Facebook Google+ Twitter

Jaki Śląsk widzę, taki opisuję…

Starszy mężczyzna spaceruje wokół kupki gruzu, stuka laską o fragmenty cegieł. Żadna cała się nie ostała. Podnosi głowę i patrzy na puste pole, z którego gdzieniegdzie wystają fragmenty metalowych prętów. Tu była kiedyś kopalnia. Będzie autostrada.


umierają kopalnie, umierają koksownie / fot: Izabela Fic Kopalnię "zamordowali" dokładnie 8 lat temu, dynamitem. Nie zapomnę tego
dnia. Wielkie bum. Ludzie na osiedlu płakali. Dzieciństwo, widoki z okna,
„tam pracuje tatuś”. Teraz pusto. Ja już zapomniałem. Ten mężczyzna chyba nie. To było kilka tygodni temu. Mijam go a on woła do mnie: „zobaczy, popatrzy tam. To teraz jest Śląsk!” Rzucam wzrokiem tam gdzie on rzucił wcześniej. „On nie zapomniał tak szybko jak ja” – pomyślałem. „Wie Pan co… ale to też jest teraz Śląsk” – wskazałem na budującą się w oddali autostradę. Żyję nadzieją wspomaganą przez dynamizm zmian, które na Śląsku występują. Naprawdę.

Zabytki? Tutaj!? Fot. Mikołaj Suchan/ Dziennik Zachodni.

Tak, to krajobraz inny niż wszystkie. Fatalnie postrzegany przez resztę kraju, wspominany głównie przy okazji tragedii w kopalniach, nieuczciwie oceniany. Wyjątkowość mojego regionu? Wiem, że jest. Cicho, spokojnie siedzi ukryta jeszcze pomiędzy szybami lub pod nimi i niebawem eksploduje.


oblicze Nikiszowca / fot: Izabela FicZabytkowe osiedla Nikiszowiec w Katowicach i Borsigwerk w Zabrzu mają sporą szansę na wpisanie do listy światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Nikiszowiec to najczęściej pokazywany na ekranie kawałek Śląska. Pojawił się w filmach Kazimierza Kutza, Janusza Kidawy, Macieja Pieprzycy, Lecha Majewskiego i telewizyjnych reportażach - częściej zagranicznych niż polskich. Turyści obcokrajowcy zaglądają tu częściej niż goście z innych regionów Polski. Borsigwerk natomiast to wzorcowe osiedle robotnicze, wciąż jeszcze wyjęte z epoki węgla i stali.

Czerwień cegieł i zieleń bujnych kasztanów.

Również zabytkowa architektura śląskich miast czeka w kolejce do tej samej prestiżowej listy. Tak, tak zabytkowa. Spokojnie nikt się nie przewidział. Katowicki i zabrzański modernizm przedwojenny należą do najcudowniejszych w Europie a według niektórych nawet na świecie. Katowice przed wojną nazywane były przez jednych polskim Wiedniem przez innych polskim Chicago. Eklektycznych kamienic, niestety, już nie ma, architektura moderny owszem ostała się. I przyciąga fanatyków architektury z całego świata. „Swego nie znacie”. Szczerze powiedziawszy wielu zachwyca się też dworcem kolejowym w Katowicach, jako przykładem unikatowego sklepienia żelbetowego. Zwłaszcza Francuzi. Mnie jak i większość mieszkańców, ten socrealistyczny kolos i inne podobne budynki tylko psuje obraz miasta. Są symbolem tego, co razi.

A przecież dawniej cudowny neoklasycystyczny dworzec Katowicki przyjmował wiedeńczyków w surdutach, berlińczyków w binoklach, Rosjan. Niedawno odrodził się pomysł nowego zagospodarowania starego dworca.
Zamykam oczy i widzę świat idealny. Przyszłość skorelowaną z przeszłością. Szklane domy i czyste chodniki przed stylowymi kamienicami. Moim marzeniem jest napisać powieść o Katowicach przedwojennych. I wcale nie cichym marzeniem. Niech ktoś w końcu to dostrzeże, do cholery!

kopalniany chodnik / fot: Izabela FicZaprosić ludzi

Jest dobrze. Najlepsza i najlepiej zorganizowana służba medyczna w kraju. Do skopiowania. Najlepiej skomunikowana część w kraju i z krajem. Za 5 lat

skrzyżowania autostrad A1 i A4 spowoduje, że Gliwice i Zabrze staną się jednym z
najważniejszych węzłów w Europie. To chrapką dla inwestorów związanych z
transportem i logistyką. Lotnisko w Pyrzowicach rozwija się najdynamiczniej w Polsce. Za kilka lat to będzie 3,5 mln pasażerów rocznie. Czy jednak przyjadą do nas czy skręcą na południowy-wschód do grodu Kraka?

Odliczam więc dni do chwili, gdy w moim mieście ruszy skansen górniczy Guido. Wybudowana przez księcia w meloniku potężna kopalnia już od wielu lat śpi. W kwietniu obudzi się dla tysięcy turystów, którzy zwiedzić będą mogli ją „od trzewi”. Zobaczyć jak pracuje kombajn górniczy, jak wywozi się urobek, jaka temperatura panuje na co dzień w pracy górnika, co to znaczy „przodek”. Dla wielu bezcenne. A dla innych niezwykle intrygujące. Do tego podziemne restauracje, puby, sale koncertowe. Zabrze ma szansę na tytuł śląskiej Wieliczki.


Potencjał przez duże "Ś"

Katowice planują totalną przebudowę śródmieścia. Czerń i szarość kopalnianego krajobrazu dwie wieże Stalexportu. Na pierwszym planie siedziba ING Banku Śląskiego / fot: Marcin Nowak zastępuje błękit i srebro. Rosną drapacze chmur ze szkła i stali. Przecież to tu a nie w Warszawie już przed wojną urosły pierwsze polskie wieżowce. Dlaczego o Śląsku mówi się tak mało? Na to pytanie wybitny ekonomista społeczny prof. Witold Orłowski odpowiedział niedawno, że po prawdzie to dlatego, że: wszyscy się tego Śląska zaczynają bać. Biorąc pod uwagę ogrom i potencjał, który posiada oraz skłonność do liderowania w coraz to nowych dziedzinach. Można tylko przyznać rację. Wielu analityków uważa, że za kilka lat dawne zagłębie węglowe zmieni się w zagłębie motoryzacji, elektroniki i zasobów ludzkich. Unia Europejska spore nadzieje pokłada natomiast w Instytucie Chemicznej Obróbki Węgla i planom pozyskiwania tzw „czystego węgla”, idealnie nadającego się do produkcji paliwa. Już teraz koncerny Shell i BP ostrzą sobie zęby na budowę gigantycznej rafinerii węglowej gdzieś na Śląsku. Czekamy.

Idzie nowe...

Bo idzie… Ale i zaczyna się kochać stare. Na przykład lofty. Pierwsze w Polsce powstały w Bytomiu. A może ich być nawet tysiące metrów kwadratowych. Gdzie jak nie tutaj? Galerie sztuki, muzea, pubu i restauracje. Coraz więcej powstaje ich w budynkach poprzemysłowych. O tym piszę też moją pracę licencjacką. Jadę na uczelnie. Ludzie jak mrówki biegną do pracy, z pracy, do szkoły, świątyń ducha, zachód słońca przebijany przez kominy / fot: Izabela Fic świątyń konsumpcji. Setki, potem tysiące. W rzeczywistości nawet miliony. Tyle ile tych cegieł po umarłych kopalniach… W roku 2006 pojawiła się nadzieja na nagły zwrot. Silesia. Aglomeracja Śląska. Nowe Katowice. To tylko niektóre nazwy idei, która zawisła w powietrzu i coraz intensywniej można ją odczuwać.

„Będziemy żyli w największym
mieście Polski. Wielkości Paryża”.

Ludzie jeszcze nieśmiało, ale coraz głośniej wspominają o tym miedzy sobą. Ale o tym szczegółowo  w kolejnym artykule. Niebawem.
.
Fot. Izabela Fic, Marcin Nowak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (22):

Sortuj komentarze:

Jednak "+" za podjęcie trudu zmiany obrazu Śląska

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam mieszane uczucia, bo po przeczytaniu tekstu nie wiem do konca, za jakim Śląskiem jesteś? Tu tkwi pewien problem, bo włodarze naszych śląskich miast, mając w perspektywie "oszałamiający" rozwój sieci hipermarketów, zapominają o zabytkach, które stanowią sól tej ziemi. Nie trzeba daleko szukać: w moim miescie, w Gliwicach, wyburza sie hutę, której hale po przystosowaniu mogłyby służyć jako tereny sklepów połączonych z sensowną przestrzenią publiczną. Zamiast tego tuż obok bunkrowatego FORUM, ma powstać FOCUS, jeszcze większy moloch.
Wiem, że koncepcja przebudowy Al.Korfantego w Katowicach budzi sporo kontrowersji i te "błękitne srebra" nie sa dla wszystkich tak oczywiste. Zostałam zaproszona na spotkanie organizowane przez "myślących inaczej" w dniu 16.08.07 o godz.10.00 przy ul.Dyrekcyjnej(siedziba architektów) i myslę,że organizatorzy nie zgromią mnie za wrzucenie tej informacji na forum

Komentarz został ukrytyrozwiń

bardzo dobry artykul!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

10 lat... hmmm...stawiam na jakieś 20, minimum 15...:P Za 10 lat to zdążą co najwyżej na nowo "szczarnieć" kamienice, które dziś tak starannie odnawiają na ul. Warszaskiej w Katowicach :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ok rozumiem. Byłem tylko zaskoczony że DZ sie "wyłamał" We wszystkich innych gazetach Polskapresse było. Myslałem ze to odgórnie :) Dzieki za kontakt

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.03.2007 18:42

Niestety, to decyzja redaktorów prowadzących gazetę. Jakkolwiek dział nie byłby ciekawy dla nas, przeciętnego czytelnika DZ interesują bardziej kwestie związane z ZUS-em niż takie w24 czy inne nowości z sieci. I trudno się takiej decyzji dziwić... Jeśli jesteś ciekaw szczegółów, skontaktuj się z Ryszardem Parką (r.parka[at]link Fajny chłopak, w internecie siedzi od jego początku chyba :) Może da się z nim coś wywalczyć na łamach dla w24.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A i przy okazji. Nie wiesz czemu DZ nie prowadzi ostatnio rubryki "w sieci" o internecie? Inne gazety Polskapresse maja to od kilku tygodni co tydzień. Tam są puszczane teksty o w24...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jasne Marku, dzieki. Za rzadko tu bywasz :). Za kilka dni gotowy bedę miał tekst - raport o przyszłej aglomeracji. Prawdopodobnie z wojewodą Pietrzykowskim. Pozdro

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.03.2007 09:38

Ciekawy tekst, dobrze dobrane zdjęcia. Pozwoliłem sobie umieścić go również na śląskiej części link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcinie, ja o Gdańsku mówię "mój", co nie znaczy, że nie jest NASZ:) Tak samo ze Śląskiem - jest NASZ, ale bardziej Twój niż mój :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.