Facebook Google+ Twitter

Jaka jest cena milczenia? Recenzja "Tajemnicy spowiedzi" Spillmanna

Historia, która mogła wydarzyć się naprawdę. Katolicki ksiądz i tajemnica zamknięta za kratkami konfesjonału. Nagłe zwroty akcji, cena życia i honoru oraz... milczenie czyli nowa powieść pt. "Tajemnica spowiedzi".

 / Fot. Wydawnictwo PROMICKlasztor w Prowansji, niewielka wioska, w której praktycznie wszyscy się znają i kazanie miejscowego proboszcza, które na zawsze odmieni jego życie. Nauka podczas mszy dotyczy tajemnicy spowiedzi i tego, że ksiądz znający grzechy penitenta, nie może pod żadnym pozorem ich zdradzić, nawet gdyby miał ponieść tego konsekwencje (łącznie ze śmiercią lub w najlepszym wypadku ze złą opinią). Kazanie kończy się, ludzie mniej lub bardziej je do siebie przyjmują i wydawałoby się, że teraz już tylko czekać na to, aż wygłoszona nauka wyda owoce.

Coś jednak staje na przeszkodzie. Następnego dnia zostaje zamordowana i ograbiona kościelna działaczka pomagająca ubogim. Jej ciało porzucono na terenie klasztoru, nieopodal gabinetu proboszcza, do księżowskiej kuchni podrzucono zakrwawiony nóż i koszyk ofiary, a do spowiedzi przychodzi morderca, na którego w pierwszej kolejności spadłoby oskarżenie z powodu swej "sławy" w miasteczku. Zabójca nie spełnił warunków sakramentu pokuty, ale tajemnica w dalszym ciągu nie przestaje obowiązywać. Co w takiej sytuacji ma zrobić ksiądz? Przecież sam poprzedniego dnia mówił o postawie kapłana, który musi milczeć jak grób. Morderca w ramach pokuty i zadośćuczynienia nie chce przyznać się do zbrodni i oddać zrabowanych przy okazji pieniędzy. Oskarżenie pada na księdza, a czynnikiem zachęcającym lokalne organy prawa do skrupulatnego zbadania sprawy, są zbliżające się wybory, przed którymi antyklerykalna władza pragnie wzbudzić w ludziach niechęć do Kościoła. Zaczyna się proces, przesłuchania, podejrzenia i...

Powieść tę można określić po prostu: "wyjątkowa" i nie wdawać się w szczegóły. Taki minimalizm słowny jednak przyćmi jej urok. Nie dość, że książka wciąga i czyta się ją naprawdę bardzo szybko, to autorowi dodatkowo udaje się stwarzać napięcie, zaskakiwać czytelnika coraz nowszymi dowodami na niekorzyść oskarżonego księdza. Krytycy literaccy styl Spillmanna porównywali z Dickensem, więc każde pozytywne słowo jest tu jak najbardziej na miejscu.

To, co w książce porusza, to realizm. Autor nie koloryzuje, nie wmawia czytelnikowi na siłę pewnych rzeczy, ale stara się ukazać całą sytuację taką, jaka jest i na jaką wygląda w oczach sędziów, lokalnych władz, a także prostej ludności. Pisarz potrafi oddać pełnię stanu psychiki kapłana, który jest niewinny, obarczony oskarżeniami, cierpliwie znosi wiele zniewag i cały czas wierzy w Bożą interwencję.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.