Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38647 miejsce

Jaki to był sezon dla Justyny Kowalczyk? To już koniec?

Justyna Kowalczyk dzisiaj poinformowała, że już nie wystartuje w tym sezonie. A więc, czas na pierwsze podsumowania tego sezonu. Który mimo wszystko był piękny dla naszej zawodniczki, zwieńczony złotem olimpijskim.

 / Fot. PAP/Radek Pietruszka Najlepsza inauguracja PŚ
Wcześniej inauguracje PŚ dla naszej zawodniczki nie były udane. Najlepszym jej miejscem było 7. Jednak występy w Kuusamo były niesamowite, zwłaszcza te biegi rozgrywane ukochanym stylem klasycznym. 29 listopada, przy okazji sprintu klasykiem Justyna triumfowała. Natomiast na ćwierćfinale zakończyła się walka dla niej największych rywalek - Bjoergen i Johaug. Nazajutrz rywalizowano w biegu na 5 km stylem klasycznym. Tam również, Polka nie pozostawiła złudzeń. Zdecydowanie była najlepsza. Ostatnim biegiem w Ruka Triple była 10 łyżwą. Tam już triumfowała Marit Bjoergen, która tym samym wygrała "mini tour" już po raz 4. Justyna Kowalczyk mimo dobrych biegów, zmagania zakończyła na 4 pozycji. Ale biegi w Kuusamo zdecydowanie na plus!

Zdominowane Lillehammer

Zawody w Norwegii wiele osób określało jako kolejny wielki pojedynek Kowalczyk i Bjoergen. W biegu na 10 km klasykiem nasza narciarka zdecydowanie zwyciężyła. Druga była Kalla, a trzecia Bjoergen. Norweżka straciła do naszej Justyny aż 25,6 s. Norweskie media wręcz oszalały. Pisano o wielkiej formie Justyny Kowalczyk. Jednak nasza zawodniczka z naturalną dla siebie skromnością mówiła, że to nie był perfekcyjny bieg w jej wykonaniu, że jeszcze sporo przed nią pracy.

W Szwajcarii bez szaleństw. W Asiago znowuż dominacja!

Davos po raz kolejny nie było przychylne dla naszej zawodniczki. Polka zajęła 11 miejsce w biegu na 15 km stylem dowolnym. W kolejnym dniu, w sprincie łyżwą Justyna Kowalczyk znowu nie zachwyciła. Zajęła dopiero 25 miejsce, ale przecież łyżwa i do tego najkrótszy dystans nigdy nie był jej dobrą stroną. Oba starty w Davos wygrała Norweżka Marit Bjoergen.
Do Asiago nie przyleciały jedne z największych elit w biegach narciarskich, z Marit Bjoergen na czele. Ale Justyna Kowalczyk oczywiście jak zwykle, stawiła się na starcie. Dla Polki starty w Asiago były również sentymentalne, bo to tu lata temu zdobyła swoje pierwsze pucharowe punkty. Dzięki wygranej we Włoszech nasza narciarka w klasyfikacji generalnej awansowała na 2 miejsce.

TdS po raz pierwszy bez Justyny!

28 grudnia wszyscy kibice dowiedzieli się, że kolejna edycja Tour de Ski bez czterokrotnej zwyciężczyni tego cyklu - Justyny Kowalczyk. Był to znak pewnego protestu. Bo organizatorzy zamienili biegi stylem klasycznym na dowolny. Tłumaczyli się brakiem śniegu, ale jak podkreślali wszelacy eksperci to tylko "bajka". 5 biegów łyżwą na zaledwie 2 klasyki. To niesprawiedliwe proporcje. Justyna Kowalczyk jako jedyna uniosła się honorem. Ale ona już niczego nie musiała udowadniać, w końcu wygrała na Alpe Cermi już 4 razy z rzędu. "Bardzo mi przykro, ale w zaistniałej sytuacji nie mogę wystąpić w Tour de Ski" - napisała nasza narciarka na Facebooku.
Już w trakcie TdS wycofała się wielka rywalka Polki - Marit Bjoergen. Norweżka tłumaczyła się chorobą, choć dolegliwością Marit pewnie była porażka. Ona nie lubi wygrywać, ona nie znosi być na dalszym planie, musi cały czas podnosić ręce w geście triumfu. Jak tak się nie dzieje, rezygnuje ze startów.

Urodzinowe biegi w Jakuszycach!

19 stycznia Justyna Kowalczyk sprawiła sobie przepiękny prezent. Obchodząc swoje 31 urodziny, zwyciężyła w swoim koronnym biegu na 10 km klasykiem. Dzień wcześniej, w sprincie zajęła 17 miejsce. Jednak warto podkreślić, że wtedy dobrze zaprezentowała się Sylwia Jaśkowiec, która zajęła 4 miejsce.

Stopa Justyny narodowym tematem!

Justyna Kowalczyk urazu nabawiła się jeszcze przebywając na zgrupowaniu, w Santa Caterina. Justyna nie powiedziała, dokładnie kiedy i w jakich okolicznościach stopa ucierpiała.
Jednak mimo bólu, wystartowała w Toblach, w którym zajęła 5 miejsce. Ale we Włoszech biegała bez żadnych środków przeciwbólowych. W generalnej próbie przed Soczi zwyciężyła Marit Bjoergen.

Udane Igrzyska Olimpijskie w Soczi! Stopa wciąż tematem numer 1!

Bieg łączony zakończył się pechowo dla Justyny Kowalczyk. Polka zajęła w nim 6 miejsce, a na trasie zaliczyła upadek, przy zmianie nart. Złoto przypadło Marit Bjoergen.
Dzień po biegu, Justyna zamieściła na Facebooku zdjęcie rentgenowskie swojej kontuzjowanej stopy. Ono pokazywało, wielowarstwowe złamanie.
Mimo wszystko, dalej biegała. W wywiadach przekonywała, że dalej będzie walczyć o medal.
13 luty 2014 rok przejdzie po raz kolejny do historii za sprawą Justyny Kowalczyk. Polka biegnąc, ze złamaną stopą była bezkonkurencyjna. Druga zawodniczka straciła niespełna 19 sekund. To deklasacja, inna liga. Marit Bjoergen zakończyła zmagania dopiero na 5 pozycji.
Złoto zdobyte na 10 km klasykiem, to jedyny krążek Justyny Kowalczyk wywalczony w Soczi. Ostatniego biegu, na 30 km nawet nie ukończyła. W maratonie wygrał ból.

Przedwczesny koniec sezonu!

We wtorek Justyna Kowalczyk przeszła szczegółowe badania w Soczi. Ich wynik był pozytywny. Stopa goi się dobrze, było ze strony lekarzy pozwolenie na start. Jednak nasza zawodniczka zdecydowała inaczej. Już nie wystartuje w sezonie 2013/2014. Uznała, że nie ma sensu dalej faszerować się silnymi środkami przeciwbólowymi, lepiej skupić się na leczeniu stopy.
Polka w klasyfikacji generalnej zajmuje 6 miejsce. Jednak sezon możemy zaliczyć do bardzo udanych. Tam gdzie się Justyna pojawiała, dominowała konkurencję w stylu klasycznym. W czasie startów w Oslo Polka podejmie ostateczną decyzję o dalszej karierze. Oby Justyna jeszcze nie raz mogła podnieść ręce w geście triumfu! Bo cóż.. my uczynimy bez tej dziewczyny, bez tego serca do walki? Będziemy marnością nad marnościami!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.