Pozycja materiału w rankingach:
Wiele krajów na całym świecie zalegalizowało aborcję - również dokonywaną z przyczyn społecznych. W Polsce obowiązuje ustawa antyaborcyjna, która odrzuca tego typu możliwość. "Entuzjastki" postanowiły to zmienić.
Zobacz także:
Artykuły
(27)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.94)
Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: Piszę dla nazywania rzeczy, które być może bez nazwy umknęłyby, a wtedy zapewne byłoby ich szkoda. Gubię parasolki, znajduję latawce. Na co dzień urzęduję na swoim blogu www.anna-ychtis.blogspot.com.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Podgórski 21.10.2009 12:37
Ja nie wiem, czy ustanowienie (hipotetyczne) np. prawa, które wychodziłoby naprzeciw swiadomej woli osób cięzko i nieuleczalnie chorych, o dobrowolnym odebraniu sobie życia, jest mechanizmem eliminacji grup najsłabszych, jak twierdzi bez cienia watpliwości Szanowna Autorka.
Marta Jenner 21.10.2009 12:55
Nie mieszajmy tu dwóch kwestii. Dla chrześcijan (nie tylko katolików) aborcja jest niedopuszczalna ze względów religijnych, co nie znaczy, że osoby innych wyznań czy ateiści bez wyjątku jej przyklaskują.
Aleksandra Puciłowska 21.10.2009 13:42
Aleksandro, ja ci nie karzę iść agitować w interesie legalnej aborcji.
Nie zgadzam się jednak na to, by jakakolwiek grupa religijna czuła się w moim kraju uprzywilejowana i roszczyła sobie prawo do wpływania na politykę.
Ja tu nie dysktuję o przekonaniach religijnych i nikomu nie zabraniam ani uważać aborcji za moralną z jego punktu widzenia. Nie żyjemy jednak w państwie wyznaniowym- Polska jest krajem laickim, a niestety w wielu aspektach polityki tego nie widać.
Kobiety mają prawo wyboru. Każdy z nas ma prawo wyboru. To już nawet w Piśmie Św. pisano o wolnej woli, którą dał nam Bóg- jeden z niewielu fragmentów tej lektury, z którym się zgadzam.
I nie wolno nam narzucać swojego pojęcia świata innym. To, czy ktoś przerwie ciążę, czy nie- to kewstia jego sumienia. I apeluję raz jeszcze- martwmy się wpierw o tych ludzi, którzy się już narodzili, otoczmy opieką psychologa tą kobietę, która aborcji dokonać chce, bo może się okazać, że nie jest na to przygotowana psychicznie, dajmy jej szansę porozmawiania o tym z kimś, dajmy jej szansę ewentualnej zmiany decyzji po rozmowie z psychologiem, nie zmuszajmy jej do szukania kogoś w podziemiu lekarskim i zabiegu "pod osłoną nocy".
Myślę, że takim działaniem zdołamy uratować więcej "niechcianych dzieci" niż mówieniem, iż ktoś kto zastanawia się nad zabiegiem usunięcia ciąży jest niemoralny, zły i w rezultacie- niezdolny do decydowania o samym sobie, więc mu tego zabraniamy.
A tak na koniec- ja osobiście także jestem przeciwna aborcji. Ale jestem za wolnym wyborem.
Nie mamy prawa układać komuś innemu jego życia ani go na siłę uczyć swego pojęcia świata.
Zwyczajnie- nie mamy prawa.
Marta Jenner 21.10.2009 14:00
Podejście lekarza jest niesamowicie ważne, a podejrzewam, że niewiele się w tym względzie zmieniło w ciągu ostatniego dwudziestolecia. Sama zaszłam w ciążę jeszcze jako studentka, więc ginekolog z góry założył, że dziecko będzie nam przeszkadzać i zapytał: To jak, skrobiemy TO? Mimo że aborcja była wtedy legalna, byłam wstrząśnięta jego postawą.
Jestem przekonana, że niejedna kobieta odstąpiłaby od decyzji o aborcji, gdyby znalazła wsparcie - niestety, w najbliższej rodzinie różnie z tym bywa. Rozmawiałam z dziewczyną, która została zgwałcona i miała zamiar usunąć ciążę. Lekarz przekonał ją, żeby oddała dziecko do adopcji i dziś jest mu wdzięczna, bo do jednej ogromnej traumy nie doszła kolejna.
Aleksandra Puciłowska 21.10.2009 14:05
I dlatego powinniśmy zalegalizować aborcję, bo tylko w ten sposób kobiety znajdą to wsparcie i tą rozmowę, która być może je od tej decyzji odwiedzie- wątpię, by znalazły to w gabiniecie gienkologa, który robi to tylko dla kasy i nieczego więcej...
Co do reakcji lekarza- to właśnie potwierdza, jak ważne jest to, by zajmowali się tym ludzie odpowiedzialni, poinformowani i do takiej rozmowy przygotowani.
Autor usunął profil 22.10.2009 15:40
Znam dziewczynę, która mówi, że jest wdzięczna osobie która przekonała jej matkę. Jest szczęśliwa bo dzięki temu żyje!
Marta Jenner 23.10.2009 11:47
Niestety, trudno mi o optymizm w tej kwestii. Skutki legalizacji aborcji miałam okazję obserwować w Związku Radzieckim - traktowano ją jak kosmetyczny zabieg, dokonując po kilka a nawet kilkanaście u tej samej kobiety. To była fizyczna i psychiczna degradacja kobiety, a nie wolność. Z kolei zakaz powoduje rozrastanie się aborcyjnego podziemia - ci sami lekarze, którzy publicznie potępiają aborcję, zacierają ręce na myśl o potencjalnych zyskach z potajemnego procederu.
Aleksandra Puciłowska 23.10.2009 15:17
Myślę, że przykład Związku Radzieckiego, jako wzoru nie jest zbyt wyszukany. Związek ten nie dbał o swoich obywateli w żadnej kewstii, dlaczego miałby to robić w sektorze zdrowia?
Mnie chodzi o opiekę psychologiczną dla kobiet, które z takim problemem do lekarza przychodzą.
Zalegalizowanie aborcji to nie automatyczne jej wpisanie na listę zabiegów, które robi się ot tak- bez żadnego przygotowania. Trzeba by stworzyć cały program- od momentu, kiedy kobieta wchodzi do gabinetu, po ewentualny zabieg. Nikt nie twierdzi też, że będzie to proste.
Myślę, jednak że o niebo skuteczniejsze i lepsze niż przyzwolenie na wzrost nielegalnego "rynku aborcyjnego", który szkodzi samym kobietom, przykłada się do korupcji itd.