Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8142 miejsce

Jaka to melodia? Kilka nutek z życia Roberta Janowskiego

Robert Janowski w rozmowie z dziennikarką, Marią Szabłowską, opowiada o swoim prywatnym i artystycznym życiu, o perfidii współczesnych mediów, o miłości i o szczęściu, które przychodzi, jeśli tylko polubi się życie.

 / Fot. znak.plMaria Szabłowska, współautorka słynnej „Wideoteki dorosłego człowieka” namówiła na rozmowę i zwierzenia znanego aktora, muzyka i dziennikarza, Roberta Janowskiego. Zapis tego, o czym opowiedział, można przeczytać w książce „Przypadki. Robert Janowski jakiego nie znacie”. Ten wywiad to nie lada gratka zarówno dla fanów musicalu „Metro”, twórczości muzycznej i aktorskiej Janowskiego, jak i miłośników programu „Jaka to melodia?”. Artysta uchylił drzwi do swojego prywatnego życia, a przy okazji ujawnił kulisy licznych artystycznych przedsięwzięć, w jakich brał udział.

Robert Janowski, choć dziś kojarzony jest głównie z popularnym programem TVP1 („Jaka to melodia?” z Janowskim w roli gospodarza pojawia się na ekranach od 19 lat!), kilkanaście lat temu rozpoznawany był przede wszystkim dzięki swojej działalności scenicznej. Janowski to wszechstronny artysta, poeta, piosenkarz i kompozytor. Współpracował z Jonaszem Koftą, wcielał się w główną postać w kultowym musicalu „Metro”, wydał kilka płyt, pojawiał się w filmach i serialach. Okazuje się jednak, że o realizację swoich artystycznych marzeń Robert Janowski musiał zawalczyć, bo za namową mamy porzucił starania o upragnioną szkołę aktorską, został weterynarzem i nawet nabrał w tym zawodzie sporo praktyki. I chociaż wydawało mu się, że droga do sceny jest już dla niego zamknięta, przeznaczenie i tak poprowadziło go do teatru.

Portret Roberta Janowskiego, jaki wyłania się z rozmowy, prezentuje człowieka bardzo skromnego, utalentowanego, pracowitego i ludzkiego. To kochający ojciec, lojalny pracownik, artysta zaangażowany we wszystkie aktywności, których się podejmuje. Robert Janowski już w dzieciństwie zaczął poznawać trudy codziennego życia, wychowywał się bez ojca, szukał zrozumienia w osiedlowym środowisku rówieśniczym. Ma za sobą dwa rozwody, lata ciężkiej pracy i wyczerpującą walkę z brukowcami, które w poszukiwaniu taniej sensacji opluwały jego rodzinę, zwłaszcza ukochaną partnerkę. Mimo tego nie traci optymizmu, poczucia humoru i wiary w ludzi. Jak sam mówi, wiele wspaniałych doświadczeń w jego życiu to wynik przypadków, szczęśliwych zrządzeń losu, które przyjmował z akceptacją i otwartością. Janowski daje swoim fanom pozytywny przekaz – nie ma w życiu rzeczy niemożliwych, warto być dobrym człowiekiem i uśmiechać się do życia. Dzięki temu szczęście z całą pewnością nas odnajdzie.

Chociaż książka nie należy do literatury, która zmienia spojrzenie na świat i nie pozwala o sobie zapomnieć, warto poznać bliżej Roberta Janowskiego, który przecież niemal każdego dnia gości w domach milionów Polaków. Tym bardziej, że system wartości artysty zasługuje na rozgłos i chwilę czytelniczej uwagi.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.