Facebook Google+ Twitter

Jaka instytucja bezpieczeństwa zapuka do moich drzwi?

Czy mogę jako obywatel czuć się bezpiecznie? Czy mogę spokojnie spać w swoim mieszkaniu? Chyba tak, skoro tyle służb czuwa nad moim bezpieczeństwem.

Dawno temu, we wrednym i totalitarnym czysto policyjnym państwie, jakim według opinii dzisiejszych polityków był PRL, nad moim bezpieczeństwem czuwały w zasadzie dwie instytucje - Milicja Obywatelska i Służba Bezpieczeństwa. Nic więc dziwnego, że człowiek mógł się czuć niedowartościowany, wręcz porzucony na pastwę losu i złodziei. Dzisiaj, w pełnym rozkwicie demokracji, wiem, że mogę spokojnie żyć, spokojnie spać i tak samo patrzeć w przyszłość. Nad moim bezpieczeństwem czuwają nie jakieś dwie zabiedzone karłowate instytucje, ale dużo więcej, a mianowicie: Policja Państwowa, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralne Biuro Śledcze, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Policja Skarbowa, Służba Graniczna, Straż Miejska, Żandarmeria Wojskowa i jeszcze kilka innych służb, o których nic nie wiem, ale czuję ich oddech na karku, wiedząc, że czuwają nad moją osobą.
 / Fot. W24
Wszystko byłoby fajnie, jednak niepokoi mnie jeden aspekt sprawy. Aspekt możliwego błędu i możliwej pomyłki operacyjnej. W PRL-u przez pomyłkę mogły do mnie wpaść nad ranem i zamknąć mnie na 48 godzin tylko dwie wyżej wymienione służby - Milicja i Służba Bezpieczeństwa. Dzisiaj ten margines błędu znacznie się poszerzył. Pomyłkę mogą popełnić wszystkie wymienione w akapicie powyżej instytucje (ktoś wyjątkowo upierdliwy naliczył ich ponad 10), więc prawdopodobieństwo, że obudzi mnie nad ranem huk wybuchających granatów, łoskot odstrzeliwanych zamków i zawiasów w drzwiach jest znacznie wyższe. Już nie mówiąc o tym, że mogę zostać zatrzymany na dłuższy czas w ramach tzw. aresztu wydobywczego. Człowiek zanim się przyzna, że jest wielbłądem, zdąży się zestarzeć.

Historia zna takie przypadki. Nie mógłbym, jako praworządny obywatel, mieć żadnych pretensji, gdyby wizyta i zamknięcie były uzasadnione. Jednak omyłkowa wizyta nie należy do rzeczy przyjemnych. Wydarzenia ostatnich dni w Katowicach (pisałem o tym fakcie w artykule pt. "Policjanci sprawni inaczej") czy wcześniejsze w innych miastach Polski dowodzą, że takie pomyłki są jak najbardziej możliwe, a prawdopodobieństwo ich w natłoku służb specjalnych jest coraz większe. Czasem nie dziwi fakt, że wielu starszych ludzi z nostalgią wspomina PRL-owski totalitaryzm.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Sądząc po wybitnie kulturalnej wypowiedzi coś tam jednak zabolało. I bardzo dobrze, miało zaboleć.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jakem Taki
  • Jakem Taki
  • 31.03.2012 10:13

No tak... tylko taki kretyn mógł być oficerem LWP

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.