Facebook Google+ Twitter

Jakim ważnym interesom zagrażała działalność Amber Gold?

Dlaczego czynności w sprawie Amber Gold prowadzi ABW, a nie wyspecjalizowany w sprawach przestępstw gospodarczych odpowiedni pion Policji? Jakie interesy zostały zagrożone, że w sprawę zaangażowano ABW? Czy coś w tej sprawie ma być zakryte?

 / Fot. W2416 sierpnia, podczas konferencji prasowej, rzecznik gdańskiej prokuratury oznajmił, że zlecone ABW czynności procesowe są efektem wszczętego postępowania karnego prowadzonego pod kątem uzasadnionego podejrzenia prowadzenia działalności niezgodnej z prawem. Mówiąc o tych uzasadnionych podejrzeniach, jednym tchem wymienił, że chodzi szczególnie o naruszanie art. 171 prawa bankowego, doprowadzenia innych osób do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem oraz podejrzenie wprowadzenia do obrotu finansowego środków pieniężnych niewiadomego pochodzenia. Poinformował również, że śledztwo zostało wszczęte w tzw. sprawie, a wiec nikomu jeszcze nie postawiono żadnego zarzutu.

Przekładając to na bardziej zrozumiały język, prokuratura podejrzewała bliżej nieokreślone osoby, związane z działalnością Amber Banku, o prowadzenie działalności parabankowej, oszustwa i pranie brudnych pieniędzy. Fakt, że nikomu na etapie wszczęcia śledztwa nie przedstawiono zarzutów, dowodzić może tylko jednego, a mianowicie, że na tym etapie śledztwa prokuratura nie dysponowała jeszcze żadnymi dowodami na poparcie przyjętych podejrzeń. Takie postępowanie (wszczynanie śledztwa na podstawie posiadanych informacji tworzących łańcuch poszlak) nie jest czymś wyjątkowym i w codziennej pracy organów ścigania to chleb powszedni. Wynika to z art. 303 k.p.k., który stanowi, że śledztwo wszczyna się w sytuacji, kiedy zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa. I tak było zapewne w przypadku Amber Gold.

Jest tylko jedno małe ale.

Zastanawiać musi, dlaczego prokuratura zdecydowała się wszcząć śledztwo w 2012 r., kiedy powszechnie wiadomo, że już w 2009 roku Komisja Nadzoru Finansowego złożyła do prokuratury zawiadomienie o tym, że Amber Gold prowadzi działalność bankową bez posiadania stosownej licencji wydawanej przez tą właśnie komisję. I wówczas prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa, co musi oznaczać, że w ocenie prokuratury do popełnienia przestępstwa nie doszło. Na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa, Komisja Nadzoru Finansowego wniosła zażalenie, co spowodowało - na podstawie sądowego orzeczenia - wszczęcie postępowania, a następnie szybkie jego umorzone. Z art. 17 k.p.k., wynika, że nie wszczyna się postępowania, a WSZCZĘTE UMARZA, jeżeli występuje jedna z następujących przesłane:

Art. 17. §1.Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy:
1) czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia,
2) czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego albo ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia przestępstwa,
3) społeczna szkodliwość czynu jest znikoma,
4) ustawa stanowi, że sprawca nie podlega karze,
5) oskarżony zmarł,
6) nastąpiło przedawnienie karalności,
7) postępowanie karne co do tego samego czynu tej samej osoby zostało prawomocnie zakończone albo wcześniej wszczęte toczy się,
8) sprawca nie podlega orzecznictwu polskich sądów karnych,
9) brak skargi uprawnionego oskarżyciela,
10) brak wymaganego zezwolenia na ściganie lub wniosku o ściganie pochodzącego od osoby uprawnionej, chyba że ustawa stanowi inaczej,
11) zachodzi inna okoliczność wyłączająca ściganie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Oczywiście miało być : Prokurator winien prowadzić sprawę we własnym imieniu (TAK JAK I SĘDZIA) ....

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Marek Chorążewicz - Panie Marku, niestety, ale takie mamy prawo. Nie tylko ja uważam, że czas najwyższy zmienić całą ustawę o prokuraturze oraz o sądach powszechnych. Prokurator winien prowadzić sprawę we własnym imieniu (tak jak sędzia) i ponosić wszelkie konsekwencje karne i cywilnoprawne za swoje decyzje (łącznie z aktem oskarżenia), a sędzia analogicznie w zakresie prowadzonego przez siebie postępowania sądowego. Ponadto należy pozbawić prokuratorów immunitetu (pisałem już o tym w wiadomościach24), albowiem jest on niekonstytucyjny. Wynika z ustawy o sądach, ale konstytucja RP nie daje podstaw, aby prokuratorzy mogli być w immunitet wyposażeni. Dlaczego prokuratorzy są w immunitet wyposażeni, a policjanci, którzy praktycznie wszystkie te sprawy prowadza (od poziomu "zerowego") takiego immunitetu nie posiadają, chociaż są bardziej narażeni na rożnego rodzaju pomówienia niż prokuratorzy. I jakoś ta policja funkcjonuje i odnosi sukcesy, dzięki czemu i prokuratorzy mogą się pożywić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Taka sobie uwaga... Wspaniale jest nie brać za swoje czyny odpowiedzialności i kryć się za szyldem instytucji. Prokurator jak mówi w imieniu "prokuratury" wszyscy to kupują. Sąd zasądza, nie sędzia Kowalski, wszyscy jakoś to przełykają. Nikt jednak nie godzi się na to by "szpital" go leczył i nawet dyrektor szpitala zaraz pokazuje palcem na konkretnego doktora i mówi: to on leczył!

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Artur Wojnowski - Panie Arturze, w polskim systemie Prokuratury, żaden prokurator nie wypowiada się w swoim imieniu, tylko w imieniu Prokuratury, jako instytucji. I dlatego niekiedy tak trudno pociągnąć prokuratora do odpowiedzialności. Zresztą każdy prokurator podlega instancyjnemu nadzorowi i bez zgody zwierzchności nie może sobie czynić takich rzeczy, jak odmowa wszczęcia lub umorzenie ewidentnej sprawy kryminalnej. Proszę pamiętać, że dopiero w połowie 2010 r. prokuratura została "odcięta" od wpływów rządu, ale to nadal funkcjonuje, tylko innymi kanałami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Raczej drugie dno i powiązania mafijne. Oczywiście z politycznym "koktajlem".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Januszu,

Ja rozumiem Pana wątpliwości.

Po prostu szukam wytłumaczenia. Trudno przyjąć do wiadomości możliwość popełniania oczywistych, prostych i kuriozalnych błędów prokuratury.

Nawet tym bardziej, po ponownym rozpatrzeniu z polecenia sądu. Czy w tym przypadku skład prokuratorski ulega zmianie ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Andrzej Chorążewicz - Panie Andrzeju, wtedy chodziło o to, aby umożliwić powstanie nowej klasy, czyli polskich kapitalistów. Można powiedzieć, ze zgodnie ze starą maksymą Rockefellera, że pierwszy milion należy ukraść. A tak na poważnie, to wydaje mi się, że przyczyny leżały gdzieś indziej. Wtedy do sejmu weszło mnóstwo zupełnie przypadkowych ludzi opętanych solidarnościową ideą antypeerelowską. W czasach PRL-u wydziały PG, oprócz patrzenia na ręce kierownictwu państwowych zakładów pracy, wraz z urzędami skarbowymi bardzo mocno ścigały tzw. prywaciarzy. I przez to właśnie ściągnęły na siebie "nienawiść" przedstawicieli tego środowiska. Proszę sobie przypomnieć, że do sejmu (wtedy) weszła znikoma ilość ludzi będących naprawdę robotnikami (tych PG nie ścigało, bo nie miało powodów). Przeważały środowiska, którym PG mocno na odciski nadeptywała. I dlatego tak łatwo i bez większego zastanowienia uchwalono właśnie rozwalenie pionu PG. Zapewne stały za tym konkretne osoby, które stan takiego ogłupienia społecznego, sensownie (w ich rozumieniu) wykorzystały.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Artur Wojnowski - Panie Arturze, znamiona czynu zabronionego, to elementy przepisu karnego, które opisują konstrukcję danego przestępstwa, wskazują, jakie dokładnie zachowania danej osoby oraz jakie okoliczności zdarzenia powodują, iż można mówić o popełnieniu przestępstwa, lub jego niepopełnieniu. Pozostańmy, przy tylko jednym przypadku, to jest naruszenia art. 171.1 prawa bankowego (taki ostatecznie jest jeden z zarzutów), który stanowi, że " kto bez zezwolenia prowadzi działalność polegającą na gromadzeniu środków pieniężnych innych osób fizycznych, prawnych lub jednostek organizacyjnych niemających osobowości prawnej, w celu udzielania kredytów, pożyczek pieniężnych lub obciążania ryzykiem tych środków w inny sposób, podlega grzywnie do 5.000.000 złotych i karze pozbawienia
wolności do lat 3. " Jak zapewne słyszał Pan (a i ja o tym piszę) już w 2009 r. KNF poinformowała prokuraturę, że Amber Gold takiego zezwolenia od Komisji nie otrzymał. Nie można zatem mówić, że prokurator mógł dowolnie interpretować zawiadomienia, uznając, iż działania Amber Gold nie spełniają ustawowych znamion przestępstwa.

Zresztą takie właśnie przekonanie wyraził w orzeczeniu sąd, który (DWUKROTNIE) nakazał prokuraturze wszcząć śledztwo. Raz w sprawie odmowy, drugi raz w sprawie umorzenia postępowania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może zagraża, a może nie. Pewne jest, iż nigdy się o tym nie dowiemy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Artur Wojnowski Dzisiaj 13:30
Panie Arturze, stare porzekadło odpowiada na Pana wątpliwości: "Prawo jest jak pajęczyna, bąk się przebije - ugrzęźnie muszyna"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.