Wyznaje ideę – "Szczęście to nie stacja, do której dojeżdża się o czasie, ale szczęście to sposób podróżowania przez życie".
Jak naprawdę wygląda współczesny szaman, uzdrowiciel z prawdziwego zdarzenia, ale i psycholog, zielarz skuteczny? Basza Albion, chociaż posiada naturalny dar jasnowidzenia to nie poprzestał na tym, dążąc do zgłębiania wiedzy ezoterycznej, leczniczej, zielarskiej nie tylko w księgach swych przodków z Podlasia, ale wędrując i czerpiąc wiedzę od Indian w Amazońskiej dżungli, mnichów hinduskich i mieszkańców Tybetu. Droga ta wiodła przez pracę, praktykę przez długie lata, ale on chciał pomagać innym, chciał dzielić się darem i przybył z powrotem dlatego.
Oto jak pokrótce, wygląda olbrzymie streszczenie filozofii szamana XXI – w udzielonym specjalnym wywiadzie, Basza Albion - odsłania przemyślenia i tajniki swojej pracy.
Sebastian Szymczak: Panie Albionie więc na czy polega, pana zdaniem w czasach dzisiejszych dowodów i racjonalizmu misja szamana i wróżbity?
Basza Albion: Fakty są takie, że rozum człowieka jest dość rozumny, ażeby przyznać, że nie umiał jak dotąd znaleźć nic naprawdę pewnego. Jedynie więc próbuje określać naszą kondycję człowieczą – gdzie roi się od cierpień oraz poczucia braku szczęścia. Przyczyny i terapii więc trzeba szukać w każdym z nas, z osobna, a do tego właśnie sprowadza się rola szamana i wróżbity.
Można więc powiedzieć, że jest pan kimś w rodzaju psychologa duszy?
Po trosze tak, bo oczywistym jest, że ciała ludzkiego nie należy nigdy traktować w oderwaniu od jego duszy. Bez względu na to czy ktokolwiek twierdziłby, że nikt nie udowodnił, że dusza istnieje, bo też nie udowodniono tym samym, że jej nie ma. Wiedzieli już o tym w starożytnych Chinach, Indiach a także w Amazonii. Dlatego na powrót odkrywamy co zapomniało wielu i robimy to właśnie dla własnego dobra.