Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Jaka jest cena walki o prawa kobiet?

Pozycja materiału w rankingach:

19617 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 29pkt

Oceń:

Jaka jest cena walki o prawa kobiet?


Wiele krajów na całym świecie zalegalizowało aborcję - również dokonywaną z przyczyn społecznych. W Polsce obowiązuje ustawa antyaborcyjna, która odrzuca tego typu możliwość. "Entuzjastki" postanowiły to zmienić.



Uderzył mnie rzeczowy i pozbawiony emocji fragment książki Kazimiery Szczuki "Milczenie owieczek". Autorka osiągnęła swój cel - zachowała dystans do sprawy, przez co nadała jej wymiar obowiązującej normy i oczywistości. "Aborcja nie jest ani morderstwem, ani kosmetycznym zabiegiem, ani podłubaniem w nosie. Aborcja to aborcja - przerwanie ciąży, usunięcie ciąży, spędzenie płodu, sztuczne poronienie" - czytam.

Ja jednak pytam, gdzie w tej wypowiedzi jest człowiek, jego prawo do życia, jego nadzieja na przyszłość? Dlaczego widzimy tysiące kobiet, które pragną komfortu, rozwiązania swojej trudnej sytuacji i chcemy im dać prawo, aby łatwo i legalnie mogły to zrobić, ale nie widzimy, ile to kosztuje?

Śmierć zarodka lub płodu w ciele kobiety może nastąpić w wyniku różnych powikłań i nazywa się poronieniem. Aborcja jest niczym innym jak zainterweniowaniem w taki sposób, aby bez owych powikłań doprowadzić do jego śmierci. Tak samo człowiek już narodzony może umrzeć, ponieważ zachoruje, będzie miał wypadek itp. W momencie, kiedy ktoś z zewnątrz zadecyduje o jego śmierci, mamy do czynienia z morderstwem. Tak samo jest w przypadku sztucznego poronienia, ponieważ wspomniany zarodek czy płód jest człowiekiem.

Kobiety, które zdecydowały się na aborcję mówią o różnych doświadczeniach. Te, które przedstawione są w filmie "Podziemne państwo kobiet" opowiadają o aborcji jako jedynym możliwym dla nich rozwiązaniu, utrudnionym jednak i związanym z dodatkowym bólem fizycznym i psychicznym poprzez prawo, które mamy w Polsce. Niektóre z nich mówią o tym, jak wielką poczuły ulgę mimo napotkanych trudności. Są jednak kobiety, które nigdy nie zdołały się otrząsnąć po tym, co zrobiły. Wiedzą, że przez całe życie będą musiały żyć ze świadomością, że podjęły decyzję o śmierci swojego dziecka.

Przyczyny niechcianej ciąży są naprawdę różne - poczucie zmarnowanego życia, brak pieniędzy, życie w patologicznym środowisku, potrzeba robienia kariery, problemy w relacjach. Niektóre z historii wiążą się z poważnymi i trudnymi sytuacjami, niekoniecznie z pojedynczą nocną przygodą i wpadką. Pytanie jest jednak o to, czy mamy prawo usuwać ze swojego życia człowieka stanowiącego dla nas, nawet realny i duży, problem?

Dlaczego zamiast walki o prawo do aborcji nie powalczymy o większą świadomość tego, kim jest dziecko i jak je wychowywać, nie powiemy o odpowiedzialności jaka wiąże się z podejmowaniem współżycia przez młodych ludzi, dlaczego nie zorganizujemy pomocy dla tych dzieci, które wychowują się w złych warunkach? Dlaczego nie poświęcimy swojego czasu i pieniędzy na darowanie im szczęśliwego dzieciństwa? Czy brakuje nam zasobów? Nie, brakuje nam poświęcenia. A egoizm i szukanie wygodnego życia doprowadziły do absurdu, kiedy podczas walki o swoje prawa, zabieramy prawo do życia innym ludziom.

Zatem, czy aborcja rzeczywiście jest wyborem kobiety? Czy możemy wybrać życie lub śmierć dla niewinnego człowieka, zasłaniając się albo jego dobrem, albo własnym prawem do komfortu?

Autorki na stronie internetowej piszą, że "Podziemne państwo kobiet" ma stać się słyszalnym głosem za prawem kobiet do podejmowania decyzji o swoim życiu. Ja jednak uważam, że jest to niestety głos w sprawie prawa kobiet do podejmowania decyzji o życiu albo śmierci ich dzieci.

Strona internetowa przedsięwzięcia www.podziemnepanstwokobiet.pl
W Polsce, według autorek filmu, dokonuje się od 80 tys. do 200 tys. aborcji rocznie. / Fot. Stephanie Hofschlaeger

Zobacz także:

Anna Dąbrowska OFFline profil autora

Autor: Anna Dąbrowska

Napisz do autora

Artykuły (27) Galerie (0) Średnia ocen (3.94)

Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska

O mnie: Piszę dla nazywania rzeczy, które być może bez nazwy umknęłyby, a wtedy zapewne byłoby ich szkoda. Gubię parasolki, znajduję latawce. Na co dzień urzęduję na swoim blogu www.anna-ychtis.blogspot.com.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 38

Sortuj komentarze:

Adam Podgórski 21.10.2009 12:37

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 46

Ja nie wiem, czy ustanowienie (hipotetyczne) np. prawa, które wychodziłoby naprzeciw swiadomej woli osób cięzko i nieuleczalnie chorych, o dobrowolnym odebraniu sobie życia, jest mechanizmem eliminacji grup najsłabszych, jak twierdzi bez cienia watpliwości Szanowna Autorka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 21.10.2009 12:55

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 45

Nie mieszajmy tu dwóch kwestii. Dla chrześcijan (nie tylko katolików) aborcja jest niedopuszczalna ze względów religijnych, co nie znaczy, że osoby innych wyznań czy ateiści bez wyjątku jej przyklaskują.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aleksandra Puciłowska 21.10.2009 13:42

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 45

Aleksandro, ja ci nie karzę iść agitować w interesie legalnej aborcji.
Nie zgadzam się jednak na to, by jakakolwiek grupa religijna czuła się w moim kraju uprzywilejowana i roszczyła sobie prawo do wpływania na politykę.
Ja tu nie dysktuję o przekonaniach religijnych i nikomu nie zabraniam ani uważać aborcji za moralną z jego punktu widzenia. Nie żyjemy jednak w państwie wyznaniowym- Polska jest krajem laickim, a niestety w wielu aspektach polityki tego nie widać.

Kobiety mają prawo wyboru. Każdy z nas ma prawo wyboru. To już nawet w Piśmie Św. pisano o wolnej woli, którą dał nam Bóg- jeden z niewielu fragmentów tej lektury, z którym się zgadzam.

I nie wolno nam narzucać swojego pojęcia świata innym. To, czy ktoś przerwie ciążę, czy nie- to kewstia jego sumienia. I apeluję raz jeszcze- martwmy się wpierw o tych ludzi, którzy się już narodzili, otoczmy opieką psychologa tą kobietę, która aborcji dokonać chce, bo może się okazać, że nie jest na to przygotowana psychicznie, dajmy jej szansę porozmawiania o tym z kimś, dajmy jej szansę ewentualnej zmiany decyzji po rozmowie z psychologiem, nie zmuszajmy jej do szukania kogoś w podziemiu lekarskim i zabiegu "pod osłoną nocy".

Myślę, że takim działaniem zdołamy uratować więcej "niechcianych dzieci" niż mówieniem, iż ktoś kto zastanawia się nad zabiegiem usunięcia ciąży jest niemoralny, zły i w rezultacie- niezdolny do decydowania o samym sobie, więc mu tego zabraniamy.

A tak na koniec- ja osobiście także jestem przeciwna aborcji. Ale jestem za wolnym wyborem.

Nie mamy prawa układać komuś innemu jego życia ani go na siłę uczyć swego pojęcia świata.

Zwyczajnie- nie mamy prawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 21.10.2009 14:00

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 45

Podejście lekarza jest niesamowicie ważne, a podejrzewam, że niewiele się w tym względzie zmieniło w ciągu ostatniego dwudziestolecia. Sama zaszłam w ciążę jeszcze jako studentka, więc ginekolog z góry założył, że dziecko będzie nam przeszkadzać i zapytał: To jak, skrobiemy TO? Mimo że aborcja była wtedy legalna, byłam wstrząśnięta jego postawą.
Jestem przekonana, że niejedna kobieta odstąpiłaby od decyzji o aborcji, gdyby znalazła wsparcie - niestety, w najbliższej rodzinie różnie z tym bywa. Rozmawiałam z dziewczyną, która została zgwałcona i miała zamiar usunąć ciążę. Lekarz przekonał ją, żeby oddała dziecko do adopcji i dziś jest mu wdzięczna, bo do jednej ogromnej traumy nie doszła kolejna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aleksandra Puciłowska 21.10.2009 14:05

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 40

I dlatego powinniśmy zalegalizować aborcję, bo tylko w ten sposób kobiety znajdą to wsparcie i tą rozmowę, która być może je od tej decyzji odwiedzie- wątpię, by znalazły to w gabiniecie gienkologa, który robi to tylko dla kasy i nieczego więcej...

Co do reakcji lekarza- to właśnie potwierdza, jak ważne jest to, by zajmowali się tym ludzie odpowiedzialni, poinformowani i do takiej rozmowy przygotowani.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 22.10.2009 15:40

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 45

Znam dziewczynę, która mówi, że jest wdzięczna osobie która przekonała jej matkę. Jest szczęśliwa bo dzięki temu żyje!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 23.10.2009 11:47

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 42

Niestety, trudno mi o optymizm w tej kwestii. Skutki legalizacji aborcji miałam okazję obserwować w Związku Radzieckim - traktowano ją jak kosmetyczny zabieg, dokonując po kilka a nawet kilkanaście u tej samej kobiety. To była fizyczna i psychiczna degradacja kobiety, a nie wolność. Z kolei zakaz powoduje rozrastanie się aborcyjnego podziemia - ci sami lekarze, którzy publicznie potępiają aborcję, zacierają ręce na myśl o potencjalnych zyskach z potajemnego procederu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aleksandra Puciłowska 23.10.2009 15:17

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 41

Myślę, że przykład Związku Radzieckiego, jako wzoru nie jest zbyt wyszukany. Związek ten nie dbał o swoich obywateli w żadnej kewstii, dlaczego miałby to robić w sektorze zdrowia?
Mnie chodzi o opiekę psychologiczną dla kobiet, które z takim problemem do lekarza przychodzą.
Zalegalizowanie aborcji to nie automatyczne jej wpisanie na listę zabiegów, które robi się ot tak- bez żadnego przygotowania. Trzeba by stworzyć cały program- od momentu, kiedy kobieta wchodzi do gabinetu, po ewentualny zabieg. Nikt nie twierdzi też, że będzie to proste.
Myślę, jednak że o niebo skuteczniejsze i lepsze niż przyzwolenie na wzrost nielegalnego "rynku aborcyjnego", który szkodzi samym kobietom, przykłada się do korupcji itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.