Pozycja materiału w rankingach:
Starszy mężczyzna spaceruje wokół kupki gruzu, stuka laską o fragmenty cegieł. Żadna cała się nie ostała. Podnosi głowę i patrzy na puste pole, z którego gdzieniegdzie wystają fragmenty metalowych prętów. Tu była kiedyś kopalnia. Będzie autostrada.
Kopalnię "zamordowali" dokładnie 8 lat temu, dynamitem. Nie zapomnę tego
dnia. Wielkie bum. Ludzie na osiedlu płakali. Dzieciństwo, widoki z okna,
„tam pracuje tatuś”.
Teraz pusto. Ja już zapomniałem. Ten mężczyzna chyba nie. To było kilka tygodni temu. Mijam go a on woła do mnie: „zobaczy, popatrzy tam. To teraz jest Śląsk!”
Rzucam wzrokiem tam gdzie on rzucił wcześniej. „On nie zapomniał tak szybko jak ja” – pomyślałem. „Wie Pan co… ale to też jest teraz Śląsk”
– wskazałem na budującą się w oddali autostradę. Żyję nadzieją wspomaganą przez dynamizm zmian, które na Śląsku występują. Naprawdę.
Zabytkowe osiedla Nikiszowiec w Katowicach i Borsigwerk w Zabrzu mają sporą szansę na wpisanie do listy światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Nikiszowiec to najczęściej pokazywany na ekranie kawałek Śląska. Pojawił się w filmach Kazimierza Kutza, Janusza Kidawy, Macieja Pieprzycy, Lecha Majewskiego i telewizyjnych reportażach - częściej zagranicznych niż polskich. Turyści obcokrajowcy zaglądają tu częściej niż goście z innych regionów Polski. Borsigwerk natomiast to wzorcowe osiedle robotnicze, wciąż jeszcze wyjęte z epoki węgla i stali.
Czerwień
cegieł i zieleń bujnych kasztanów.
Również zabytkowa architektura śląskich miast czeka w kolejce do tej samej prestiżowej listy. Tak, tak zabytkowa. Spokojnie nikt się nie przewidział. Katowicki i zabrzański modernizm przedwojenny należą do najcudowniejszych w Europie a według niektórych nawet na świecie. Katowice przed wojną nazywane były przez jednych polskim Wiedniem przez innych polskim Chicago. Eklektycznych kamienic, niestety, już nie ma, architektura moderny owszem ostała się. I przyciąga fanatyków architektury z całego świata. „Swego nie znacie”. Szczerze powiedziawszy wielu zachwyca się też dworcem kolejowym w Katowicach, jako przykładem unikatowego sklepienia żelbetowego. Zwłaszcza Francuzi. Mnie jak i większość mieszkańców, ten socrealistyczny kolos i inne podobne budynki tylko psuje obraz miasta. Są symbolem tego, co razi.
A przecież dawniej cudowny neoklasycystyczny dworzec Katowicki przyjmował wiedeńczyków w surdutach, berlińczyków w binoklach, Rosjan. Niedawno odrodził się pomysł nowego zagospodarowania starego dworca.
Zamykam oczy i widzę świat idealny. Przyszłość skorelowaną z przeszłością. Szklane domy i czyste chodniki przed stylowymi kamienicami. Moim marzeniem jest napisać powieść o Katowicach przedwojennych. I wcale nie cichym marzeniem. Niech ktoś w końcu to dostrzeże, do cholery!
Zaprosić ludziskrzyżowania autostrad A1 i A4 spowoduje, że Gliwice i Zabrze staną się jednym z
najważniejszych węzłów w Europie. To chrapką dla inwestorów związanych z
transportem i logistyką. Lotnisko w Pyrzowicach rozwija się najdynamiczniej w Polsce. Za kilka lat to będzie 3,5 mln pasażerów rocznie. Czy jednak przyjadą do nas czy skręcą na południowy-wschód do grodu Kraka?
Odliczam więc dni do chwili, gdy w moim mieście ruszy skansen górniczy Guido. Wybudowana przez księcia w meloniku potężna kopalnia już od wielu lat śpi. W kwietniu obudzi się dla tysięcy turystów, którzy zwiedzić będą mogli ją „od trzewi”. Zobaczyć jak pracuje kombajn górniczy, jak wywozi się urobek, jaka temperatura panuje na co dzień w pracy górnika, co to znaczy „przodek”. Dla wielu bezcenne. A dla innych niezwykle intrygujące. Do tego podziemne restauracje, puby, sale koncertowe. Zabrze ma szansę na tytuł śląskiej Wieliczki.
zastępuje błękit i srebro. Rosną drapacze chmur ze szkła i stali. Przecież to tu a nie w Warszawie już przed wojną urosły pierwsze polskie wieżowce. Dlaczego o Śląsku mówi się tak mało? Na to pytanie wybitny ekonomista społeczny prof. Witold Orłowski odpowiedział niedawno, że po prawdzie to dlatego, że: wszyscy się tego Śląska zaczynają bać. Biorąc pod uwagę ogrom i potencjał, który posiada oraz skłonność do liderowania w coraz to nowych dziedzinach. Można tylko przyznać rację. Wielu analityków uważa, że za kilka lat dawne zagłębie węglowe zmieni się w zagłębie motoryzacji, elektroniki i zasobów ludzkich. Unia Europejska spore nadzieje pokłada natomiast w Instytucie Chemicznej Obróbki Węgla i planom pozyskiwania tzw „czystego węgla”, idealnie nadającego się do produkcji paliwa. Już teraz koncerny Shell i BP ostrzą sobie zęby na budowę gigantycznej rafinerii węglowej gdzieś na Śląsku. Czekamy.Idzie nowe...
świątyń konsumpcji. Setki, potem tysiące. W rzeczywistości nawet miliony. Tyle ile tych cegieł po umarłych kopalniach… W roku 2006 pojawiła się nadzieja na nagły zwrot. Silesia. Aglomeracja Śląska. Nowe Katowice. To tylko niektóre nazwy idei, która zawisła w powietrzu i coraz intensywniej można ją odczuwać.„Będziemy żyli w największym
mieście Polski. Wielkości Paryża”.
Ludzie jeszcze nieśmiało, ale coraz głośniej wspominają o tym miedzy sobą. Ale o tym szczegółowo
w kolejnym artykule. Niebawem.
.
Fot. Izabela Fic, Marcin Nowak
Zobacz także:
Artykuły
(120)
Galerie
(30)
Średnia ocen
(4.82)
Wiek: 62 | Miejscowość: Zabrze | Katowice | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarz prasowy i telewizyjny. Jednak wciąż OBYWATELSKI i LOKALNY... Najważniejsze kochać, co się czyni. Iść jak burza wśród marzeń. Dużo czytać, oglądać, pamiętać, zdobywać szczyty po to, by dojrzeć wyższe.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mirella Czajkowska-Turek 10.08.2007 22:56
Jednak "+" za podjęcie trudu zmiany obrazu Śląska
Mirella Czajkowska-Turek 10.08.2007 22:55
Mam mieszane uczucia, bo po przeczytaniu tekstu nie wiem do konca, za jakim Śląskiem jesteś? Tu tkwi pewien problem, bo włodarze naszych śląskich miast, mając w perspektywie "oszałamiający" rozwój sieci hipermarketów, zapominają o zabytkach, które stanowią sól tej ziemi. Nie trzeba daleko szukać: w moim miescie, w Gliwicach, wyburza sie hutę, której hale po przystosowaniu mogłyby służyć jako tereny sklepów połączonych z sensowną przestrzenią publiczną. Zamiast tego tuż obok bunkrowatego FORUM, ma powstać FOCUS, jeszcze większy moloch.
Wiem, że koncepcja przebudowy Al.Korfantego w Katowicach budzi sporo kontrowersji i te "błękitne srebra" nie sa dla wszystkich tak oczywiste. Zostałam zaproszona na spotkanie organizowane przez "myślących inaczej" w dniu 16.08.07 o godz.10.00 przy ul.Dyrekcyjnej(siedziba architektów) i myslę,że organizatorzy nie zgromią mnie za wrzucenie tej informacji na forum
Dikidu Kuluuu 23.03.2007 09:41
10 lat... hmmm...stawiam na jakieś 20, minimum 15...:P Za 10 lat to zdążą co najwyżej na nowo "szczarnieć" kamienice, które dziś tak starannie odnawiają na ul. Warszaskiej w Katowicach :D
Marcin Nowak 22.03.2007 20:31
Ok rozumiem. Byłem tylko zaskoczony że DZ sie "wyłamał" We wszystkich innych gazetach Polskapresse było. Myslałem ze to odgórnie :) Dzieki za kontakt
Autor usunął profil 22.03.2007 18:42
Niestety, to decyzja redaktorów prowadzących gazetę. Jakkolwiek dział nie byłby ciekawy dla nas, przeciętnego czytelnika DZ interesują bardziej kwestie związane z ZUS-em niż takie w24 czy inne nowości z sieci. I trudno się takiej decyzji dziwić... Jeśli jesteś ciekaw szczegółów, skontaktuj się z Ryszardem Parką (r.parka[at]link Fajny chłopak, w internecie siedzi od jego początku chyba :) Może da się z nim coś wywalczyć na łamach dla w24.
Marcin Nowak 22.03.2007 11:47
A i przy okazji. Nie wiesz czemu DZ nie prowadzi ostatnio rubryki "w sieci" o internecie? Inne gazety Polskapresse maja to od kilku tygodni co tydzień. Tam są puszczane teksty o w24...
Marcin Nowak 22.03.2007 11:34
Jasne Marku, dzieki. Za rzadko tu bywasz :). Za kilka dni gotowy bedę miał tekst - raport o przyszłej aglomeracji. Prawdopodobnie z wojewodą Pietrzykowskim. Pozdro
Ewa Kowalska 21.03.2007 23:20
Marcinie, ja o Gdańsku mówię "mój", co nie znaczy, że nie jest NASZ:) Tak samo ze Śląskiem - jest NASZ, ale bardziej Twój niż mój :)
Tysiące ludzi na Manifestacji Wolnych Konopi - Fotorelacja
(odsłon: +1240)