Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37921 miejsce

Jak żyć, gdy w narodzie ikry brak?

Od dawna zbieram się do opisania tego, co widzę i czuję obserwując ludzi, z którymi mam na co dzień do czynienia.

Od dawna zbieram się do opisania tego, co widzę i czuję obserwując ludzi, z którymi mam na co dzień do czynienia. Tak się składa, że większość czasu spędzam w pracy, więc moje obserwacje skupiają się głównie na płaszczyźnie zawodowej. Moje doświadczenia zawodowe cały życie dotyczyły handlu, miałem możliwość poznać jego różne oblicza, począwszy od pracy w magazynie, sklepie, jako kierowca, handlowiec czy pełniąc funkcję kierownicze. Szczęściem, lub jak to niektórzy mówią nieszczęściem moim, było zejście na własne życzenie kilka stopni w dół „drabiny kariery zawodowej”. Czy upadek można zaliczyć do porażki?

Teraz jak patrzę na to z perspektywy czasu uważam, że wręcz przeciwnie. Upadek i rozpoczęcie wszystkiego od nowa pozwala mi patrzeć na ludzi i ich zachowania z dystansem, łatwiej oceniam ich potrzeby oraz widzę błędy, jakie sam popełniałem kiedyś zafascynowany robieniem kariery i pogrążony w gonitwie za nowymi wyzwaniami. Patrząc z perspektywy czasu mogę śmiało stwierdzić, że większość moich błędów była wynikiem braku cierpliwości do tego, co mnie otaczało. Szybkość powiązana z rutyną spowodowała, że stałem się człowiekiem nastawionym tylko na osiągnięcie swoich celów bez uwzględnienia ogółu. Kiedyś myślałem, że „sukces” oznacza mój sukces. Teraz wiem, że „sukces” oznacza osiągnięcia całego grona osób składających się na dany projekt.

Uważam, że największym sukcesem jest umieć cieszyć się z osiągnięć osób, które zdobywają wyniki dzięki moim sugestiom, bez konieczności stania w pierwszym rzędzie i zbierania wszystkich pochwał dla siebie. Obserwując ludzi, których praca polega na bezpośrednich kontaktach z klientem, dzięki swoim doświadczeniom widzę pewne niezgodności, o których mało kto mówi. Używane często słowo „profesjonalizm” nie ma żadnego przełożenia na rzeczywistość. Czy profesinalizm oznacza bycie sztywnym, nieczułym robotem z ograniczonym oprogramowaniem, czy też bycie po prostu człowiekiem? Firmy szukają różnych rozwiązań w poszukiwaniu lepszych technik sprzedaży, wydają duże pieniądze na szkolenia, a tak naprawdę nie szukają u podstaw, czyli w człowieku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.