Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33745 miejsce

"Jakim chciałaby być Pani kwiatem?". Dziwne rozmowy kwalifikacyjne

Jakiś czas temu wysłuchałam historii koleżanki, która szukała pracy. Była na wielu rozmowach kwalifikacyjnych, spotkała się z różnymi nieciekawymi propozycjami, ale w mojej głowie utkwiło coś, co powiedziała na koniec. Otóż w jednej z firm spotkanie miało charakter zdecydowanie niebanalny.

Jeśli myśleliście, że na rozmowach kwalifikacyjnych pracodawcy sprawdzają kompetencje i kwalifikacje przyszłych pracowników, grubo się myliliście. Jeśli spodziewaliście się, że przyszły szef chce ocenić komunikatywność kandydata, otwartość, umiejętność prowadzenia ciekawej konwersacji, również byliście w błędzie. Skoro nie obchodzi go wykształcenie, zachowanie i osobowość pracownika, to co? I co w takim razie ocenia na spotkaniu?

No właśnie. Właściwie nie wiadomo. Mojej koleżanki nikt nie pytał o doświadczenie, ani o poprzednie miejsca pracy. Usłyszała natomiast prośbę o podzielenie się informacją o swoim najgorszym doświadczeniu w życiu. Skonsternowana oznajmiła, że nie rozumie, jaki to ma związek ze stanowiskiem, o które się ubiega. Dodała także, że takie historie wolałaby zostawić dla siebie. Niezrażony pracodawca pytał dalej. O co? Na przykład o to, jakim kwiatkiem chciałaby być, gdyby mogła wybierać. Dziewczyna myślała, że się przesłyszała. Zaskoczona całą sytuacją, zaczęła się zastanawiać, co powinna odpowiedzieć. Czego on oczekuje? Jeśli powie, że różą, to być może szef uzna, że będzie dla niego konkurencją. Róże są piękne, ale symbolizują także wyniosłość. Nie na darmo także róża nazywana jest królową kwiatów. Zatem zdecydowanie odpada. Może stokrotką? Skromną, niewinną, delikatną. Ale czy pracodawca nie uzna, że skoro chce być stokrotką, to nie ma ambicji? Nie chce się rozwijać, dokształcać? Lepiej nie ryzykować. Co w takim razie trzeba powiedzieć?

Jakiś czas później doszłyśmy do wniosku, że najlepszą odpowiedzią byłby tulipan. Ten kwiat oznajmia, że nadchodzi wiosna. Nowa pora roku, nowe pomysły, czyli kreatywność. Świeżość. Nie znam osoby, która nie lubi tulipanów, do pozytywnych konotacji można więc dodać również sympatię.

Jednak czy o to chodzi w rozmowach kwalifikacyjnych? Koleżanka oczywiście nie podjęła się pracy w tej firmie. Znalazła ją tam, gdzie doceniono jej umiejętności i predyspozycje.

Po tej sytuacji zastanawiam się, jak jeszcze mogą wyglądać rozmowy kwalifikacyjne. Z jakimi dziwnymi pytaniami się zetknęliście?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Takie są efekty gdy osoba przeprowadzająca rozmowy uwierzy w psychotest: "Jakim jesteś kwiatem?". :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

/ Co w takim razie trzeba powiedzieć? /

W tym "trzeba" też jest informacja o kandydatce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przyszły szef na takim spotkaniu chce się przede wszystkim dowiedzieć, ile kasy ma wyłożyć na zatrudnienie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.