Facebook Google+ Twitter

Jaka jest cena walki o prawa kobiet?

Wiele krajów na całym świecie zalegalizowało aborcję - również dokonywaną z przyczyn społecznych. W Polsce obowiązuje ustawa antyaborcyjna, która odrzuca tego typu możliwość. "Entuzjastki" postanowiły to zmienić.

W Polsce, według autorek filmu, dokonuje się od 80 tys. do 200 tys. aborcji rocznie. / Fot. Stephanie Hofschlaeger Słyszę miarowe stukanie pociągu. Do stukotu dochodzi pomieszany dźwięk głosów - toczących się rozmów. Szelest kartkowanych gazet, przewracanych stron w książkach, dźwięk wyciąganych lub chowanych woreczków śniadaniowych. Muzyka pędzącego pociągu współgra z dynamicznym filmem akcji tuż za oknami wagonu - polską rzeczywistością.

"Czarny rynek aborcyjny" - czytam tytuł wywiadu zamieszczonego w jednej z gazet. Czytam dalej: "Kiedy kobiety słyszą, jak w debacie publicznej mówi się o aborcji, nie znajdują siły, by powiedzieć: "Nie jestem morderczynią"". Ja jej nie znajduję, żeby choćby pomyśleć o tych wszystkich niewinnych dzieciach, które do tej pory zginęły i o tym, jak łatwo dało się to wytłumaczyć.

Zaczęło się od filmu "Podziemne państwo kobiet". Film zrealizowany przez Annę Zdrojewską i Claudię Snochowską-Gonzalez (Grupa Filmowa "Entuzjastki") przedstawia polskie realia, w których ustawa antyaborcyjna z 1993 roku nie obowiązuje w rzeczywistości, ponieważ w naszym kraju, według autorek filmu, dokonuje się od 80 tys. do 200 tys. aborcji rocznie. Ramę filmu stanowią opowieści ośmiu kobiet, które zdecydowały się na publiczne przyznanie do nielegalnej aborcji i podzielenie się swoim doświadczeniem.

"Mimo tak częstych nielegalnych zabiegów przerywania ciąży nie rodzi się w Polsce ruch dążący do zmiany prawa. Autorki filmu próbują odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się dzieje, cofając się do rzeczywistości z początków lat 90. i odsłaniając bezsilność ruchu obywatelskiego wobec politycznych targów. O komentarze zwracają się do czołowych działaczek ruchu pro-choice, reprezentantek różnych generacji: Kazimiery Szczuki, Katarzyny Bratkowskiej, Ewy Dąbrowskiej-Szulc, Marii Jaszczuk, Kingi Jelińskiej, Rebeki Gomperts, Wandy Nowickiej i Małgorzaty Tarasiewicz" - czytam informację o filmie na oficjalnej stronie internetowej projektu.

Zastanawiam się nad tymi wszystkimi argumentami, które podają liczni zwolennicy aborcji. Argumentami, które powodują, że zabiegi przerywania ciąży dokonywane są na całym świecie, również w Polsce. Nie zastanawiam się nad przyczynami politycznymi powstania i przegłosowania ustawy antyaborcyjnej z 1993 roku. Jakkolwiek by do tego nie doszło uważam, że stało się dobrze. Kobieta decydująca się na aborcję napotyka kolejną, po moralnej i emocjonalnej, przeszkodę, która być może uratuje życie człowiekowi, który jest w niej. Jednak, co najważniejsze, nasze państwo chroni prawa człowieka od jego poczęcia.

Jeśli dopuszczamy możliwość dokonania aborcji, nic nie stoi na przeszkodzie, by zadecydować również o życiu innych osób, które są obecne w naszym życiu w czasie dla nas niestosownym. Jest już tak na przykład z osobami starszymi i ciężko chorymi (eutanazja). Kto będzie następny? Która grupa ludzi okaże się najsłabsza, by ustanawiając prawo, móc się jej pozbyć?

Wiem, że to mocne słowa. Ale być może takich właśnie potrzebują niektórzy z nas.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (38):

Sortuj komentarze:

Myślę, że przykład Związku Radzieckiego, jako wzoru nie jest zbyt wyszukany. Związek ten nie dbał o swoich obywateli w żadnej kewstii, dlaczego miałby to robić w sektorze zdrowia?
Mnie chodzi o opiekę psychologiczną dla kobiet, które z takim problemem do lekarza przychodzą.
Zalegalizowanie aborcji to nie automatyczne jej wpisanie na listę zabiegów, które robi się ot tak- bez żadnego przygotowania. Trzeba by stworzyć cały program- od momentu, kiedy kobieta wchodzi do gabinetu, po ewentualny zabieg. Nikt nie twierdzi też, że będzie to proste.
Myślę, jednak że o niebo skuteczniejsze i lepsze niż przyzwolenie na wzrost nielegalnego "rynku aborcyjnego", który szkodzi samym kobietom, przykłada się do korupcji itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, trudno mi o optymizm w tej kwestii. Skutki legalizacji aborcji miałam okazję obserwować w Związku Radzieckim - traktowano ją jak kosmetyczny zabieg, dokonując po kilka a nawet kilkanaście u tej samej kobiety. To była fizyczna i psychiczna degradacja kobiety, a nie wolność. Z kolei zakaz powoduje rozrastanie się aborcyjnego podziemia - ci sami lekarze, którzy publicznie potępiają aborcję, zacierają ręce na myśl o potencjalnych zyskach z potajemnego procederu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.10.2009 15:40

Znam dziewczynę, która mówi, że jest wdzięczna osobie która przekonała jej matkę. Jest szczęśliwa bo dzięki temu żyje!

Komentarz został ukrytyrozwiń

I dlatego powinniśmy zalegalizować aborcję, bo tylko w ten sposób kobiety znajdą to wsparcie i tą rozmowę, która być może je od tej decyzji odwiedzie- wątpię, by znalazły to w gabiniecie gienkologa, który robi to tylko dla kasy i nieczego więcej...

Co do reakcji lekarza- to właśnie potwierdza, jak ważne jest to, by zajmowali się tym ludzie odpowiedzialni, poinformowani i do takiej rozmowy przygotowani.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podejście lekarza jest niesamowicie ważne, a podejrzewam, że niewiele się w tym względzie zmieniło w ciągu ostatniego dwudziestolecia. Sama zaszłam w ciążę jeszcze jako studentka, więc ginekolog z góry założył, że dziecko będzie nam przeszkadzać i zapytał: To jak, skrobiemy TO? Mimo że aborcja była wtedy legalna, byłam wstrząśnięta jego postawą.
Jestem przekonana, że niejedna kobieta odstąpiłaby od decyzji o aborcji, gdyby znalazła wsparcie - niestety, w najbliższej rodzinie różnie z tym bywa. Rozmawiałam z dziewczyną, która została zgwałcona i miała zamiar usunąć ciążę. Lekarz przekonał ją, żeby oddała dziecko do adopcji i dziś jest mu wdzięczna, bo do jednej ogromnej traumy nie doszła kolejna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aleksandro, ja ci nie karzę iść agitować w interesie legalnej aborcji.
Nie zgadzam się jednak na to, by jakakolwiek grupa religijna czuła się w moim kraju uprzywilejowana i roszczyła sobie prawo do wpływania na politykę.
Ja tu nie dysktuję o przekonaniach religijnych i nikomu nie zabraniam ani uważać aborcji za moralną z jego punktu widzenia. Nie żyjemy jednak w państwie wyznaniowym- Polska jest krajem laickim, a niestety w wielu aspektach polityki tego nie widać.

Kobiety mają prawo wyboru. Każdy z nas ma prawo wyboru. To już nawet w Piśmie Św. pisano o wolnej woli, którą dał nam Bóg- jeden z niewielu fragmentów tej lektury, z którym się zgadzam.

I nie wolno nam narzucać swojego pojęcia świata innym. To, czy ktoś przerwie ciążę, czy nie- to kewstia jego sumienia. I apeluję raz jeszcze- martwmy się wpierw o tych ludzi, którzy się już narodzili, otoczmy opieką psychologa tą kobietę, która aborcji dokonać chce, bo może się okazać, że nie jest na to przygotowana psychicznie, dajmy jej szansę porozmawiania o tym z kimś, dajmy jej szansę ewentualnej zmiany decyzji po rozmowie z psychologiem, nie zmuszajmy jej do szukania kogoś w podziemiu lekarskim i zabiegu "pod osłoną nocy".

Myślę, że takim działaniem zdołamy uratować więcej "niechcianych dzieci" niż mówieniem, iż ktoś kto zastanawia się nad zabiegiem usunięcia ciąży jest niemoralny, zły i w rezultacie- niezdolny do decydowania o samym sobie, więc mu tego zabraniamy.

A tak na koniec- ja osobiście także jestem przeciwna aborcji. Ale jestem za wolnym wyborem.

Nie mamy prawa układać komuś innemu jego życia ani go na siłę uczyć swego pojęcia świata.

Zwyczajnie- nie mamy prawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie mieszajmy tu dwóch kwestii. Dla chrześcijan (nie tylko katolików) aborcja jest niedopuszczalna ze względów religijnych, co nie znaczy, że osoby innych wyznań czy ateiści bez wyjątku jej przyklaskują.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja nie wiem, czy ustanowienie (hipotetyczne) np. prawa, które wychodziłoby naprzeciw swiadomej woli osób cięzko i nieuleczalnie chorych, o dobrowolnym odebraniu sobie życia, jest mechanizmem eliminacji grup najsłabszych, jak twierdzi bez cienia watpliwości Szanowna Autorka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

a ja myślałam. że to artykuł o prawach kobiet i cenie walki o nie

Komentarz został ukrytyrozwiń

bez urazy, ale kim Ty jesteś, aby mnie oceniać i twierdzić, że "masz błędne mniemanie"
zwracam uwagę tylko, że piszesz nie na temat

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.