Facebook Google+ Twitter

James Bond w Bożympolu Wielkim

To, co harcerze lubią najbardziej. Czyli nauka poprzez zabawę i fabułę ;)

Dzisiaj, kiedy piszemy ten artykuł, myślimy o tym, że najczęściej i najbardziej reagujemy na potrzeby naszych harcerzy, dla których tworzymy niesamowite programy i zbiórki. Wychowujemy naszych harcerzy ponieważ mamy taką możliwość dzięki metodzie harcerskiej, a robimy to tak dobrze ponieważ znamy naszych harcerzy. Teraz jednak warto postawić sobie pytanie nurtujące wszystkich, którzy nie wiedzą na czym polega nasze harcerstwo- ‘ po co to robimy?”

Bo kiedyś ktoś zareagował na nasze potrzeby i wychował nas na świadomych siebie i swoich decyzji ludzi…
Bo sprawia nam to nieskrywaną przyjemność i jak widać – pomysłów – końca nie widać!
Bo zawsze chcemy dawać z siebie 100%, żeby harcerze wracali z wyjazdów zadowoleni i z masą nowych wspomnień…

Tak było i w tym roku, kiedy to 14.02 w Bożympolu Wielkim szefowa wydziału brytyjskiego MI6 – znana jako- eM, zawiesiła w obowiązkach najsłynniejszego tajnego agenta- Jamesa Bonda. Na szczęście harcerze są zawsze tam, gdzie są potrzebni, więc i tym razem udało się pomóc i rozwiązać siatkę przestępczą oraz przywrócić do służby czynnej 007. W tym samym czasie w wydziale naukowo- rozwojowym „Q Branch” geniusz- Q – wraz ze swoimi pomocnikami, prowadził Akademie Q, podczas której szkolił przyszłych, potencjalnych agentów tego wydziału.
A o to relacja z Harcerskiej Akcji Zimowej okiem organizatorów oraz uczestnika Akademii Q:
W trakcie tegorocznego zimowiska Hufca ZHP Sopot pełniłam funkcję kadry programowej metodyki harcerskiej oraz byłam zaangażowana w przygotowywanie kursu zastępowych i przybocznych ZASPA 2016. Prace nad wydarzeniem jak co roku zaczęły się bardzo szybko! Listopad, grudzień to były miesiące intensywnych spotkań kadry całego HAZu, ustalania szczegółów fabuły zimowiska, a także tworzenie programu. Styczeń i pierwsza połowa lutego były czasem dogrywania wszystkich szczegółów: w jaki sposób zwykłą szkołę zamienić w agencję MI6 ? Jak korytarz zaaranżować na lobby hotelowe ? W jaki sposób ze zwykłej sali zrobić pełne klimatu kasyno? I wreszcie – jak kurs pełen tajemnic harcerskich zaaranżować na Akademię Q ? Nad tymi i szeregiem innych pytań musieliśmy się zastanowić. A po co to wszystko było? Odpowiedź jest bardzo prosta! Aby dzieci oraz młodzież z Sopockich, i nie tylko, szkół miała możliwość spędzić tydzień swoich ferii w gronie wspaniałych ludzi, nawiązując nowe przyjaźnie, codziennie pokonując swoje słabości, podejmując się nowych wyzwań oraz ucząc się samodzielności i zwykłej dobroci. Dla wielu z nich była to jedyna możliwość, aby wyrwać się od codziennych problemów i spędzić niesamowitą przygodę podążając śladami Jamesa Bonda! Akademia Q, czyli kurs zastępowych i przybocznych, również był niesamowitym wydarzeniem. Spędzając dzień w dzień z grupą osób, które z ogromnym zaangażowaniem chłonęły wiedzę od prowadzących zajęcia instruktorów pozwalało zaobserwować zmiany, które w nich następowały. Zmiany, które były widoczne z dnia na dzień. Zmiany, które były dowodem na to, że działania kadry tego wyjazdu będą miały ogromne znaczenie w przyszłości – zarówno dla kursantów jak i dzieci, których będą Oni wychowywać.” pwd. Kamila Misiołek
Pojechałem na kurs przybocznych by nauczyć się paru rzeczy o organizacji pracy w drużynie. Zdobyłem potrzebną mi wiedzę o pracy z zastępami, nauczyłem się dobrego planowania zadań w czasie, organizowanie zbiórek nie jest już dla mnie problemem oraz umiem dopasować gry i zadania do każdego harcerza z drużyny.” – Michał Gajdziński 13 SDH Czarna trzynastka
Kolejne zimowisko Hufca ZHP Sopot za nami. Dla niektórych był to pierwszy harcerski zimowy wyjazd, podczas gdy inni nie zliczą ile mają ich już za sobą. Dla mnie to zimowisko było wyjątkowe z jednego, ważnego powodu – byłam komendantką trasy starszo-harcerskiej.
Harcerze starsi – specyficzna metodyka. Już nie harcerze, jeszcze nie wędrownicy. Na szczęście dzięki fabule, którą można było znakomicie dostosować do starszo- harcerskiego wieku – James Bond – i kadrze, która przez pięć dni, dzień i noc działała na najwyższych obrotach wszystko wyszło naprawdę świetnie.
James Bond, któremu została przez M. odebrana licencja na zabijanie ostatecznie wrócił do łask w MI6. Nie było to jednak takie proste. Harcerze starsi musieli po drodze dogadać się z obcokrajowcami, przeprowadzić porwanie, przesłuchanie, ostatecznie sami zostali porwani, ale świetnie poradzili sobie z ucieczką z więzienia i uratowaniem Felixa- towarzyszącego im cały czas przyjaciela Jamesa Bonda. A to wszystko po to, by zdobyć 3 z 8 sygnetów i zlikwidować siatkę przestępczą.
Trasa starszo-harcerska tworzyła zgraną ekipę a my mogliśmy liczyć na pomoc całej pozostałej kadry zimowiska – trasy zuchowej, harcerskiej oraz kursu ZASPA. Cała kadra starała się by na ich trasach wszystko wyszło jak należy i tak też się stało! Najlepszym dowodem były uśmiechnięte zuchy, harcerze, którym wciąż było mało, kurs żądny jeszcze większej dawki wiedzy i harcerze starsi, którzy swojej kadrze na końcowym świeczkowisku zrobili niespodziankę – dedykacje piosenek w formie czekolady !” pwd. Justyna Gehrke

Zrobiliśmy kolejne zimowisko, kolejny udany program. Harcerze wrócili zadowoleni i to niezwykle nas cieszy. Ich radość jest dla nas największą motywacją.


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.