Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Jaka jest cena walki o prawa kobiet?

Opinie

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Jaka jest cena walki o prawa kobiet?

2009-10-20 11:35, aktualizacja: 2009-10-20 11:35:28

10 38 2498 aborcja Podziemne państwo kobiet Entuzjastki

Wiele krajów na całym świecie zalegalizowało aborcję - również dokonywaną z przyczyn społecznych. W Polsce obowiązuje ustawa antyaborcyjna, która odrzuca tego typu możliwość. "Entuzjastki" postanowiły to zmienić.

W Polsce, według autorek filmu, dokonuje się od 80 tys. do 200 tys. aborcji rocznie. / Fot. Stephanie Hofschlaeger Słyszę miarowe stukanie pociągu. Do stukotu dochodzi pomieszany dźwięk głosów - toczących się rozmów. Szelest kartkowanych gazet, przewracanych stron w książkach, dźwięk wyciąganych lub chowanych woreczków śniadaniowych. Muzyka pędzącego pociągu współgra z dynamicznym filmem akcji tuż za oknami wagonu - polską rzeczywistością.

"Czarny rynek aborcyjny" - czytam tytuł wywiadu zamieszczonego w jednej z gazet. Czytam dalej: "Kiedy kobiety słyszą, jak w debacie publicznej mówi się o aborcji, nie znajdują siły, by powiedzieć: "Nie jestem morderczynią"". Ja jej nie znajduję, żeby choćby pomyśleć o tych wszystkich niewinnych dzieciach, które do tej pory zginęły i o tym, jak łatwo dało się to wytłumaczyć.

Zaczęło się od filmu "Podziemne państwo kobiet". Film zrealizowany przez Annę Zdrojewską i Claudię Snochowską-Gonzalez (Grupa Filmowa "Entuzjastki") przedstawia polskie realia, w których ustawa antyaborcyjna z 1993 roku nie obowiązuje w rzeczywistości, ponieważ w naszym kraju, według autorek filmu, dokonuje się od 80 tys. do 200 tys. aborcji rocznie. Ramę filmu stanowią opowieści ośmiu kobiet, które zdecydowały się na publiczne przyznanie do nielegalnej aborcji i podzielenie się swoim doświadczeniem.

"Mimo tak częstych nielegalnych zabiegów przerywania ciąży nie rodzi się w Polsce ruch dążący do zmiany prawa. Autorki filmu próbują odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się dzieje, cofając się do rzeczywistości z początków lat 90. i odsłaniając bezsilność ruchu obywatelskiego wobec politycznych targów. O komentarze zwracają się do czołowych działaczek ruchu pro-choice, reprezentantek różnych generacji: Kazimiery Szczuki, Katarzyny Bratkowskiej, Ewy Dąbrowskiej-Szulc, Marii Jaszczuk, Kingi Jelińskiej, Rebeki Gomperts, Wandy Nowickiej i Małgorzaty Tarasiewicz" - czytam informację o filmie na oficjalnej stronie internetowej projektu.

Zastanawiam się nad tymi wszystkimi argumentami, które podają liczni zwolennicy aborcji. Argumentami, które powodują, że zabiegi przerywania ciąży dokonywane są na całym świecie, również w Polsce. Nie zastanawiam się nad przyczynami politycznymi powstania i przegłosowania ustawy antyaborcyjnej z 1993 roku. Jakkolwiek by do tego nie doszło uważam, że stało się dobrze. Kobieta decydująca się na aborcję napotyka kolejną, po moralnej i emocjonalnej, przeszkodę, która być może uratuje życie człowiekowi, który jest w niej. Jednak, co najważniejsze, nasze państwo chroni prawa człowieka od jego poczęcia.

Jeśli dopuszczamy możliwość dokonania aborcji, nic nie stoi na przeszkodzie, by zadecydować również o życiu innych osób, które są obecne w naszym życiu w czasie dla nas niestosownym. Jest już tak na przykład z osobami starszymi i ciężko chorymi (eutanazja). Kto będzie następny? Która grupa ludzi okaże się najsłabsza, by ustanawiając prawo, móc się jej pozbyć?

Wiem, że to mocne słowa. Ale być może takich właśnie potrzebują niektórzy z nas.

Sortuj komentarze:

Agnieszka Wojewoda

Agnieszka Wojewoda 20.10.2009 12:16

O, nieeee.
Nie wiem, co gorsze - aborcja czy dyskusja o niej na W24?

Thadée Thadeck

Autor usunął profil 20.10.2009 12:22

walka o prawa kobiet czy tylko o aborcji?
Jeżeli aborcja to wybywam! Prawa kobiet, o to co innego! ;-)))

Łukasz Seredyński

Łukasz Seredyński 20.10.2009 12:48

Prawo do aborcji jest jednym z praw kobiet. Należy się kobietom jak psu zupa. Ale, że tym państwem rządzi kler, a nie rząd to go nie mają. Jakie to proste.

Aleksandra Skrobarczyk

Aleksandra Skrobarczyk 20.10.2009 12:55

nie zgadzam się z Tobą Łukaszu. Ciekawe jak Ty byś się czuł, gdyby najbliższa rodzina - matka bez Twojego zdania postanowiła Cię dla zachcianki uśmiercić - bo ma prawo! Aborcja to morderstwo a nie prawo, a ten kto się na nie porywa jest dzieckobójcą a nie szanowanym pełnoprawnym obywatelem! Każdy ma prawo do życia - nikt nie ma prawa do zabijania!

Jarosław Grondys (v.S)

Jarosław Grondys (v.S) 20.10.2009 12:55

wszystko wymaga umiaru i kompromisu - w tej kwestii również można by było go wypracować - najgorzej jak się trafia na "fundamentalistów" którzy wiedzą lepiej za wszystkich - czasy się zmeniają , świat idzie do przodu , technologia co dzień nowsza a przepisy stare - 100 lat motoryzacji wprowadziło 100.000 zmian - a ustawa aborcyjna - no cóż czeka na zmiany ekipy ludków z poprzedniego wieku

Thadée Thadeck

Autor usunął profil 20.10.2009 12:56

a ja dam Ani *5 bo zaraz będzie się działo!

Jarosław Grondys (v.S)

Jarosław Grondys (v.S) 20.10.2009 12:58

a co do kościoła i jej tez w tej kwestii - bodaj wiara czyni cuda ale tu się na cud nie zanosi - inny świat inna mentalność - ze stratą dla tej instytucji - szkoda bo to kawał historii i kultury naszej cywilizacji

Aleksandra Skrobarczyk

Aleksandra Skrobarczyk 20.10.2009 13:15

Odwieczne prawo do życia powinno być niezmienne. A to, ze człowiek pretenduje do roli Boga decydującego o życiu ludzkim wcale nie świadczy o jego postępie intelektualnym ale braku odpowiedzialności, wrażliwości a przede wszystkim odwagi. Zabija się łatwą ręką niewinne bezbronne istoty. Czy do tego zmierza ten postępowy świat? Świat może idzie do przodu, ale to wcale nie oznacza że w dobrym kierunku. Brak reakcji na aborcję skutkuje kolejnymi przyzwoleniami na śmierć starych, chorych, niedołężnych... Czy tego naprawdę chcecie?
Maltretowanie, znęcanie się nad zwierzętami jest karalne i nikt się temu nie dziwi. Aborcja nie wzbudza litości, odruchów ludzkich ale przyzwolenie, poszanowanie w imię "komfortu i prawa kobiety". Wygląda na to, że zwierzęta mają większe prawa do życia niż ludzie.

Aleksandra Puciłowska

Aleksandra Puciłowska 20.10.2009 13:44

Uważam, że nie ma nic gorszego, niż narzucanie komuś swego własnego poczucia moralności.
I jeśli jedna osoba uważa aborcję za etycznie niedpouszczalną nie może oczekiwać, że jakaś kobieta, dla której ciąża oznaczać będzie złamanie życia będzie uważać w ten sam sposób.
Kobieta ma prawo decydować o swoim ciele i swej ciąży. I jeśli będzie chciała ciążę usunąć to zrobi to i bez przyzwolenia prawa, tyle, że to zakończyć się może dla niej samej tragicznie- Bóg jeden wie ilu z lekarzy, którzy przeprowadzają nielegalne aborcje o sprawie ma blade pojęcie.
I myślę, że rozsądniejszym niż zakazywanie tego zabiegu, byłoby objęcie tej kobiety, która się na aborcję decyduje i przychodzi do szpitala, który legalnie zabieg może przeprowadzić, pomocą psychologa, który o ile nie przekona jej do zmienienia decyzji, to przynajmniej przygotuje ją na ten zabieg i pomoże poradzić sobie z samą sobą po nim.

świetnie, że walczymy o prawa zarodków. Byłoby jeszcze bardziej świetnie, gdybyśmy zaczęli walczyć o prawa już narodzonych ludzi.

Aleksandra Skrobarczyk

Aleksandra Skrobarczyk 20.10.2009 14:05

Uważam, że nie ma nic gorszego niż ocenianie osób, które mają własne poczucie moralności. Moje stanowisko w sprawie aborcji jest stałe i niezmienne. W dekalogu jest napisane jasno - NIE ZABIJAJ! I to przykazanie nie powinno podlegać dyskusji, bo zostało jasno sprecyzowane.

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.