Pozycja materiału w rankingach:
Bardzo "ciekawe" wieści docierają na temat postrzegania interesu Państwa przez elity władzy. Okazuje się, że nie dla wszystkich modernizacja gospodarki jest z tym interesem tożsama.
Zobacz także:
Artykuły
(152)
Galerie
(90)
Średnia ocen
(4.38)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Popatruję na rzeczywistość własnym okiem ... Na przyrodę i naturę szczególnie - i wiem, że jest dla człowieka. Nigdy nie było i nie będzie odwrotnie. Pokojowa koegzystencja jest możliwa. Jest konieczna. Im szersze obejmuje kręgi tym jest... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 05.03.2011 17:59
Cóż, gospodarzyć budżetem trzeba umieć. Nasi politycy maja lekką rękę do wydawania naszych pieniążków, może by tak dać im po łapkach. W końcu idą wybory, jest okazja rozliczyć kogoś z jego działalności. Samo utyskiwanie nic nie zmieni. Czas działać ! Ale rozważnie, żeby nie dać się omamić kolejnej opcji.
Robert Grzeszczyk 05.03.2011 16:02
Co za szczęście Tadeuszu, że nie użyłeś słowa "powszechnej" w kontekście dokonań prywatyzacyjnych naszych nawiedzonych malwersantów.
Tadeusz Śledziewski 04.03.2011 18:57
Już gdzieś pisałem. Polska władza nie ma opracowanego programu rozwoju kraju. Cały jej program to prywatyzacja. Wszyscy wierzą, że prywatyzacja to jedyne panaceum na wszelkie bolączki gospodarcze. Jak na razie, nie widzę na horyzoncie jutrzenki .
Robert Grzeszczyk 04.03.2011 16:21
Właśnie zakończyły się "konsultacje społeczne" związane z projektem ustawy o efektywności energetycznej gospodarki. Przyjęto założenia. Zwycięzcą okazał się Minister Finansów, który nie dopuścił możliwości rokrocznej poprawy efektywności przez jednostki państwowe:
"Wiele kontrowersji podczas prac nad ustawą budziła kwestia roli sektora publicznego w poprawie efektywności energetycznej. Pierwotnie, Ministerstwo Gospodarki chciało zobowiązać jednostki sektora publicznego (JSP) do uzyskiwania rocznej, jednoprocentowej oszczędności energetycznej. Na te zapisy nie zgodziło się jednak Ministerstwo Finansów i zapis ten nie wszedł do projektu ustawy. Podczas sejmowych prac nad ustawą nie został on także przywrócony. "
więcej można znaleźć tu: http://www.cire.pl/item,52551,1.html?utm_source=newsletter&utm_campaign=newsletter&utm_medium=link
Robert Grzeszczyk 16.01.2011 15:18
Małgosiu, niestety nie bardzo możemy zadziałać. Wszystkie nasze partie zabrnęły w ślepą uliczkę i nie mają się gdzie cofnąć. A czy spotkałaś polityka, który powiedział przepraszam? Przecież wszystkie ich decyzje są tak przemyślane głęboko, że nie mogą być złe. Nawet, jak po 10 latach likwidują OFE, i choć głosowali i namawiali, że dobre, że zaraz jeszcze firmy państwowe damy dla ZUS i będziemy hulać na emeryturach pa "rivierach", to teraz okazało się, że jest złe i ukarać trzeba naiwne społeczeństwo.
Jedyne co mi przychodzi to głosowanie na zupełnie inne ugrupowanie lub bojkot.
Małgorzata Najda 15.01.2011 18:41
Robercie otwierasz mi oczy na sprawy, których w ogóle nie byłam świadoma. Może lepiej nie płakać tylko coś zdziałać.
Druga sprawa, to nie mam zielonego pojęcia, dlaczego te blachy są przy listach. Co z nimi począć, żeby nie wyrzucać, przecież to solidny materiał?
Robert Grzeszczyk 15.01.2011 14:24
Stefanio, gdyby to był jedynie wyraz twórczej weny i fantazji to byłoby śmiesznie. Jednak te fakty, aż niewiarygodnie smutne i tragiczne, rzeczywiście stać się mogą bohaterem całkiem współczesnej tragifarsy. I śmiać się z nich możemy a płakać powinniśmy ...
Stefania Najsarek 13.01.2011 20:09
Kwadratura koła, czy zjadanie własnego ogona?
Robert Grzeszczyk 12.01.2011 21:09
Pamiętam Tadeuszu ten art. Nawet go komentowałem :).
Tadeusz Śledziewski 12.01.2011 17:43
Robercie! Nie dziw się! Naszą władzę interesuje pieniądz, bo jego tylko można rozdysponować między swoich. Dbałość o racjonalność w gospodarce jest dla naszych rządzących "małolatów" - właśnie czymś nieracjonalnym. Zobacz jeszcze w jaki racjonalny sposób wykorzystuje się w Polsce stal. link
Zawsze to - według naszych urzędników - łatwiej stwarzać uwarunkowania gmatwające, niż ułatwiające racjonalne gospodarowanie.
Po co z blachy morskie statki budować.
Łatwiej z niej listowe blaszki produkować.
Że władzy na oszczędzaniu nie zależy?
A czy jej dobro Polski - na sercu leży?