Co jakiś czas pojawiają się doniesienia o kłopotach z budową Świątyni Opatrzności Bożej. Wynika z nich, że fundacja stworzona do prowadzenia budowy ma permanentne kłopoty finansowe.
Prymas Glemp który pomysł budowy przeforsował a nawet, osobiście wybrał "tańszy" projekt rezygnując wspaniałomyślnie z najwspanialszego, z którym cała zjednoczona Europa miałaby problemy - ogłosił przy okazji iż jest to "wotum narodu".Zobacz także:
Artykuły
(682)
Galerie
(88)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 28.06.2007 21:19
*mnie nikt nie pytał o zdanie * - a w USA pytają ludzi, kiedy przymierzają się do kolejnych ryzykownych lotów za miliardy dolców? A pytaja w sprawie zbrojeń albo inwazyj? Owszem, bogatsi są, ale to państwo demokratyczne i nie pyta.
A zamożność to względna sprawa. Np. emeryci i studenci mają bilety ulgowe. Dlaczego? Bo istnieje przekonanie (słuszne?), że owe grupy są ubogie... Pewnie nikt nie zna bogatego emeryta lub studenta.
Marta Wróbel 28.06.2007 08:40
Kraj katolicki no to kościoły się buduje, ale dlaczego za nasze chcą budować to niech budują ale za pieniądze tych co chcą dać, mnie nikt nie pytał o zdanie a projekt jest brzydki i nie podobny do kościoła... No ale jeżeli ktoś chce mieć mauzoleum... No a wotum... to chyba coniedzielne chodzenie do kościoła by wystarczyło. Nie ważne gdzie się modlisz ale jak.... Chyba że czasy się zmieniły...
Mir Nalezińskí 27.06.2007 21:04
Plus za pomysł ze sprzedażą kościelnych obrazów, aby dokończyć ŚBO?
A może plus dla p. J., że K. ma sam sobie wszystko kupować, ale nie może sprzedawać dzieł sztuki?
W domu jest tak, że jesli ktoś chce kupić nowe auto a ma cenne znaczki po dziadku, to ma dylemat rodzinny...
Mir Nalezińskí 26.06.2007 23:30
To prawda, że nie mozna wywozić dzieł bodaj sprzed 1945 bez zezwolenia, choć czsami to może być dziwne. Np. emeryt ma 600 zł oraz stary samochód wart w Niemczech 100 000 E, zaś w Polsce mógłby sprzedac za 100 000 zł.
Ale to jego sprawa. Natomiast Szwed załóżmy kupuje rzeczony obraz i nie wywozi z Polski, ale wstawia do ambasady (swojej) albo do auli hotelu w Warszawie. W końcu może wywieźć za 50 lat, kiedy pzrepisy się zmienią... A dach co będzie to będzie .W końcu (jeśli ktoś twierdzi, ze należy rozdzielić K. od P., to niech jest konsekwentny - jeśli K. jest właścicielem dzieła sztuki, to jedynie K. może nim dysponować z poradą wiernych).
Aga Raczyńska-Marciniak 26.06.2007 19:58
odpowiedź jest dosyć prosta - dzieła sztuki, bez względu na to, czy skaralnej czy nie (w szczególności bez względu na to, jakiej religii dotyczą) podlegają szczególnej ochronie. na ich wywóz z kraju potrzebne jest specjalne zezwolenie. wydaje mi się, że istnieją jeszcze inne obostrzenia. i uprzedzając - chodzi o zbiór "dzieła sztuki" i nie jest ważne kto jest ich właścicielem - osoba fizyczna, firma, czy też inna isntytucja (np kościół)
czy leci z nami prawnik?
Mir Nalezińskí 26.06.2007 19:47
To jest dość proste do zrozumienia, az dziwne, że na pierwszej stronie tego nie napisano...
Uważam, że wierni powinni fundować sobie instytucje za swoje pieniądze. Ale w przypadku ŚOB bym zrobił wyjątek, bowiem to nasi przodkowie podjęli tę inicjatywę. Ale ogólnie z Toba sie zgadzam. Myślę, że nie sa to aż takie wielkie pieniądze, aby po tym tyle i żenująco dyskutować.
A przy okazji - jesli popierasz rozdzielenie K. od P. (a z tekstów raczej wnoszę, że z oczywistych powodów postulujesz ową odrębność, co popieram także), to co powiesz o możliwości wyprzedania np. dzieł sztuki lub budowli architektonicznych, choćby na Allegro? Np. słynny obraz z Jasnej Góry. K. wystawia go na A., kupuje go Niemiec, Japon albo Szwed (potomek po potopie) i wywozi, a za otrzymane pieniążki budujemy dach ŚOB.
Jadwiga Kowalczyk 26.06.2007 06:52
Rozdzielność Kościoła od państwa - sytuacja zdrowa , jasna i nie pozostawiajaca watpliwości. Wierni płacą i maja to co sobie zafundują, niewierni lub innowierni maja święty spokój.
I o to by chodziło.
Czy to takie trudne do zrozumienia?
Mir Nalezińskí 26.06.2007 00:45
Kapłan jest jak żołnierz. Głosi słowo Boże albo walczy wg rozkazów. I płytę Mu Organizacja załatwia, zwłaszcza jeśli jest symbolem.