Sąd w Bełchatowie wraca do sprawy ekologów, którzy w lipcu 2007 r. wdarli się na teren tamtejszej elektrowni i protestowali przeciw jej emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Siedemnaście osób oskarżonych jest o wtargnięcie na teren prywatny i zniszczenie mienia, za co grozi do 5 lat więzienia.
Dziś o godzinie 9 przed sądem rejonowym stanęli aktywiści z Polski, Austrii, Niemiec, Słowacji i Węgier. 3 lipca 2007 roku nielegalnie przedostali się oni na teren elektrowni, wspięli się na chłodnię kominową i wymalowali na niej hasło „STOP CO2”. Do zejścia na ziemię protestujących nakłaniał policyjny negocjator, jednak nie przyniosło to skutku – na wysokości 100 m spędzili kilkanaście godzin. Mimo iż elektrownia nie przerwała pracy, to szkody oszacowano na 13 tysięcy złotych. Czy ochrona klimatu w takim wydaniu jaki prezentuje Greenpeace jest przestępstwem, sąd orzeknie dopiero 27 stycznia 2009 roku. Dzisiejszą rozprawę odroczono, gdyż nie stawił się na niej tłumacz. Zobacz także:
Artykuły
(25)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.93)
Wiek: 24 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Dwojacki 10.01.2009 22:30
Bełchatów jest jedną z pierwszych polskich elektrowni, która (chyba coś z 15 lat temu) zabrała się za ekologię i sprawiła sobie instalację odsiarczania.
Produkować więcej CO2 niż Estonia i Słowenia razem wzięte nie jest szczególnym osiągnięciem, to chyba coś koło 1/8 potencjału Polski. Jeśli do Bełchatowa dołożyć Turów, Konin i Opole, to razem wyjdzie więcej niż Estonia, Łotwa, Litwa, Bułgaria, Słowenia, Luksemburg, Szwecja, Finlandia, Belgia i Holandia razem wzięte.
Dinozaurem Bełchatów jest pod względem wielkości (efekt skali); gdyby zbudować w jego miejsce dziesięć mniejszych elektrowni byłoby więcej i kosztów, i CO2. Ale nie jest to najstarsza (wiekowo i technicznie) elektrownia w Polsce, niestety nie. Więcej - jest jedną z nowszych.
A ekologowie, jak słusznie zwraca uwagę Autorka, wleźli na chłodnię kominową, czyli taki "spłaszczony komin", który emituje najwięcej najpowszechniejszego gazu cieplarnianego - pary wodnej (H2O).
Uważajmy, w dziedzinie ekologii bardzo łatwo manipulować wydźwiękiem tekstu. Łatwiej niż w polityce. I bardzo łatwo "gniazdo szkodników od lat nie do wytrucia" zamienia się w "siedlisko rzadkiego gatunku zwierząt". A H2O równie po prostu zmienia się w groźny "dwuwodorek tlenu".
Czytelnicy nie sprawdzą albo nie zrozumieją... Tylko wydźwięk pozostanie.
Ani (+) ani (-), Autorce udało się zachować względnie informacyjny charakter treści, choć na podstawie tytułu i zajawki już się bałem.
Tomasz Moczybród 16.12.2008 18:39
Moim zdaniem należy zwrócić wreszcie uwagę na emisje CO2 do atmosfery. Na tworzenie alternatywnych źródeł energii. Mam trochę zastrzeżeń do społeczności ekologów ale ta akcja była bardzo dobra.
Tadeusz Śledziewski 16.12.2008 17:08
Za wskazywanie, upowszechnianie ważkich dla ludzkości problemów do rozwiązania. A o szkodliwości nadmiernej ilości CO2 nigdy za mało.
Tadeusz Śledziewski 16.12.2008 17:03
Ekolodzy dobrze czynią. Do tych jednak działań mogli by dodać coś z oszczędności energii na etapie jej używania.
Mirosława Kasowska 16.12.2008 15:06
+ za zwięzłość i kompozycję tekstu.
Tysiące ludzi na Manifestacji Wolnych Konopi - Fotorelacja
(odsłon: +1240)