Pozycja materiału w rankingach:
Jako wykładowca na Uczelni Łazarskiego w Warszawie i ekspert europejski w tej dziedzinie, jestem zaniepokojona losem spółdzielców i spółdzielni mieszkaniowych, jaki mogą im zgotować toczące się aktualnie prace legislacyjne w parlamencie.
Zasadnicze zastrzeżenia budzi też propozycja uzyskiwania członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej z mocy samego prawa, co jest sprzeczne z fundamentalną zasadą spółdzielczą dobrowolnej przynależności do spółdzielni.Zobacz także:
Artykuły
(25)
Galerie
(6)
Średnia ocen
(3.84)
Wiek: 70 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Wykładam prawo oraz kieruję Studiami Podyplomowymi Zarządzania i Pośrednictwa w Obrocie Nieruchomościami Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Jestem autorką licznych książek i innych publikacji prawniczych. Pełnię funkcje kierownicze w... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ryszard Piotrowski piotrys@ 24.05.2011 00:48
Uważam, że zmiany w prawie spółdzielczym są konieczne, by wyrugować powszechnie znane patologie w spółdzielniach!
Moja spółdzielnia wystąpiła z aneksem podwyższającym czynsz. Na moje zastrzeżenia, że przytoczony niedobór wpłat z 2-ch lat (czemu tylko po 2-ch a tylko po 3-ch latach od przetargu) rozlicza się w 1 rok, Zarząd podparł się jeszcze stanowiskiem RN. Wówczas aneks podpisałem na zasadzie zaufania do zawodowej uczciwości pracowników administracji, zwracając się jednocześnie o wykazanie nadwyżki kosztów utrzymania nad opłacanym czynszem. W otrzymanym wyliczeniu, uzasadniającym podwyżkę, dopatrzyłem się kilku istotnych błędów merytorycznych w dodatku w jaskrawej niezgodności ze Statutem (więc w rzeczywistości, żadnego niedoboru czynszu nie ma). Odwołałem się do RN, że zostało popełnione zwykłe oszustwo. Dziś otrzymałem odpowiedź od RN, że:
"Podtrzymujemy decyzję Zarządu Sp-ni, jednocześnie zobowiązując Zarząd do ewentualnego wypowiedzenia dotychczasowej umowy dzierżawy w przypadku dalszego konfliktu w tej sprawie....
W naszej ocenie ocenie działania Zarządu w kierunku pozyskania dodatkowych przychodów...przyczyniają się do zmniejszania obciążeń lokali mieszkalnych"
Tu nie chodzi o uzyskany efekt (ok. 10zł/m-c x3dzierżawców/1100członków~=3gr/1członka), ale o:
- wyraźne "dojenie" płatników (nie tylko w tym przypadku i nieważne, że z łamaniem aktów normatywnych sp-ni)
- przeciwwstawianie poszczególnych grup
- jak śmiałem się odwoływać
- wyraźne zastraszanie.
Do takiego prawa Pani dąży?
syndon 12.05.2011 09:13
Tak jak pisałem wczesniej nie wiem tylko dlaczego to sie nie pokazało mało kto z nas dba o podstawowe sprawy bytowe zostawiajac to wszystko naszym niedacznym politykom
syndon 12.05.2011 09:11
Nikt nie komentuje widac jak ludzie dbają o swoje podstawowe sprawy bytu zostawiajac co najwaznieszy naszym politykom nieudacznikom
Jan Fix 14.03.2011 13:19
Intencje spółdzielczej nomenklatury bardzo trafnie ujawnił Ryszard Orzeł w treści art. "Spółdzielczość a prawo" na łamach miesięcznika Administrator nr 1-2/2010
Cyt. "...Ustawodawca - świadomie lub nie - zapomniał o zasadzie, że kto ma pieniądze ten ma władzę i odwrotnie.
A pieniądze są teraz ściśle przypisywane do każdej nieruchomości, a każdy zarządca musi uzgadniać ich wydanie z właścicielem nieruchomości.
Dlaczego więc o sposobie ich wydatkowania miałaby decydować rada złożona często z mieszkańców innych budynków?
A na koniec przyziemny argument, ale bardzo istotny.
Jeżeli my, prezesi, nie przejmiemy i nie opanujemy tego żywiołowego ruchu, zmierzającego do usamodzielniania się kolejnych budynków naszych zasobów, to zrobią to inni.
Firmy zarządzające wspólnotami aż „przebierają nogami" oczekując niecierpliwie żniwa.
A my zostaniemy na lodzie z resztkami dawnych zasobów i żalem do całego świata.
.."
Ryszard Orzeł SM „Długie Ogrody" Gdańsk
Więcej na: http://www.administrator24.info/zarzadcy-pisza/id109,Spoldzielczosc-a-prawo.html
Jan Fix 14.03.2011 12:52
Molochowate polskie spółdzielnie mieszkaniowe to gigantyczne przedsiębiorstwa, które niewiele mają wspólnego z ideą spółdzielczości.
Spółdzielnie mieszkaniowe, mimo że zarządzają wspólnym majątkiem niekiedy o ogromnej wartości, są wyłączone spod ustawy o zamówieniach publicznych.
Art. 8 (z indeksem 3) u.s.m. sankcjonuje dyktaturę mniejszości w spółdzielni mieszkaniowej, gdyż walne zgromadzenie spółdzielni mieszkaniowej jest ważne niezależnie od liczby obecnych na nim członków.
Między bajki można więc schować opowiadanie o tzw. zasadzie demokratycznej kontroli członkowskiej.
Członkowie spółdzielni mieszkaniowych mogą brać udział w zebraniach członkowskich, ale biorąc pod uwagę ilość członków spółdzielni mieszkaniowych (zwłaszcza tych dużych), to wpływ poszczególnych-pojedynczych właścicieli lokali na funkcjonowanie i zarządzanie spółdzielnią jest bardzo niewielki.
Kontrola ze strony walnego zgromadzenia członków spółdzielni jest zwykle fikcją.
Statutowe organy spółdzielczej nomenklatury w spółdzielni mieszkaniowej stanowią najczęściej GTS (grupę trzymającą spółdzielnię)
W większości spółdzielni rada nadzorcza jest jednak po prostu zbratana z zarządem i nie podejmuje żadnych uchwał, które by się mu mogły nie spodobać.
Dlatego wspólnota mieszkaniowa, jako forma bezpośredniego podejmowania decyzji (uchwał) i kontroli przez samych właścicieli lokali jest najlepsza i dotychczas nie wymyślono lepszego sposobu zarządzania nieruchomością wspólną.
Oczywiście musi być spełniony warunek, że właściciele lokali są aktywni oraz interesują się sprawami wspólnoty.
Właścicieli lokali we wspólnocie mieszkaniowej wiąże konkretny węzeł współwłasności (np. wspólny budynek, zespół budynków na jednej działce, itp.), a polskie molochowate spółdzielnie mieszkaniowe to relikt minionej epoki.
Wspólnoty są z reguły dużo mniejsze niż spółdzielnie, dlatego ich członkowie są w stanie bardziej na bieżąco kontrolować ich działanie, zarówno wydatki jak i zyski, niż członkowie spółdzielni mieszkaniowych.
We wspólnotach mieszkaniowych jest bliższy i częstszy kontakt z zarządem, a tym samym większy jest wpływ poszczególnych członków wspólnoty na zarządzanie nieruchomością.
W większości przypadków najlepszym wyjściem byłoby przekształcanie molochowatych spółdzielni mieszkaniowych w mniejsze spółdzielnie lub wspólnoty mieszkaniowe tak, aby jeden budynek stanowił jedną wspólnotę bądź kilka sąsiadujących budynków jedną spółdzielnię ( tam gdzie ze względów ekonomicznych lub organizacyjnych potrzebne jest istnienie jednego podmiotu dla kilku budynków).
Pocieszającym jest jedynie fakt, że z każdym dniem spółdzielczości ubywa, ginie z każdym przekształconym na własność mieszkaniem.
Spółdzielca 12.02.2011 16:40
Czekam na zmiany wymienione w poniższych projektach:
http://orka2.sejm.gov.pl/InformBKS6.nsf
"Na kolejnym posiedzeniu, Komisja dokonała zmiany w składzie osobowym podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (druk nr 2487); poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo spółdzielcze, ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz ustawy o biegłych rewidentach i ich samorządzie (druk nr 2510); senackiego projektu ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (druk nr 2544) oraz poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (druk nr 2573).
Komisja uzupełniła skład podkomisji o posłów: Lidię Staroń (PO) i Kazimierza Hajdę (PJN) oraz postanowiła o wyłączeniu z prac podkomisji, na jego prośbę, posła Stanisława Huskowskiego (PO).
Komisja skierowała do podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (druk nr 2487); poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo spółdzielcze, ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz ustawy o biegłych rewidentach i ich samorządzie (druk nr 2510); senackiego projektu ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (druk nr 2544) oraz poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (druk nr 2573) - poselski projekt ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (druk nr 3494).
Komisja w trybie art. 40 ust. 4 regulaminu Sejmu podjęła uchwałę o wspólnym rozpatrzeniu wszystkich wymienionych projektów ustaw".
Krystyna Krzekotowska 11.02.2011 17:41
więcej informacji na ten temat znajduje się na stronie www.kongresbudownictwa.pl
lub www.krzekotowska.pl
Krystyna Krzekotowska 08.02.2011 19:37
Dziękuję za tak żywe zainteresowanie tym ważnym społecznie tematem i cenne propozycje, w jaki sposób spó łdzielcy mogliby się obronić. Problem w tym, że potrzebne do tego celu całe zaplecze naukowe i wydawnicze, a także sam Centralny Związek Spóldz. Budownictwa Mieszkaniowego został na początku naszej transformacji zlikwidowany z zapowiedzią, że zostaną powołane nowe lepsze strukury, służące spółdzielcom pomocą.
Niestety do dwudziestu latach nic niepowstało na tych gruzach.
Krystyna Krzekotowska 25.01.2011 01:07
Dziękuję serdecznie za cenne uwagi zawarte we wszystkich komentarzach. Postaram się je uwzględnić w dalszych opracowaniach.
Spółdzielca 17.01.2011 19:51
http://orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/opisy/3493.htm
http://orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/opisy/3494.htm
Aktor Alan Andersz w śpiączce farmakologicznej. Potrzebna krew
(odsłon: +2633)