ocena pozytywna 64 Ocena negatywna 51

jakie to hore jeszcze takich komentarzuw nigdy nie widziałam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Michnowicz 23.08.2007 18:23

Ocena: Ocena pozytywna 97 Ocena negatywna 65

Tomku ja mam po prostu szczęście, że mam takiego ojca :) a nie talent

czy przyjmuje zamówienia? a co ty byś chciał zamówić? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Michnowicz 15.08.2007 09:33

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 67

dziękuję :) za miłe słowa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 15.08.2007 09:11

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 53

Znakomite hobby, wspaniałe umiejetności i jakaż satysfakcja! Wielki plus (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.