Facebook Google+ Twitter

Jaka Ukraina, demokratyczna czy nacjonalistyczna?

Zastanawiam się, jakie będą perspektywy zwycięstwa "kijowskiego majdanu". Czy Ukraina będzie państwem demokratycznym, czy też państwem rządzonym silna ręką przez grupę nacjonalistów zapatrzonych w złowrogą legendę OUN, UPA i Bandery?

Fot. radiosvoboda.org http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/swoboda-nie-byloby-majdanu-gdyby-nie-bandera / Fot. Fot. radiosvoboda.org
Fot. radiosvoboda.org (1)
W polskich mediach wszelkiego rodzaju w zdecydowanej większości prezentowane jest stanowisko, że oto mamy taka sytuację, iż nielegalny rząd uzurpujący sobie prawo do rządzenia, brutalnie traktuje legalną opozycję, a nawet do niej strzela. Każdy, kto chce zwrócić uwagę na to, że na kijowski majdanie widać tylko agresywny tłum (bardzo agresywny), barykady, płonące opony i rzucających kamieniami o „koktajlami Mołotowa” zamaskowanych osobników i stojący praktycznie w bezruchu milicyjny szpaler, odżegnywany jest z miejsca od czci i wiary.

Przecież „Berkut” atakuje i strzela – zwalają zaraz gromko obrońcy ukraińskich wielbicieli UPA i Bandery, którzy właśnie nadają ton wszelkim agresywnym działaniom. To oni, współcześni banderowcy, umundurowani w stare kozackie stroje i mundury maskujące (na wzór komandosów) pojawiają się coraz częściej. Coraz częściej widać idące czwórkami, karne oddziały służb wewnętrznych „Majdanu”, które z miejsca kojarzą się mi z mundurowymi oddziałami UPA , wołającymi – tak jak i teraz - Sława Ukrainie!, Sława bohaterom!

Dziś tłum zgromadzony na majdanie krzyczy to samo. Krzyczy: Sława Ukrainie! Sława bohaterom!, Ukraina ponad wszystko!, Sława narodowi! Śmierć wrogom!, Bandera, Szuchewycz, bohaterowie Ukrainy!, Rewolucja!, Bohaterowie nie umierają, umierają wrogowie!.

Więc o co tu chodzi? O demokratyczne wybory, czy raczej o zadanie śmierci wrogom? A wrogiem jest każdy, kto się na banderowskie rozwiązania nie pisze. Tylko, że polscy wielbiciele „ukraińskiej rewolucji” z reguły nie mają pojęcia, czym jest partia Svoboda i jej lider Oleh Tiahnybok.

Tak, Berkut od czasu do czasu rusza do przodu, aby odsunąć szpalery agresywnego tłumu, aby zapewnić własne własne bezpieczeństwo. Każdy mógł zobaczyć płonących milicjantów. Płonących manifestantów widać nie było.

Fakt, Berkut strzela, ale strzela gumowymi kulami. W III RP oskarżono gen. Kiszczaka, że niby wydał rozkaz użycia ostrej amunicji, mimo że w magazynach MSW znajdowała się już broń gładkolufowa na gumowe kule. Podnoszono, że gdyby na kop. Wujek użyto tej broni, nie byłoby ofiar śmiertelnych. A w Kijowie Berkut strzela z kul gumowych i też jest źle. Owszem, padły ofiary śmiertelne, ale nie wiadomo jeszcze, kto do tych ludzi strzelał. Nie podano żadnych informacji o wlotach i wylotach pocisków, rodzaju ran itp. A znając przeszłość i zapiekłość banderowców, wcale nie jestem taki pewny, że te ofiary śmiertelne, akurat padły z rąk sił porządkowych.

Nasi rodzimi wielbiciele współczesnych banderowców zaraz gromko krzykną: nieprawda, to prowokacja reżimu, bo im się w głowach nie może pomieścić, że minister legalnego rządu może mówić prawdę. Ale faktem jest, że demonstranci opanowali budynek ministerstwa rolnictwa przy ulicy Chreszczatyk, tuż przy Majdanie Niepodległości, a także siedzibę kijowskiego ratusza znajdującego się na Majdanie Niepodległości.

Minister spraw wewnętrznych Ukrainy Witalij Zacharczenko oskarżył przeciwników rządu o gromadzenie broni w zajętych przez nich budynkach państwowych w Kijowie oraz ciężkie ranienie jednego i porwanie dwóch milicjantów. W nocy, jeden z milicjantów (lat 27) został zabity strzałem w głowę - podkreślił minister w wydanym przez MSW komunikacie. Inny, ciężko ranny, znajduje się w szpitalu. Dwóch porwanych przez banderowców, przetrzymywanych jest w opanowanym przez nich ratuszu.

To wszystko jest efektem działań Oleha Tiahnyboka, który nawołuje do wyłapywania i napadania na milicjantów.

Agencja Interfax-Ukraina, z powołaniem na źródła w milicji, napisała, że jeśli sztab protestów nie uwolni przetrzymywanych w ratuszu milicjantów, siły MSW przypuszczą szturm na jego siedzibę. Rozmówca agencji uprzedził, że do ataku może dojść "w najbliższym czasie". Wtedy mogą się rozgrywać naprawdę dramatyczne sceny, bo jeżeli banderowcy maja broń, to jej użyją. Demokratyczny świat oczywiście obciąży tym stronę rządową. Bo zapewne w USA i UE, w takiej sytuacji, rząd zwinąłby się migiem i poszedł na emeryturę.

Kto chce, niech wierzy.

W ocenie wielu obserwatorów opozycja wywodząca się spoza partii Svoboda nie ma już wpływu na radykalne ugrupowania, które kontrolują budynki państwowe i prowadzą działania siłowe. Wg władz wydarzenia te noszą charakter najwyższego stopnia działań ekstremistycznych, na co demokratyczny świat nie powinien przymykać oczu.

Pamiętam, jak niedawno temu, „demokratyczny świat” z zachwytem spoglądał na poczynania rewolucjonistów z Libii, jak USA wspomagały ich w walce z legalnym rządem, który się bardzo zachodowi nie podobał. I jakimś dziwnym trafem, ten „demokratyczny świat” milczy jak pień na temat tego, co się – w wyniku zwycięstwa rewolucji – w Libii dzieje. Kto ciekawy, na pewno na ten temat stosowne informacje znajdzie w Internecie. Mogę tylko podpowiedzieć, że Libia zamieniła się w ruinę, teren brutalnej walki różnych islamistycznych ugrupowań partyzanckich, a największą korzyść odniosły amerykańskie koncerny naftowe, które z miejsca opanowały, dotychczas państwowe, najbogatsze na świecie złoża ropy naftowej.

Nie wspomnę już o Kosowie, Syrii, czy Iraku.

Przypomnę też, co się działo np. w Nowym Jorku, w czasie wielkich manifestacji tzw. ruchu oburzonych w 2011 roku. Świat wtedy milczał, chociaż trwało to przez wiele dni:

„W Nowym Jorku demonstranci wdarli się na Wall Street. Policja odpowiedziała represjami. Podczas tłumienia manifestacji stróże prawa traktowali ludzi pałkami i gazem pieprzowym. Bohaterką ruchu stała się 84-letnia Dorli Rainey, emerytowana nauczycielka z Seattle, której policjant rozpylił gaz pieprzowy prosto w twarz. Wstrząsające zdjęcie poszkodowanej kobiety obiegło cały kraj. Starsza pani trzymała się twardo. „Nic tak nie orzeźwia jak porcja gazu pieprzowego”, opowiadała nazajutrz dziennikarzom. W Portland pałowała policja konna. Z kolei w Oakland 24-letni weteran wojny w Iraku, Scott Olsen, trafiony pojemnikiem z gazem łzawiącym, znalazł się w szpitalu z pękniętą czaszką. Władze urządziły zastraszający pokaz siły. W Los Angeles 250 demonstrantów na placu przed Bank of America Center zostało otoczonych przez 400 „ciężkozbrojnych” stróżów prawa, wspieranych przez pięć helikopterów. Tylko w tym mieście 72 osoby trafiły za kraty. Jako pierwsza została aresztowana 81-letnia emerytowana pielęgniarka Bertha Jordan. Początkowo zatrzymanym wyznaczono kaucję 500 dol., potem podniesiono jej wysokość do 5 tys. dol. Taką kwotę niewielu jest w stanie zapłacić. 18 listopada policja użyła gazu pieprzowego przeciwko studentom University of California w Davis. Młodzi ludzie oprotestowywali coraz wyższe opłaty za studia.”(2)

Przypomnę, że demonstrujący w USA nie chcieli wcale zmiany rządu, obalenia władz. Oni po prostu żądali ukarania winnych wywołania wielkiego, bo światowego, kryzysu. Ukarania bankierów, którzy na kryzysie zarobili ogromne pieniądze pochodzące z państwowych datacji do działalności banków.

Na Ukrainie banderowcy dążą do obalenia władzy i jej natychmiastowego przejęcia. Oni do demokracji mają dokładnie taki sam stosunek, jak Polscy Prawdziwi Patrioci do PRL. I tylko zaślepieni nienawiścią do Rosji i Putina PPP, nie chcą dostrzec, że zwycięstwo banderowców, będzie jednocześnie przegraną Polski. Bo oni Polsce szybko wystawią rachunek i zażądają zwrotu ich „rdzennych ziem”, okupowanych przez Polskę w wyniku układu w Jałcie i Poczdamie.

Polscy Prawdziwi Patrioci są ślepi, ale reszta społeczeństwa?


1. Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Art. 25.
1. Wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji:
1) już rozpowszechnione:
a) sprawozdania o aktualnych wydarzeniach,
c) aktualne wypowiedzi i fotografie reporterskie;

2. Przegląd nr 48/2011 – Kłamstwem w oburzonych, Krzysztof Kęcik

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Panie Januszu, z ust mi Pan wyjął! Niestety, walenie głową w mur silnych, zwartych, gotowych - we własnym mniemaniu. Jest to przekleństwo Boże nad Polską.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.