Facebook Google+ Twitter

Jaki pan, taki i kram...

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-05-08 19:44

Jaką kulturę reprezentują sokołowscy samorządowcy na sesjach rady miejskiej? Jak traktują mieszkańców przychodzących na sesje i zabierających na nich głos? O tym w sprawozdaniu z ostatniego posiedzenia Rady Miasta Sokołowa Podlaskiego.

29 kwietnia odbyła się kolejna sesja rady miejskiej. W punkcie obrad: Zapytania i wolne wnioski mieszkańców, głos zabrał Andrzej Kublik. Odniósł się on do polemiki, jaka wywiązała się pomiędzy mieszkańcem miasta, Lucjanem Dzieciątko a przewodniczącym rady, Jackiem Niemirskim. Dzieciątko krytykował radnych i władze miasta. Oprócz wyraził także swoje zdanie nt. wyglądu sali konferencyjnej urzędu miasta. Wytyknął brud i niechlujstwo. Powiedział on m.in.: - Panie przewodniczący, wysoka rado! Dziesięć lat żyjemy już w państwie demokratycznym i chyba zdążyliśmy się przyzwyczaić, że taka osoba jak radny miasta, jak pan burmistrz, jest osobą publiczną. A osoba publiczna musi być przyzwyczajona, czy musi się godzić na to, że od niej się więcej wymaga i do niej się kieruje słowa krytyki. W wypowiedzi pana Dzieciątko nie usłyszałem nic obraźliwego ani w stosunku do radnych ani do pana burmistrza. I nie można być takim człowiekiem – mimozą, gdyż idąc do służby publicznej musimy być przygotowani na to, że ludzie będą nas oceniać, a nawet i krytykować. Buntuje się we mnie dusza artysty, estetyka. Gdybyście panowie radni na chwilę obrócili głowę dookoła i sobie wyobrazili, że w takiej sali, w tak obskurnej sali, gdzie przewodniczący siedzi na tle ściany zasłoniętej folią, ściany brudne, z sufitu zwisają kable, czy chcielibyście być tutaj odznaczani honorowym obywatelstwem miasta? Takie symboliczne rzeczy świadczą o randze i powadze miasta. Ja myślałem, że jest to stan przejściowy. Od kilku miesięcy państwo w tej sali pracujecie, to można było tą salę pędzlem ochlapać…”

Przewodniczący Rady Miasta, Jacek Niemirski odniósł się do wypowiedzi mieszkańca miasta, Lucjana Dzieciątko, który skrytykował radnych i władze miasta. Odpowiadając na wystąpienie Andrzeja Kublika, powiedział zaś: „Ja również podzielam pańskie zdanie, że każda osoba publiczna musi być przygotowana na różne oceny i to jest normalne. Lecz sądzę, że osobiste wycieczki typu, że ktoś chodzi do kościoła czy nie, to jest jego prywatna sprawa. Przepraszam za słowa, ale jest to chamstwo!”

Lucjan Dzieciątko nie pozostając mu dłużnym, odpowiedział: - Otóż panie przewodniczący! Mnie się zdaje, że pan, prowadząc sesje, nie ma prawa oceniać. Pan jest od prowadzenia sesji, a nie od oceny wypowiadającego się mieszkańca. I to, co pan przed chwilą powiedział: chamstwo, ja nie powiedziałem tego, że pan nie chodzi do kościoła czy pan chodzi – to jest pana sprawa. Nazwać wypowiedź mieszkańca chamską wypowiedzią, proszę pana, no… to to jest szczyt chamstwa!

Od redakcji: Przyczyną fatalnego wyglądu sali jest obecnie trwający od miesiąca remont skrzydła budynku urzędu miasta, co nie usprawiedliwia władz miasta, iż od roku wygląd sali przypomina raczej jakąś spelunę niż salę konferencyjną.

Materiał pierwotnie ukazał się w "Gazecie Sokołowskiej". Jaki pan, taki i kram...
Autor: Krzysztof Czarnecki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.