Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Jakie są faktyczne cele prywatyzacji?

Pozycja materiału w rankingach:

9239 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 10pkt

Oceń:

Jakie są faktyczne cele prywatyzacji?


Zdaniem prof. Andrzeja Zawiślaka, nasza gospodarka - od początku reform - stała się terenem łatwych łowów dla zagranicznych myśliwych, którym skutecznie pomagali krajowi naganiacze. W moim odczuciu taki jest główny cel prywatyzacji!

Minister skarbu Aleksander Grad i wiceminister skarbu Jan Bury (L) podczas debiutu giełdowego Polskiej Grupy Energetycznej S.A. na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. / Fot. PAP/Tomasz GzellCzęsto się słyszy, że prywatyzacja firm jest korzystna nie tylko dla nich samych, ale też i dla pracowników. Nagminnie w mediach powtarzane są opinie, że firmy państwowe są nieudolne, ponieważ są zarządzane przez polityków.
Te wszystkie slogany mają na celu, przekonanie obywateli do całkowitej prywatyzacji polskiej gospodarki. Co gorsza, rząd, mający za zadanie obronę interesu publicznego, aktywnie uczestniczy w wyprzedaży majątku narodowego!

Dlaczego więc tak się dzieje? Istnieje kilka zasadniczych powodów tego stanu rzeczy.
Po pierwsze stworzona na użytek globalnej finansjery neoliberalna ideologia wręcz zabrania istnienia jakichkolwiek firm, w których państwo zachowałoby pakiet kontrolny. Wszystko ma zostać sprywatyzowane i trafić na giełdę - po to, aby krajowi biznesmeni i globalna finansjera mogła zarobić jeszcze więcej.

Po drugie każda sprzedaż państwowych udziałów zwiększa dochody budżetu.
I po trzecie wreszcie politycy aktywnie uczestniczący w tej wyprzedaży liczą, że globalny kapitał wynagrodzi ich pomocną działalność w pomnażaniu majątku światowej finansjery i po skończeniu publicznej kadencji, będą mogli otrzymać dobrze opłacane posady w globalnych koncernach. W swoim poprzednim artykule starałem się opisać jak to wygląda w praktyce.

W globalnym kapitalizmie reprezentowanie interesu publicznego jawi się jako objaw socjalizmu, dlatego też rządzący troszczą się o własną karierę i interesy swoich sponsorów, kosztem dobra wspólnego. A oto kilka przykładów takiego właśnie działania: Aleksander Grad, obecny minister Skarbu Państwa, ma na swoim koncie nieudaną sprzedaż polskich stoczni inwestorowi, który podatki miał płacić nie w Polsce lecz w raju podatkowym. Do końca ani stoczniowcy, ani też opinia publiczna nie mogła poznać bliższych szczegółów transakcji, która dotyczy losów dziesiątków tysięcy ludzi.
Marek Szolc OFFline profil autora

Autor: Marek Szolc

Napisz do autora

Artykuły (289) Galerie (5) Średnia ocen (3.64)

Wiek: 44 | Miejscowość: Gierałtowice | Kraj: Polska

O mnie: Antyglobalista oraz alterglobalista. Zwolennik silnych związków zawodowych, dobrze rozbudowanej klasy średniej, oraz społecznej gospodarki rynkowej. Przeciwnik uprzywilejowania traktowania zagranicznych "inwestorów", rynków finansowych oraz... więcej

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 9

Sortuj komentarze:

Magda Wieczorek 13.06.2011 20:07

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 32

Ciekawe artykuły na temat strategii prywatyzacji w Polsce można znaleźć w "Rz" - "Polska SA" (6.06) i "Prywatyzacja to nie neokolonializm" (13.06)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Gdak 13.06.2011 19:45

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 28

"Celem dobrego funkcjonowania gospodarki nie może być przecież tylko interes konsumenta lecz również i ochrona interesu samego pracownika." - Panie Marku, ale tenże pracownik jest również konsumentem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Szolc 13.06.2011 19:39

Ocena: Ocena pozytywna 27 Ocena negatywna 28

Gdyby każdy człowiek był tylko konsumentem to mielibyśmy do czynienia z społeczeństwem składającym się z samych egoistów!
Celem dobrego funkcjonowania gospodarki nie może być przecież tylko interes konsumenta lecz również i ochrona interesu samego pracownika.
Jak dobra jest prywatna forma zarządzania- najlepiej pokazał ostatni kryzys finansowy, kiedy to upadły największe ikony korporacyjnej gospodarki zarządzanej przez prywatny biznes. Te korporacje działały właśnie w interesie akcjonariuszy do której przecież należą też ich zarządy. Istnieje również zasadnicza różnica pomiędzy założeniem prywatnej firmy a prywatyzowaniem firm państwowych, czyli inaczej
-wysprzedażą majątku narodowego!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Józek D. 27.07.2010 12:41

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 76

Prywatyzacja po Polsku wygląda tragicznie. Najgorzej jak zwykle wyjdziemy my - zwykli ludzie. Dopłacamy do rzeczy, z których nie korzystamy. Zwykli pracownicy w PZU Wrocław zarabiają grosze bo trzeba się poświęcić dla firmy, kierownictwo wiadomo...
http://agentpzu.wroclaw.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maurycy Hawranek 15.06.2010 11:24

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 57

Po wejściu PZU na giełdę Skarb Państwa posiada mniej niż połowę akcji tej firmy, co powoduje, że nie obowiązuje już tzw. ustawa kominowa.

Do tej pory członek zarządu PZU nie mógł zarabiać więcej niż sześciokrotność średniej płacy w sektorze przedsiębiorstw (ok. 22 tys. zł ). Obecnie planowane są podwyżki nawet o 500%, czyli Skarb Państwa dostanie rownież po kieszeni.

A podobno kasy nie ma ?

Źródło: TVN24

Komentarz został ukrytyrozwiń

jerzy Ćwiękała 15.06.2010 11:16

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 67

W pełni zgadzam się z autorem. Dobrze, że doświadczenia minionych 20 lat są już tak oczywiste, iż mało kogo już dzisiaj w Polsce można mamić błogosławionymi skutkami prywatyzacji, komercjalizacji, czy komunalizacji. Bo, gdzie te wspaniałe, zapowiadane przez ówczesne rządy,poczynając od rządu Lecha Wałęsy, poprzez rządy tzw. "post komuny" i późniejsze, owoce przekształceń własnościowych ? Czy to mają być te wielosetmiliardowe zagraniczne długi państwa polskiego (za Gierka 20 miliardowy dług uważany był przez jego przeciwników za tragedię narodową) ? Czy może tym owocem ma być ujawnione ostatnio przez GUS trzecie miejsce Polski pod względem ubóstwa w Europie, po najbiedniejszej Rumunii i drugiej po niej Grecji ?
Uczestniczyłem w wielu, dziś już historycznych polemikach na temat przekształceń własnościowych w Polsce, będąc wtedy po przegranej stronie. Teraz zanosi się na zwycięstwo rozsądku narodowego. Mam jednak obawy, że to co faktycznie dzieje się w polityce i gospodarce w Polsce mniej może zależeć od poziomu rozsądku narodowego, a więcej od wyników starć buldogów pod dywanami

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz Śledziewski 12.11.2009 18:17

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 81

Nic ująć nic dodać. Łączę się z wyrazami uznania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartłomiej Kowalewski 12.11.2009 16:43

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 60

łatwo się sprzedaje cudzy majątek
gdyby za nieudane transakcje były konsekwencje materialne dla sprzedających
to pewnie nastąpiła by rozwaga i dokładne przejrzenie oferenta

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarosław Wasiak 12.11.2009 13:40

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 67

Gospodarka dobrze funkcjonuje (z punktu widzenia konsumenta) gdy istnieje konkurencja. Patologia zaczyna się gdy Państwo pozwala na tworzenie się monopoli. A rząd polski wyjątkowo chętnie tworzy oligopole lub wręcz sam ustawia się w pozycji monopolisty. Cały ten bełkot o prywatyzacji powinien się już dawno zakończyć, bo nie ma bardziej nieefektywnej formy zarządzania niż państwowa. Prawdziwy problem (dla konsumenta) to struktury, gdzie tak naprawdę nie ma właściciela a faktyczną władzę nad firmą sprawuje zarząd, którego interesy zazwyczaj są inne niż akcjonariuszy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.