Facebook Google+ Twitter

Jaka kara za atak na energetycznego dinozaura Europy?

Sąd w Bełchatowie wraca do sprawy ekologów, którzy w lipcu 2007 r. wdarli się na teren tamtejszej elektrowni i protestowali przeciw jej emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Siedemnaście osób oskarżonych jest o wtargnięcie na teren prywatny i zniszczenie mienia, za co grozi do 5 lat więzienia.

Akcja ekologów na terenie elektrowni w Bełchatowie, lipiec 2007r. / Fot. Greenpeace / Konrad KonstantynowiczDziś o godzinie 9 przed sądem rejonowym stanęli aktywiści z Polski, Austrii, Niemiec, Słowacji i Węgier. 3 lipca 2007 roku nielegalnie przedostali się oni na teren elektrowni, wspięli się na chłodnię kominową i wymalowali na niej hasło „STOP CO2”. Do zejścia na ziemię protestujących nakłaniał policyjny negocjator, jednak nie przyniosło to skutku – na wysokości 100 m spędzili kilkanaście godzin. Mimo iż elektrownia nie przerwała pracy, to szkody oszacowano na 13 tysięcy złotych. Czy ochrona klimatu w takim wydaniu jaki prezentuje Greenpeace jest przestępstwem, sąd orzeknie dopiero 27 stycznia 2009 roku. Dzisiejszą rozprawę odroczono, gdyż nie stawił się na niej tłumacz.

Energetyczny dinozaur Europy

Miejscem „ataku” była największa elektrownia cieplna w Europie. Jeszcze w 2008 roku przyznano jej tytuł Lidera Polskiej Ekologii, co dla ekologów jest jakąś pomyłką: - To dinozaur, jeśli chodzi o wytwarzanie energii. Produkuje tyle dwutlenku węgla, co Słowenia i Estonia razem wzięte - wyjaśnia Magdalena Zowsik z Greenpeace. Działania były częścią międzynarodowej kampanii powstrzymywania zmian klimatycznych poprzez odejście od energii węglowej, na rzecz energii odnawialnej. W wywiadach aktywiści podkreślali, że protest adresowany jest nie do władz elektrowni, ale do polskiego rządu. Na zarzuty o formę manifestowania sprzeciwu Jacek Winiarski, rzecznik prasowy Greenpeace Polska odpowiada: - Tego typu akcje, to jedynie wierzchołek góry lodowej. Nasze działania są różnorodne: prowadzimy kampanie edukacyjne, rozmawiamy z politykami, wydajemy materiały informacyjne. Publiczne protesty to jedyny sposób by dotrzeć do większej ilości osób.

Klimat ma większą wartość

Szansą dla aktywistów jest precedensowy wyrok brytyjskiego sądu z września br. uniewinniający członków organizacji w podobnej sprawie – za próbę zatrzymania pracy elektrowni Kingsnorth w południowej Anglii. Obrona podkreślała „prawnie uzasadniony powód czynu” – wartość klimatu jest większa, niż straty poniesione przez skarżącą kopalnię. - Jest to dla nas wsparcie moralne i nadzieja, że takie rozwiązanie da do myślenia polskiemu sądowi - mówi Jacek Winiarski. - Oskarżeni nie czują się wini, nie uważamy żeby doszło do naruszenia przepisów, ale jeśli sąd orzeknie karę finansową, to zapłacimy.

Tematyka ta jest szczególnie aktualna w kontekście grudniowej konferencji ekologicznej w Poznaniu, gdzie dyskutowano o redukcji gazów cieplarnianych. Polska jest jednym z państw, które blokują przyjęcie przez Unię Europejską pakietu energetyczno-klimatycznego, nakazującego ograniczenie emisji dwutlenku węgla o 20 procent do 2020 r.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Bełchatów jest jedną z pierwszych polskich elektrowni, która (chyba coś z 15 lat temu) zabrała się za ekologię i sprawiła sobie instalację odsiarczania.

Produkować więcej CO2 niż Estonia i Słowenia razem wzięte nie jest szczególnym osiągnięciem, to chyba coś koło 1/8 potencjału Polski. Jeśli do Bełchatowa dołożyć Turów, Konin i Opole, to razem wyjdzie więcej niż Estonia, Łotwa, Litwa, Bułgaria, Słowenia, Luksemburg, Szwecja, Finlandia, Belgia i Holandia razem wzięte.

Dinozaurem Bełchatów jest pod względem wielkości (efekt skali); gdyby zbudować w jego miejsce dziesięć mniejszych elektrowni byłoby więcej i kosztów, i CO2. Ale nie jest to najstarsza (wiekowo i technicznie) elektrownia w Polsce, niestety nie. Więcej - jest jedną z nowszych.

A ekologowie, jak słusznie zwraca uwagę Autorka, wleźli na chłodnię kominową, czyli taki "spłaszczony komin", który emituje najwięcej najpowszechniejszego gazu cieplarnianego - pary wodnej (H2O).

Uważajmy, w dziedzinie ekologii bardzo łatwo manipulować wydźwiękiem tekstu. Łatwiej niż w polityce. I bardzo łatwo "gniazdo szkodników od lat nie do wytrucia" zamienia się w "siedlisko rzadkiego gatunku zwierząt". A H2O równie po prostu zmienia się w groźny "dwuwodorek tlenu".
Czytelnicy nie sprawdzą albo nie zrozumieją... Tylko wydźwięk pozostanie.

Ani (+) ani (-), Autorce udało się zachować względnie informacyjny charakter treści, choć na podstawie tytułu i zajawki już się bałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem należy zwrócić wreszcie uwagę na emisje CO2 do atmosfery. Na tworzenie alternatywnych źródeł energii. Mam trochę zastrzeżeń do społeczności ekologów ale ta akcja była bardzo dobra.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za wskazywanie, upowszechnianie ważkich dla ludzkości problemów do rozwiązania. A o szkodliwości nadmiernej ilości CO2 nigdy za mało.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ekolodzy dobrze czynią. Do tych jednak działań mogli by dodać coś z oszczędności energii na etapie jej używania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za zwięzłość i kompozycję tekstu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.