Pozycja materiału w rankingach:
Każdy naród ma sport, w którym jest najlepszy i który wszyscy uprawiają od najmłodszych lat. Jaki jest to sport w Polsce? Jaka jest w ogóle definicja sportu narodowego?
Przez lata większość Polaków deklarowała, że sportem narodowym jest piłka nożna. W latach 70. i 80. ta teza była uzasadniona. Potem przyszły lata posuchy w piłce nożnej - brak awansów do mistrzostw świata aż do 2002 roku. Wiadomo było jednak, że dopóki nie przyjdą sukcesy w innej dyscyplinie, to piłka nożna, jako sport najpopularniejszy, będzie nadal sportem narodowym.Zobacz także:
Artykuły
(128)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.37)
Wiek: 26 | Miejscowość: Grzymałków | Kraj: Polska
O mnie: Nazywam się Mateusz Cieślicki, jestem redaktorem serwisu f1ultra.pl, współpracuję z miesięcznikiem F1Racing, prowadzę bloga "powrotroberta.blogspot.com" Z wykształcenia jestem prawnikiem i dziennikarzem. Kocham sport w każdej postaci. Kolekcjonuję... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Livia Kolan 08.10.2009 17:55
Ha ha ha... na taką opcje nas nie stać. Poza tym jak zostaną olani za młodu, to później nie będą chcieli wracać.
Rafał Nastarowicz 08.10.2009 17:52
albo pójdą za młodu do Francji, Niemiec, Holandii tam zostaną wszykoleni i będa grac dla nas :)
Livia Kolan 08.10.2009 17:45
Słowa prawdy. W inny sposób nie da się obecnej sytuacji rozwiązać. Potrzebne jest przede wszystkim zupełnie inne podejście do systemu szkolenia młodzieży, a wyraźnie widać, że obecny zarząd PZPN nadal oczekuje, że w odpowiednim momencie z nieba spadną świetnie wyszkoleni piłkarze gotowi do wsparcia kadry narodowej. Zaorać.
Rafał Nastarowicz 08.10.2009 17:38
cóż to za ostre słowa z ust tak delikatnej istoty?
Livia Kolan 08.10.2009 17:35
Adam, myślę, że kibicom nie chodzi o reprezentację, ani o wygrane czy przegrane, ale o PZPN...
ZAORAĆ PZPN! O!
Rafał Nastarowicz 08.10.2009 17:33
tak, tylko może chodzi o dopingowanie przed telewizorami ;)
Paweł Kiliański 08.10.2009 16:32
"Zawieszenie broni - tak można określić stan konfliktu pomiędzy polskimi kibicami i Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Fani postanowili na razie przerwać swój protest i będą dopingować w najbliższej kolejce swoje drużyny - pisze dziennik Polska The Times.
"Kibice sukcesu" poszli po rozum do głowy...
Rafał Nastarowicz 08.10.2009 14:00
ja nie przychodze na swój klub gdy wygrywa ;p do Mediolanu troche daleko mam ;)
Adam Lutostański 08.10.2009 13:15
Livia - kibice sukcesu.
Jakby reprezentacja miała właśnie awansować do ME to by się zabijali o bilety a tak....
Ciekawym czy ci ludzie mają swoje własne kluby? No i co robią w sytuacji gdy ich klub zaczyna przegrywać, nie wiedzie mu się? Nie chodzą na mecze? Obrażają się?
Wierzę, że to co podali w radiu to bzdura służąca tylko podgrzewaniu negatywnej i defetystycznej atmosfery, na której niektórym zależy.