Facebook Google+ Twitter

Jakaż to Dalila obcięła Samsonowi włosy pozbawiając go mocy?

Według badań prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza, aż 14 proc. dzieci do 15. roku życia, czyli kilkaset tysięcy, jest wykorzystywanych seksualnie.

Dyrygent Polskich Słowików, prezes Stowarzyszenia Dzieci w Europie, ksiądz z Tylawy, wreszcie aresztowanie i proces znanego psychoterapeuty. Coraz więcej informacji o seksualnym wykorzystywaniu dzieci. W aferze stołecznego Dworca Centralnego maczały palce (sic!) wysoko postawione persony, jak na zachodzie Europy i podobnie jak tam, tego typu zdarzenia bywają dyskretnie tłumione.


Kolejna historia i to całkowicie zdumiewająca. Za kraty trafił Kazimierz K., znany w Bełchatowie szef Stowarzyszenia Dzieci w Europie, podejrzany o wielokrotne molestowanie seksualne nieletniej, która dwukrotnie próbowała popełnić samobójstwo. Szok jest tym większy, że działał w środowisku najmłodszych i na ich rzecz. Znany był w biurze UNICEF i warszawskim Biurze Rzecznika Praw Dziecka. Był nawet gościem Moniki Richardson w programie "Europa da się lubić". Zatem należy baczniej przyglądać się wszystkim oddanym sprawie dzieci (zwłaszcza krzywdzonym) działaczom broniącym te małe istoty, bo strzeżonego...


No i wreszcie o tytułowym Samsonie, jeszcze przed procesem, wypowiedział się psycholog społeczny, prof. Janusz Czapiński: - Jest skończony, i to bez względu na to, czy został wrobiony, czy jednak coś mu udowodnią. Nie ma przyszłości nie tylko jako terapeuta, lecz także jako człowiek. Koniec. - "Przegląd" (5 lipca 2004).


Podczas procesu pojawiały się sensacyjne scenariusze, wszak kto uwierzyłby, że inteligentny człowiek wyrzuca kompromitujące siebie zdjęcia na najbliższym śmietniku? Jedna z wersji - ów negatywny bohater świadomie spreparował aferę: zdjęcia komputerowo zmontował (sfałszował) w obecności notariusza, sam wyrzucił zdjęcia, doniósł na siebie i czeka na rozwój wypadków pisząc szlagier sezonu. Odszkodowanie wypłaci nie prasa, ale polska Temida, a on jeszcze weźmie kasę za książkę... Inna wersja głosiła, że Andrzej Samson przygotowywał książkę o polskich pedofilach na wysokich stanowiskach, a ci postanowili go wyeliminować. Gdyby jednak tak było, to radykalna eliminacja psychoterapeuty polegałaby na ostatecznym rozwiązaniu tej kwestii. Przecież podczas procesu wszystko opowiedziałby. Zresztą zapewne opisał całą sprawę i gdzieś zdeponował, wszak oglądał niejeden kryminalny film. I takie były spekulacje zaraz na początku procesu.

Ale proces nie ujawnił tych sensacji, choć przewinęła się informacja o dwóch książkach. Dotychczasowy wydawca zdecydowanie odciął się od planu wydania owych "dzieł" z oczywistych powodów. Nie wykluczone jednak, że znajdzie się jakiś wydawca żądny zrobienia kokosów na tej sensacji.

Powinniśmy wykorzystać nowe techniczne narzędzie - internet. Należy zamieszczać tam dane i wizerunki przestępców, co przecież także spowoduje spadek liczby wykroczeń. Znany slogan - *jeśli chociaż jedno dziecko uda nam się uratować dzięki internetowi to warto*, i co? Ano nic, bo ochrona danych osobowych jest ważniejsza niż los naszych milusińskich. Żarty w środku Europy? Ano kpina! Piętnowanie? I owszem, jednak nie rozżarzonym żelazem, ale współczesną internetową szpilą - dla dobra wszystkich naszych dzieci.

W Czechach dopuszczalna jest kastracja na żądanie pacjenta, w Niemczech skazany ma wybór: więzienie albo kastracja farmakologiczna, czyli zażywanie leku na obniżenie popędu płciowego. W Szwajcarii w referendum zgodzono się na dożywotnie internowanie przestępców seksualnych. Najostrzejsze przepisy dotyczące rejestracji przestępców seksualnych są w USA. FBI prowadzi ogólnokrajową bazę danych. Rejestr jest w Anglii, stworzenie go rozważają Belgia i Holandia.

Ludzie do niedawna nie traktowali problemu pedofilii nazbyt poważnie. Także Temida. Dlaczego jeden z najlepszych naszych reżyserów jest goszczony przez znakomitości w Polsce, a ma list gończy ze Stanów? Dawno to było, błąd młodości, ofiara wybaczyła? A co to ma do rzeczy - może dzisiaj aresztowani pedofile również za ćwierć wieku byliby "rozgrzeszeni" tyloma latami tułaczki i przebaczeniem pokrzywdzonych?

I jakaż to Dalila obcięła Samsonowi brodę pozbawiając go mocy we współczesnej Polsce?

Samson - postać biblijna. Był obdarzony nadludzką siłą i niejednokrotnie pokonywał Filistynów. Podczas snu, jego żona Dalila (Filistynka) obcięła mu włosy będące źródłem jego siły i wydała go jej współplemieńcom. Samson został uwięziony w Gazie i oślepiony. Kiedy odrosły mu włosy, odzyskał siły i zburzył świątynię Filistynów, zabijając wielu ludzi. Sam także zginął pod gruzami. Biblijny Samson zdradzony został przez własną żonę, zaś współczesny Samson - przez swoje obrzydliwe drugie "ja".

 

Oto drobna próbka Samsona zaprezentowana w omawianym wywiadzie: - Serwowano wyroki, orzeczenia i to na ogół nie licząc się z faktami. Teraz to już mi wisi. Mogą napisać nawet, że mam rogi i ogon, i że zerż...em wszystkie dzieci w Polsce" . Pełny tekst (dla osób o mocnych nerwach) http://uwaga.onet.pl/1384106,3,archiwum.html

 

10 stycznia 2007 wyemitowano szokujący wywiad ("Uwaga", TVN), w którym pan Samson (właśnie otrzymał ośmioletni wyrok za pedofilię, ale już podano informację o rozpoczynaniu się kolejnego procesu w podobnej sprawie) w ordynarny sposób wypowiada swoje przemyślenia, lansując niemal naukowy program pod nazwą "terapia Samsona". Aż nie chce się wierzyć, że to wywiad udzielony przez więźnia, którego uprzedzono o rejestrowaniu rozmowy... Przypomnijmy, że p. Samson skończył humanistyczne studia, wykładał na uczelniach i pracował z dziećmi i to w dziedzinie wymagającej delikatnego języka i postępowania. Czyżby nareszcie wyzwolił się od gorsetu spinającego jego prawdziwe "ja"?

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

A może jeśli w pewnych zawodach (psychoterapeuta, chirurg, rzeźnik, patolog) zawiedzie odporność to istotnie nie więzieniem grozić a szpitalem psychiatrycznym? Jak zwał tak zwał - odseparowanie. Ale dla tych ludzi to różnica - czy siedzieć w pudle czy w Tworkach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z infopl, że przy takich podejrzeniach, pan S. powinien być poddany leczeniu, nie więzieniu. Może coś się w tym człowieku załamało wskutek intensywnych analiz odbiegających od "normy" zachowań pacjentów. Niezaprzeczalnie pan S. odniósł wiele sukcesów terapeutycznych w róznych trudnych przypadkach, to także należy podkreślić. Czy jego metody stosowane w stosunku do dzieci autystycznych (które są zamknięte w głębokości własnego świata i innymi metodami nie można ich stamtąd wyprowadzić) są dopuszczalne? W Scientific American czytałam o niemniej drastycznych, wręcz dramatycznych metodach, co jednak dawało skutki "odzyskania" dziecka. Tak bardzo trudno oceniać innych, tak trudno wyważać co dobre, co złe. Zła terapia, dobra terapia? Skutek ? Z jednej strony bezbronne dzieci dramatycznie oddalone od życia, rodzice próbujący wszystkich szans ratunku z własną wizją leczenia (i tzw. etyki), z drugiej psychoterapeuta od lat analizujący różne przypadki , z własnymi (być może nasilającymi się z czasem problemami) i swoją "bulwersującą" metodą... Jakże trudno oddzielić chorobę od zdrowia, charakter od choroby, zwyrodnienia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A dla mnie w tej sprawie jest brak nazdoru w takiej pracy. Idzie dziecko (i to niepełnosprawne) do psychologa czy innego lekarza i co? Żadnej pielęgniarki, asystentki czy sekretarki? Czyli to błąd w procedurach, które powinny być zmienione! Czy tak może być w Unii?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciężko byłoby wyjaśnić metodologię badań psychologicznych w jednym komentarzu. Napiszę więc tylko, że psychoterapeuci, psycholodzy, lekarze, nie mają prawa ściągać materiałów, których ściąganie jest zabronione prawem.

A inna sprawa, że w żadnym wypadku nie jest to do czegokolwiek potrzebne. Nie wiem w analizie czego mogłoby pomóc ściąganie pedofilskich materiałów? Istnieje mnóstwo standaryzowanych narzędzi diagnostycznych wykorzystywanych na potrzeby analizy zachowań, w tym zachowań o charakterze psychopatologii.

Zupełnie, bez cienia ironii to piszę, nie rozumiem w analizie czego miałoby pomóc psychologowi ściąganie materiałów pedofilskich. Moja wiedza nie wyczerpuje oczywiście całego spektrum tej nauki, ale już same podstawy sprawiają, że formułuję przekonanie, że ściąganie pedofilskiego filmu nie służy w żaden sposób wiedzy psychologicznej, ani leczeniu zaburzeń, ani żadnej formie psychoprofilaktyki. W ogóle nijak ma się do psychologii i psychoterapii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do choroby czy dewiacji - OK. Użyłem określenia potocznego. Swoją drogą jakże różny wydźwięk mają te dwa określenia w mowie potocznej: chory i dewiant...
Oczywiście, że nie polegają na ściąganiu i oglądaniu zdjęć, a raczej przede wszystkim nie na tym polegają. Jednak takie materiały mogą pomóc w analizie zachowań, upodobań, statystyk.
O rozbieraniu dzieci nie napisałem słowa. Postawiłem proste pytanie, czy lekarze, terapeuci i inne osoby zajmujące się badaniami problemu mogą pod jakimiś warunkami w Polsce ściągać materiały z sieci. To wszystko.
A już zupełnym nieporozumieniem jest porównywanie do oglądania zabójstwa. Przecież tu chodzi o zdjęcia czy też filmy a wiec jest już PO FAKCIE przestepstwa. Podobnie jak zdjęcia z miejsca zbrodni, które są cennym materiałem analitycznym.
Natomiast Ty wrzucasz wszystko do jednego worka. O rozbieraniu dzieci, fotografowaniu ich itd w celu "badań" nie pisałem w ogóle, gdyż ten aspekt sprawy mnie nie interesował jako powiedzmy intuicyjnie jednoznacznie negatywny. Choć psychologiem nie jestem i też nie chcę ferować w tym względzie wyroków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

art300 ->
badania nad seksualnością dziecięcą praz nad pedofilią nie polegają na ściąganiu czy oglądaniu pedofilskich zdjęć! Psychologowie i terapeuci nie rozbierają dzieci i nie oglądają pornografii. Analiza zachowań pedofili jest możliwa podobnie jak analiza zachowań morderców - do tego psycholog czy psychiatra nie musi widzieć jak sprawca zabija ofiarę, prawda? I coś jeszcze, pedofilia nie jest chorobą, jest dewiacją popędu seksualnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Osobiście nie podejmuję się oceniania zachowań Andrzeja Samsona, gdyż nie jestem psychologiem i w ogóle o całej sprawie wiem niewiele, tyle co z mediów. Zastanawia mnie natomiast co innego. Chciałbym się mianowicie dowiedzieć jak w Polsce wygląda sprawa badań nad pedofilią. O tym, że takie badania są potrzebne chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Analiza zachowań pedofilów jest kluczem do zrozumienia ich choroby i może przyczynić się do zwiększenia skuteczności terapii. Nie chce mi się wierzyć, że Andrzej Samson był jedynym w Polsce psychologiem zajmującym się dziećmi dotykając problemu ich seksualności. Cóz więc stało się z innymi? Czy mogą gdzieś wystąpić o pozwolenie na ściąganie i przechowywanie materiałów z internetu do badań? Jaka jest procedura jeśli coś takiego jest w ogole możliwe? A jeżeli nie jest możliwe to wszyscy, którzy zajmowali się tym problemem pozbyli się wszystkich materiałów ze strachu i zajęli innymi sprawami. Tym samym problem pedofilii zostałby odłożony do lamusa. Jak więc wygląda ta sprawa?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.