Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Teatr > Jaki jest Teatr Wybrzeże Adama Orzechowskiego?

Pozycja materiału w rankingach:

19925 miejsce

Dział: Teatr

Ocena: 35pkt

Oceń:

Jaki jest Teatr Wybrzeże Adama Orzechowskiego?


Cokolwiek było kiedyś, na pewno było lepsze niż jest dzisiaj. Lepszy był świat w neolicie, bo nie było pieniędzy, w starożytności, bo nie było spalin, przed zaborami, bo Polska była bardziej polska, przed II wojną światową, bo ludzie wtedy byli inni, w czasach PRL, bo żyło się prościej, ale bardziej ze sobą. Teatr Wybrzeże za Nowaka też był podobno lepszy, szczęśliwszy i bardziej twórczy. Polacy uwielbiają narzekać na teraźniejszość i idealizować coś co odeszło i nigdy nie wróci.

Kiedy Adam Orzechowski przyjechał do Gdańska, by objąć dowodzenie w Teatrze Wybrzeże, statek tonął. Placówka nie tylko tonęła w długach. Od wielu lat niemodernizowany budynek przestał spełniać wymogi współczesnego teatru, a przedstawienia były przesycone treściami politycznymi. „Młynek do kawy” - jak dawniej nazywano to miejsce - na Targu Węglowym przestał być miejscem dla ludzi, zwyczajnych widzów. Nadęty do granic możliwości klimat roztaczający się wokół skutecznie odstraszał, widownie pustoszały. Zmiana była konieczna. Od zarania dziejów bowiem to teatr jest dla widza, a nie odwrotnie. Przy okazji warto przypomnieć, że gdyby sprawa dotyczyła prywatnego niewielkiego teatrzyku, nie byłoby sprawy. Obiekt zainteresowań jest jednak jedną z najważniejszych scen w Polsce.

Zadowolenie widzów wymierną pracy

Komedia omyłek, na pierwszym planie Marta Jankowska /Materiały Teatru / Fot. Tomasz KamińskiOd momentu, kiedy ster przejął Adam Orzechowski, mamy za sobą 20 premier. Lista wciąż rośnie. Każdego miesiąca na trzech scenach (Dużej, Malarni i Kameralnej) wystawia się przedstawienia około czterdzieści razy. To dużo. Jeśli opłaca się wystawiać sztuki tak często, oznacza to, że jest widownia. Po zmianie repertuaru przynajmniej dwukrotnie zwiększyła się liczba sprzedawanych biletów - widzowie wrócili. Przeczy to teoriom, że nowy dyrektor miał pozbawić Wybrzeże wszystkich wartościowych, by wprowadzić znacznie słabsze przedstawienia. Nowy repertuar ma wady, na niektóre przedstawienia chciałoby się zarzucić kurtynę zapomnienia. Trudno jednak deklasować wszystkie spektakle, które są w repertuarze. Warto przypomnieć także, że w ostatnim czasie na wyraźną prośbę widzów zatrzymano na afiszu „Matkę” Grzegorza Wiśniewskiego. Czy w teatrze, do którego nikt nie chodzi, widzowie mają prawo sugerować co chcieliby oglądać? Nie sądzę.

Stojąc przy kasie w teatrze często można usłyszeć pytanie „A co jest zabawne?”. Jest wyraźne zapotrzebowanie na spektakle, podczas których można się także pośmiać. Wbrew temu, co twierdzą teatrolodzy, bywalcami w tym miejscu są także ci, którzy chcą zapomnieć na chwilę o szarości dnia codziennego. Teatr nie ma dla nich wybitnej ideologii, jest alternatywą dla kina. Dla nich przygotowano „Dar z nieba”, „Miasteczko G.”, „Zwyczajne szaleństwa” czy ostatnio „Poskromienie złośnicy”. Trudno w tych spektaklach odnaleźć coś wyjątkowego. Nawet w Szekspirze Szymona Kaczmarka brak tak naprawdę najbardziej Szekspira. Mimo to jednak skoro jest widownia, najwyraźniej jest zapotrzebowanie na takie spektakle. Kiedy na „Lillę Wenedę” Wiktora Rubina przestano przychodzić, po prostu ją zdjęto.

Do inwestycji potrzebne są środki

Jednym z efektów działań nowego dyrektora było spłacenie długów teatru w wysokości 700 tysięcy złotych. Nie trzeba być wybitnym ekonomistą, by domyślić się, że skoro wyciąga się instytucję z problemów finansowych, nie można dokonywać zbyt wielu inwestycji. Każdą złotówkę trzeba kilka razy oglądać nim się ją wyda. Trudno w takich okolicznościach oczekiwać wielu wysokobudżetowych produkcji na deskach teatru. Tym bardziej, że każdego dnia trzeba borykać się z takimi problemami jak przeciekający dach, słaba instalacja elektryczna i inne. Nie świadczy to oczywiście o tym, że nie można zrobić dobrego przedstawienia. Wprost przeciwnie.
"Zwyczajne szaleństwa" z Justyną Bartoszewicz / Materiały Teatru / Fot. Tomasz Kamiński Piotr Jankowski w "Spaleniu matki" / Materiały Teatru / Fot. Tomasz Kamiński Blaszany Bębenek / Materiały Teatru / Fot. Tomasz Kamiński Adam Orzechowski / Fot. Tomasz Kamiński

Zobacz także:

Natalia Klimczak OFFline profil autora

Autor: Natalia Klimczak

Napisz do autora

Artykuły (109) Galerie (2) Średnia ocen (4.48)

Wiek: 3 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 18

Sortuj komentarze:

adam chrapkowski 13.02.2009 12:48

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 37

Spór o argumenty w przypadku tego artykułu jest niemożliwy z racji mijania się Autorki z prawdą. Jestem stałym bywalcem gdańskiego teatru i przeważająca cześć wyborów repertuarowych Orzechowskiego to nieporozumienia. Jeśli z listy spektakli zrealizowanych w tym teatrze zaledwie trzy czy cztery zasługują na uwagę ( i to i tak nie bez zastrzeżeń) to mówi samo za siebie. I nie daje nadziei na przyszłość. Środowisko reżyserów wywierających wpływ na nasze życie teatralne wyraźnie mówi Orzechowskiemu NIE. A angażowani przez niego w tej sytuacji adepci sztuki reżyserskiej niestety jeszcze niewiele potrafią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Wojewoda 13.02.2009 12:35

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 41

Proszę pana,
to, że Pański komentarz można odczytać jako probę szerzenia mizoginizmu, nie oznacza, ze Pan nim jest. Ale nawet niezbyt rozgarnięty czytelnik może odnieśc wrażenie, że artykuł młodej kobiety już a priori zasługuje na wysłanie do bakutilu. Prosze na przyszłość uzywac bezpieczniejszej formy Autor i wszystko będzie dobrze.
Przykro mi, panie Adamie, bardzo zaniża Pan poziom dyskusji i zaczynam się obawiać, że niewiele poza zniewagami ma Pan do wniesienia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

adam chrapkowski 13.02.2009 12:26

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 42

Jeśli ja jestem mizoginem to rzeczona "panienka" homofobką!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Wojewoda 13.02.2009 12:21

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 51

Drodzy "Widzowie", czy tez panie Adamie,
nie wiem, komu brakuje kindersztuby, ale kultury na pewno, mam nadzieję że chwilowo, tyle że Panu. Skladam to na karb pańskiego wielkiego zaangażowania w sprawy wszystkim nam drogie, ale proszę zrozumieć -zachowuje sie Pan jak byk na arenie, atakując zdjęcie Autorki tekstu. I jakie znaczenie ma stan cywilny Natalii Klimczak?
Proponuję polemizować z argumentami, bez szerzenia bezsensownego mizoginizmu.
zniesmaczona,
A.

Komentarz został ukrytyrozwiń

adam chrapkowski 13.02.2009 12:06

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 45

Niestety autorka artykułu - sądząc po zdjęciu i stylu małolata bez dziennikarskiej kindersztuby - z wyraźnie od początku do końca określoną tezą niewiele wie o tym, czym jest teatr i jakami prawami rządzi się kształtowanie jego artystyczno-repertuarowego wizerunku. Myślę, że tego typu wypowiedzi wcale Orzechowskiemu potrzebne nie są. Raczej mu zaszkodzą, bo ze zdaniem anonimowej panienki nikt liczył się nie będzie. Autorytety teatralne wyraźnie mówią teatrowi Orzechowskiego NIE i maja rację. Artykuł ma znamiona "kolesiostwa" i mija się absolutnie z prawdą. Dlatego nie wierzę w ani jedno słowo napisane przez osobę, która załatwia w ten sposób swoje prywatne interesy. A to widać jak na dłoni!!! Niesmaczne i to nieszczere!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Barbara Chocianowicz-Markiewicz 13.02.2009 11:35

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 46

Bardzo dobry, rzetelny materiał

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakub Lepiorz 13.02.2009 10:34

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 53

(+) Bardzo mi się podoba styl, w jakim piszesz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Wojewoda 13.02.2009 10:25

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 42

+
Rzetelny, logiczny materiał. Polemizuje z tym w GW, myślę, że Czytelnicy W24 docenią, że jako pierwsi mogą poznać sprawę z drugiej strony...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.