Facebook Google+ Twitter

Jakie tajemnice kryje "Hotel Ritz"?

"Hotel Ritz" Tilar J. Mazzeo to opowieść o znanych ludziach, którzy bywali w tym sławnym budynku. Przenosimy się do świata przepychu, sławy i mody, nielegalnych interesów, niebezpiecznych związków i szpiegowskich intryg.

okładka / Fot. wydawnictwo ZnakParyż, miasto zakochanych, smacznej kuchni i pięknej muzyki. Kiedy myślimy o tym miejscu, przed oczami staje nam m.in. wieża Eiffla, Łuk Triumfalny, Luvr, katedra Norte Dame. Jednak jest jeszcze jedno charakterystyczne miejsce, sławne na cały świat - hotel Ritz. I właśnie o tym budynku pisze Tilar J. Mazzeo.

"Hotel Ritz" to opowieść o ikonie Paryża, jaką niewątpliwie jest ten sławny budynek. Książka zawiera historie ze świata przepychu, sławy i mody, nielegalnych interesów, niebezpiecznych związków i szpiegowskich intryg.

Bar w hotelu Ritz na krótko przed okupacją / Fot. wydawnictwo ZnakPublikacja składa się z 18 rozdziałów, z których każdy wydaje się interesujący. Do lektury zachęcają już same tytuły - m.in. "Diamenty duże jak Ritz", "Ernest Hemingway i wyzwolony Ritz", "Wojna Coco i brudna pościel", "Blond sensacja i fizycy jądrowi".

Co ciekawe, pomysł na książkę zrodził się nie w Paryżu, lecz w Berlinie. Autorka była w mieszkaniu przyjaciela, skąd rozciąga się widok na Alexanderplatz. Gdy rozmawialiśmy, studiowałam stertę dokumentów rządów brytyjskiego i francuskiego, dotyczących projektantki mody Coco Chanel w okresie wojennym. W odtajnionej korespondencji zawierającej dane wywiadowcze pochodzące z okupowanego Paryża raz po raz natykałam się na nazwę hotelu Ritz oraz nazwiska jego – na przemian sławnych i niesławnych - gości. (...) Wszyscy żyli w przepychu przy placu Vendôme, uczestnicząc w tańcu podzielonej Europy.

Marlene Dietrich / Fot. wydawnictwo ZnakHotel Ritz otworzył swoje podwoje 1 czerwca 1898 roku - jego założycielem był Cesar Ritz, który marzył, by mieć dom, który będzie nosił jego nazwisko. Z tej okazji zorganizowano uroczystą galę. Przybyli na nią najznamienitsi goście. Na liście zaproszonych znajdowała się sama śmietanka towarzyska Paryża. Byli to ludzie, którzy lubili myśleć o sobie nie jako o crème społeczeństwa, lecz jako o jego gratin - doskonale cienkiej warstwie skórki, przykrywającej coś bogatego i cudownego.

Ten mały pałacyk przy placu Vendôme 15 do niedawna stanowił prywatną rezydencję książąt. Został zbudowany w XIII wieku jako posiadłość rodzinna, na miejscu, gdzie niegdyś stał pałac Vandôme. Na potrzeby hotelu został wyremontowany i na nowo umeblowany.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Nie wątpię:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W słoneczne też dobrze się czyta ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W sam raz na deszczowe dni!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.