Facebook Google+ Twitter

Jaki los czeka Konsulat Generalny RP w Kolonii?

Od przeszło roku głośno jest w polskiej i niemieckiej prasie na temat sprzedaży zabytkowej willi Konsulatu w Kolonii przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Decyzja ta wywołała protesty i oburzenie środowisk polonijnych w Niemczech.

Polski Konsulat w Kolonii, Lindenallee 7. / Fot. Zbigniew BudekKonsulat w Kolonii (dawna Ambasada Polski do roku 1999), położona jest w najbardziej prestiżowej dzielnicy Kolonii Marienburg. Willa w angielskim stylu Landhaus przy Lindenallee 7, jest budowlą zabytkowa z pięknym ogrodem, stylowymi wnętrzami, parkietami i bezcennymi sufitami. Została wybudowana w 1925 roku przez fabrykanta tytoniowego Henricha Neuerburga , wg. projektu architekta Emila Felxa.

Willa jest nie tylko siedzibą Konsulatu RP, ale także miejscem spotkań kultury polskiej. Odbywały się tu koncerty muzyki Chopina, na które przychodzili też Niemcy. Polska kultura miała w Niemczech do tej pory piękna wizytówkę ... a co będzie dalej?


W styczniu 2012 MSZ zadecydowało o sprzedaży siedziby Konsulatu w Kolonii. Tymczasem zdaniem wielu specjalistów przede wszystkim ekonomistów (także niemieckich), twierdzą że transakcja w żaden sposób Polsce sie nie opłaca . Jak podają internetowe wydania popularnych gazet „Welt am Sonntag” i „Die Welt”, krytycznie ocenia się wypowiedzi urzędników polskiego ministerstwa spraw zagranicznych. Polskie MSZ twierdzi że utrzymanie zabytkowego budynku nie leży w możliwościach ministerstwa, podając zawrotne sumy, koszty utrzymania miesięcznego w granicach 20 tysięcy euro. Motywując możliwościami wynajęcia tanich pomieszczeń w biurowcach Media Park 5 , co jest praktycznie niemożliwe aby Konsulat mógł dostać pomieszczenia w cenie 17,5 euro za metr kwadratowy. Takie ceny są owszem ale dla prywatnych firm, ale nie dla placówek konsularnych i dyplomatycznych będących wizytówką kraju.

W styczniu 2013 ukazała się petycja (www.petycje.pl) prof. zw. dr hab. Waldemara Jana Dziaka:

„Zaniepokojony planowaną przez Ministra Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej, Radosława Sikorskiego, sprzedażą
budynku konsulatu RP w Kolonii, proszę o głębokie przemyślenie tej decyzji, która wydaje się niezrozumiała. Wierzę, że ciągle
możliwe jest znalezienie innego rozwiązania, zgodnego zarówno z interesem RP, jak też korzystnego dla licznej w Niemczech
Polonii, która już od ubiegłego roku głośno wyraża oburzenie decyzją MSZ Reprezentacyjny gmach konsulatu (wcześniej siedziba polskiej ambasady), położony w prestiżowej dzielnicy Kolonii, to nie tylko część naszego narodowego dziedzictwa, to również ważne miejsce polsko-niemieckiego dialogu. Nieruchomość, będąca od lat własnością RP służy wizerunkowi Polski i jest obiektem zachwytu (oraz zazdrości) wielu zagranicznych środowisk. W tym kontekście decyzja MSZ jest nie tylko kontrowersyjna, ale - wydaje się - godzi w wizerunek Polski. Sprawa odbiła się już głośnym echem w niemieckiej prasie, która, podobnie jak polska opinia publiczna, stanowisko polskiego MSZ uważa za niezrozumiałe. Z informacji prasowych wynika również, że szwankuje komunikacja między Ministerstwem Spraw Zagranicznych
Rzeczypospolitej Polskiej a przedstawicielami środowisk polonijnych, którzy, pragnąc, żeby budynek pozostał w polskich rękach, od wielu miesięcy deklarują chęć jego odkupienia. Proszę potraktować mój list jako głos zatroskanego obywatela, który dobro Ojczyzny, jej wielkość i chwałę ma ponad wszystko.”


Za poparciem petycji podpisało sie do tej pory 437 osób. Jest to może za mało w porównaniu do ilości Polaków z polskim paszportem żyjących w Niemczech, których ocenia się na blisko pół miliona.
Łącznie w Niemczech żyje około półtora miliona osób polskiego pochodzenia, utrzymujących stałe więzy z Polską. To właśnie ci ludzie potrzebują tego obiektu, który dla nich jest ich wizytówką Polski i ich małą "ojczyzną".

Również Dieter Bingen, dyrektor Niemiecko polskiego Instytutu w Darmstadt wyraził zaniepokojenie i zdziwienie
decyzją polskiego MSZ . Wypowiadając się o tym miejscu : „ ... to dom promieniujący wielką siłą, polską kulturą, miejsce niezapomnianych spotkań”.
Polska konsul generalna w Kolonii, Jolanta Róża Kozłowska, zbuntowała się przeciwko decyzji szefostwa MSZ w Warszawie. Wyraziła sprzeciw przeciwko bezsensownej (zdaniem wielu znawców tematu) sprzedaży zabytkowej willi, w której znajduje się siedziba konsulatu. Została dyscyplinarnie odwołana ze stanowiska na koniec roku 2012. Można tylko z podziwem uchylić kapelusza przed Panią Jolanta Różą Kozłowską, że nie bierze udziału w „wyprzedaży rodzinnej porcelany”.Zabytkowy sufit w pomieszczeniach konsulatu w Kolonii. / Fot. Zbigniew Budek
Co dalej z Konsulatem w Kolonii ? Jeżeli Polacy nie będą dalej protestować to zabytkowy, historyczny obiekt Konsulatu w Kolonii spotka taki sam los jak spotkał inne nieruchomości polskie za granicą. W 2008 roku, w Paryżu zlikwidowano Bibliotekę Instytutu Polskiego a w ubiegłym roku w kwietniu sprzedano kamienicę Polskiego Instytutu Kulturalnego w Paryżu.

Czy sprzedaż siedziby Konsulatu w Kolonii - to następny projekt MSZ w celu zubożenia polskiej kultury ?

Źródło:http://www.welt.de/regionales/koeln/article112273654/Streit-ueber-Villa-Polens-Generalkonsulin-abberufen.html

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Andrzeju, wybacz ale Twoje żale nie są w temacie artykułu. Rozumię dobrze że wiele osób w taki czy inny sposób zostało skrzywdzonych. Ale Tu chodzi o budynek i związane z tym decyzje, nie o urzędników.
Masz prawo mieć swoje poglądy i nikt ci ich nie odbiera. Pozdrawiam świątecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie rozumiem jednego Isabello: Dlaczego na siłę problem Konsulatu / Ambasady Polskiej w Kolonii spłycasz / zaokrąglasz do mojego "prywatnego żalu" ??!! Twój link sama podałaś do mnie na pocztę prywatną. Ale ja mam inne zdanie aniżeli Ty lub P. Chorążewicz. Inne widzenie na działalność urzędników "polskiego" Konsulatu w Kolonii!

W telewizji niemieckiej są znakomite seriale na temat działalności Stasi w byłej DDR, oraz ich wpływu na losy ( prywatnego życia, tu: "żalów" ) Niemców. Polacy zawsze chcą nosić "białą kamizelkę"! Tak jest z "Jedwabnem", tak jest z dzałalnością urzędników konsularnych polskich w byłej "Ambasadzie Polskiej w Kolonii".

Wielu z nas, nie dorosło jeszcze ażeby spojrzeć w oczy własnej historii!! - To przykre, ale prawdziwe! Alleluja!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju Chorążewicz ... Dziękuję ! :) :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@A.Szelbracikowski. Andrzeju nie chcę polemizować na temat twoich problemów i szukać wraz zTobą winnych. Wydaje mi się, że nie rozumiesz pojęcią "wysrzedawać rodzinne dobra". Czy sytuacja Polski jest tak zła aby pozbywać się takich "pereł" jak budynek Konsulatu???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny Panie Chorążewicz! - Nie Panu oceniać ile we mnie Polaka lub Niemca! Lub zwyczajnie Europejczyka :)) Był okres w moim życiu, kiedy "patriotyzm polski" zasłaniał wszystkie inne priorytety!! Wątpię czy Pan swoimi wypowiedziany "na platformie" na coś takiego by się zdobył?!... Na szczęście dojrzałem wewnętrznie. Ale to znaczy także, że muszę słuchać lub czytać wypowiedzi takie jak Pana!

Isabello, ta "piękna choroba"... Willa nie powstała tylko dla Polaków okresu solidarności. Niestety, jest ona synonimem działalności konsulatu "polskiego" także od początku lat 70-tych!!
Nie można z "tortu" wycinać sobie część "słodkości" i wzdychać kiedy pozostają jedynie okruchy ciasta. Liczy się "cały tort" od zarania dziejów! W tej "polskiej ambasadzie" działali pracownicy dla których Człowiek - Obywatele Kraju nad Wisłą, na Sląsku, czy z Pomorza, niewiele się liczył!

Liczyła się natomiast idea... Ta willa jest złym symbolem dla Polski dzisiaj, dlatego jestem za tym, ażeby z tej przeszłości i jej założycielami / przedstawicielami się rozliczyć! A nie milczkiem podziwiać sale, skąd szła zła choroba urzędników wobec ludzi!! Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak wiele dobra narodowego poszło w ręce "swoich", że nie dziwię się kontrowersji
wokół oddania "pod młotek" tego pięknego obiektu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Basiu nie będe się wypowiadać na ten temat,bo nie wiem dokładnie, ale już gdzieś tam słyszy się o jakiś "ustawkach" do kupna willi.
Mnie chodzi o to, iż te pomieszczenia były polską wizytówką w Niemczech.
Czy jest już tak źle ... że trzeba wyprzedawać symbole polskości w Niemczech?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Berlińczycy protestują bo im pamiątkowy kawałek muru berlińskiego chcą wyburzyć aby postawić luksusowe domy apartamentowce.
Przeklęty onegdaj mur, dziś jest świętością.

A willa ? Czy rzeczywiście jest takim symbolem polskości i świętością ? Czy też miejscem dla kilku urzędników właśnie biorących pensję... placówką zbędną lecz kosztowną, gdyż to nie tylko koszt utrzymania budynku ale i urzędników w nim. i imprez Tylko tak sobie myślę głośno :
rzeczywiście salomonowym wyjściem, chyba najlepszym byłoby wykupienie budynku przez polonijne organizacje i przeznaczenie na Dom Kultury Polskiej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@A. Szelbracikowski. W artykule chodzi o miejsca związane z polską kulturą chodzi o willę a nie o urzędników konsulatu. Twoje żale związane sa ze zmiana systemu politycznego a nie z jakimś konsulem z lat 80. do którego masz żal. Nie Ty jeden jesteś ofiarą tamtych czasów. Przykre ale prawdziwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ J. Czupryna. Berlin ma tą przewagę, że jest stolicą... gdzie jak gdzie ale w Berlinie, musi być porządna Ambasada i Konsulat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.