Facebook Google+ Twitter

Jaka przyszłość e-papierosów?

Miłośnicy alternatywnych "fajek" spotkali sie na Pierwszym Światowym Forum Nikotynowym.

Tzw. e-papierosy zyskują coraz większą rzeszę konsumentów jako zamiennik "prawdziwych" papierosów. Technologia ta jest rozwijana od ok. 7 lat głównie na kontynencie amerykańskim i w Zachodniej Europie, również dotarła do Polski.
Polega ona na zastosowaniu specjalnych liquidów na bazie oleju z dodatkiem wyekstrahowanej nikotyny i substancji aromatycznych. Fiolka z płynem wkładana jest do właściwej części urządzenia, przypominającego z grubsza papieros, w którym znajduje się inny ważny element - grzałka (drut żarowy) i bateria. Prąd powoduje rozgrzanie drutu, który z kolei podgrzewa olej, zamieniając go w parę upodobniając tę czynność do prawdziwego zaciagnięcia się dymem w konwencjonalnym papierosie. Zachodzi zjawisko pirolizy - częściowego rozkładu chemicznego substancji pod wpływem temperatury. I tu pojawia się zasadnicza różnica w porównaniu do "normalnych" papierosów. Nie zachodzi bowiem samo zjawisko spalania tytoniu, co oprócz pożądanej nikotyny uwalnia również ok. 4000 różnego rodzaju substancji, w tym najbardziej groźnych dla zdrowia - związków smolistych. Zaciąganie się e-papierosem przypomina inhalację parą wodną z domieszką aromatów. I to wydaje się być największą zaletą tych urządzeń. Teoretycznie przynajmniej są zdrowsze dla samego palacza jak i osób postronnych - palaczy biernych, pozwalając na ich użycie w miejscach gdzie klasyczne palenie nie wchodzi w grę. Obecnie w sprzedaży są e-papierosy 3-ciej generacji, wyposażone w wydajne baterie litowo jonowe, wyświetlacze led z parametrami urządzenia, porty mikro usb i inne udogodnienia.
Rynek e-papierosów w Polsce mimo swej nowości jest całkiem duży. Obecny na Forum prof. Andrzej Sobczak z Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu szacuje ilość osób korzystających z tego urządzenia na 1 mln 200 tys. co jest liczbą całkiem sporą w porównaniu do 8 mln palaczy (30% dorosłej populacji). Jednoczesnie wartość tego rynku ocenia się na 1 -1,5 mld zł, jedynie 4-krotnie mniej niz rynek konwencjonalnych wyrobów tytoniowych.
Termin Forum odbywającego się w dniach 27-28 czerwca w Warszawie nie jest jednak przypadkowy. Unia Europejska na wniosek Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) przygotowuje tzw. dyrektywę tytoniową, w której kluczowe będzie zakwalifikowanie e-papierosów. A właśnie ze względu na wspomnianą zawartość nikotyny (która nie może przekraczać wg. założeń dyrektywy 20mg na 1 ml produktu) wyroby te będą traktowane jak każde inne wyroby tytoniowe, a co za tym idzie obłożone wysokimi podatkami i akcyzami. To spowoduje zrównanie cen, w chwili obecnej bowiem e-papierosy są kilkukrotnie tańsze od zwykłych papierosów, co poza aspektem "zdrowotności" było kolejnym argumentem do ich stosowania przez konsumentów.
Może być też tak, że zostaną one traktowane jako "środek leczniczy" (podobnie jak inhalatory), a to spowodowałoby z kolei długotrwałe procedury rejestracyjnie podobne jak dla leków.
Nie wydaje się jednak aby wprowadzenie tych zmian przez Komisję Europejską było lobbowane przez tzw Wielki Tytoń (mi ędzynarodowe koncerny tytoniowe), bowiem zasadniczo e-papierosy nie stanowią dla nich konkurencji. Z badań wynika, że ci którzy próbują tego typu nowinek, nie rezygnują z "prawdziwego" palenia.
Organizatorem Forum jest Knowledge Action Change - organizacja doradcza w sprawach zdrowia publicznego, w tym substancji psychoaktywnych.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: E-papieros


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.