Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8692 miejsce

Jakub Wróblewski dla W24.pl: Od gimnazjum myślę o aktorstwie!

Jakub Wróblewski, aktor, który od pewnego czasu gra w serialu „Galeria”, gdzie wciela się w rolę Sebastiana. Posiada grono fanów, a dziś opowiada o najbliższych planach, sposobie spędzania wolnego czasu oraz o pracy na planie i w teatrze.

W serialu Galeria pojawił się Pan dopiero jakiś czas temu, gdyż w odcinkach emitowanych w październiku 2012 roku. Kiedy pojawiła się propozycja, aby zagrał Pan w serialu?

Aktor, Jakub Wróblewski, aktor występujący m.in w serialu "Galeria". / Fot. Fot. Diana Błażków/ zdjęcie nadesłane przez Jakuba WróblewskiegoWszystko zaczęło się w lipcu. Ale nie była to bezpośrednia propozycja wystąpienia w serialu, tylko wszystko zaczęło się od castingu. Później zdjęcia próbne we Wrocławiu i oczekiwanie na decyzję producentów o wybraniu mnie do roli Sebastiana.

Jak czuje się Pan na planie serialu "Galeria"?

Bardzo dobrze. Myślałem, że początek będzie trudny. Sporo stresu i myśli o tym, jak to będzie. Na szczęście ekipa przyjęła mnie bardzo ciepło, z dużym kredytem zaufania i dużym polem manewru. Dodatkowo w studio, w którym tworzymy nasz serial jest kilka "dobrych duszków", które zawsze sprawiają, że praca staje się przyjemniejsza, wprowadzają dużą dawkę humoru i pozytywnego myślenia.

Co czeka Sebastiana (bohatera, którego odgrywa Jakub w serialu - przyp. red.) w trzeciej transzy odcinków?

Żeby się przekonać najlepiej byłoby śledzić odcinki serialu (śmiech), ale mogę zagwarantować, że rozpocznie się dużo ciekawych wątków. Perypetie sercowe Sebastiana nabiorą sporego rozmachu, a dodatkowo razem z kuzynem Waldkiem (postać grana przez Łukasza Garlickiego - przyp. red.) będą musieli się zmierzyć z nowymi ekstremalnymi sytuacjami. Myślę, że radzą sobie z nimi całkiem dobrze (śmiech).

Czy znajdzie szczęście w ramionach Kasi?

Zapraszam do oglądania (śmiech).

Zagrał Pan w Teatrze Studio, w sztuce "Ufo.Kontakt", premiera była także pod koniec października. Jest Pan zadowolony z efektów pracy i z widowni?

Praca z Iwanem Wyrypajewem, który jest autorem i reżyserem "Ufo.Kontakt" była niesamowitym doświadczeniem. Cały spektakl jest świadectwem osób, które spotkały się z pozaziemską cywilizacją. Są to prawdziwi ludzie, z którymi Iwan przeprowadził wywiady i na ich podstawie stworzył scenariusz. A my wcielamy się w te osoby i staramy się jak najlepiej

odzwierciedlić charakter każdej z nich. Tak naprawdę praca wcale nie zakończyła się z dniem premiery i właściwie trwa cały czas. Iwan stara się być na każdym naszym spektaklu i po przedstawieniu mamy spotkanie, na którym daje nam uwagi. Dlatego praca jest wciąż w toku, a my cały czas szukamy i eksperymentujemy. Każde wyjście na scenę jest nowym wyzwaniem, nową przygodą, dlatego jest tak fascynujące. "Ufo.Kontakt" oparte jest na ciągłej relacji z widownią, dlatego widzowie są tak naprawdę naszym scenicznym partnerem. Mam nadzieję, że udaje nam się rzeczywiście porozmawiać z widzem i przekazać coś, co jest dla nas bardzo ważne i chcielibyśmy, żeby również dla tej drugiej strony stało się istotne. Mam nadzieję, że będę miał jeszcze możliwość pracy z Iwanem, bo spotkanie z tym człowiekiem jest czymś niesamowitym i niepowtarzalnym. Oczywiście, zapraszam na spektakle do Teatru Studio w Warszawie i Teatru PWST w Krakowie. / Fot. Fot. Marek Zimakiewicz/ zdjęcie nadesłane przez Jakuba Wróblewskiego

A rodzina? Czy panuje u Pana tzw. aktorska tradycja?

Nie, zupełnie nie ma tradycji aktorskich. Może ja zacznę nową kartę w rodzinnej historii (śmiech).

Czy myślał Pan kiedyś, kim byłby, gdyby nie zdecydował się na bycie aktorem? Miał Pan plan awaryjny?

Od gimnazjum myślę o aktorstwie i dążę do tego, żebym mógł kiedyś powiedzieć o sobie, że jestem aktorem. Nie miałem żadnego planu awaryjnego, bo o niczym innym nie myślałem. Niezależnie czy dostałbym się do szkoły aktorskiej, czy nie, i tak podążałbym tą drogą.

Co lubi Pan robić w wolnych chwilach? Choć domyślam się, że w zawodzie aktora wielu takich nie ma

Ostatnio, rzeczywiście tego wolnego czasu jest coraz mniej (śmiech). Staram się spędzać czas z najbliższymi dla mnie ludźmi. Nieważne co robię, najważniejsze, że z nimi.

Jakie ma Pan plany w 2013? Czego powinnam Panu życzyć?

Podobnie jak w 2012 skupiam się na "Galerii" i "Ufo.Kontakt". Jednak razem z moją szkolną grupą zaczynamy pracę nad drugim dyplomem z Pawłem Miśkiewiczem. To może udanej premiery i owocnego Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi.

Czego życzy Pan czytelnikom www.w24.pl ?

Udanego roku 2013, żeby nie był gorszy od poprzedniego, a jedynie lepszy. Oczywiście serdecznie pozdrawiam wszystkich czytelników W24 i do zobaczenia gdzieś na polskiej miedzy.

Dziękuję za miłą rozmowę.

(Rozmawiała Mariola Morcinková)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Wspólnym wysiłkiem. Podziękowania dla wszystkich. Może Mariola będzie się rewanżować podbiciami :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też poprawiłem, wycyzelowałem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję! :) Beatka jest wspaniała. Musze sie oswoić z tymi zmianami tutaj :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podziękowania dla Beaty Traciak link za poprawki w materiale. Ode mnie i pewnie od autorki. Jeszcze trochę brakuje, ale jest lepiej :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dałoby się, ale autorka może i powinna zrobić to sama. Do tej pory wszystkim zajmowali się wydawcy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie dałoby się coś zrobić z graficznym wyglądem tego tekstu???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.