Facebook Google+ Twitter

Jamnik Fredzio doczekał się swojego domu. Więcej wkrótce

Historia Fredzia w pigułce... Grudzień 2009. Około 12 w nocy moja mama, wychodząc z psem, spotkała psiaka pod naszą klatką. Dosłownie przykleił się do drzwi i trząsł się strasznie i popiskiwał z zimna... Zabrałyśmy go na klatkę.

Pewnego zimowego dnia, tuż przed Bożym Narodzeniem, pewna Pani wchodziła do domu po schodach. Niosła ze sobą dużo zakupów i wielkie torby stukały o ściany i poręcze. Nie zauważyła nawet, że z kąta obserwuje ją para oczu...

 / Fot. Dorota Woźniak / Fot. Dorota WoźniakGdy wyciągnęła z torby klucze, żeby otworzyć drzwi, usłyszała ciche skomlenie... To ten zziębnięty, głodny, przestraszony stworek, do którego należały wielkie smutne oczy, chlipał pod ścianą. Zdziwiona kobieta, zostawiła zakupy i poszła przyjrzeć się tajemniczej istotce. Podeszła i zobaczyła jamniczą, przerażoną mordkę...

 / Fot. Dorota WoźniakPani przejęła się losem biednej psiej sierotki... Nie mogła zabrać jej do domu, więc szybko poszukała miejsca, gdzie psiak byłby bezpieczny... Zostawiła wielkie torby na korytarzu i nie zważając na obowiązki: gotowanie, sprzątanie, przygotowania świąteczne, szybko zajęła się szukaniem domu dla psiny. Nadała mu imię Fredzio, porobiła ogłoszenia, rozwiesiła plakaty... / Fot. Dorota Woźniak


"Piękny, nauczony czystości, wykastrowany, kochający dzieci i dorosłych jamnik szuka domu"

 / Fot. Dorota Woźniak
Wielu ciekawskich przystawało, wyrywało karteczki z numerem telefonu, bardziej zainteresowani dzwonili, oglądali, zabierali Fredka, a on uwielbiał wszystkich... Każdemu pchał się na kolana i prosił o głaskanie po brzuszku..

I tak minęła wiosna, lato, mija jesień... A Fredek czeka na kolejny bożonarodzeniowy prezent... W zeszłym roku dostał wspaniałą przyjaciółkę - Panią z zakupami... W tym roku marzy o Pani/Panu z wielkim sercem, o kimś, kto pokocha go już na zawsze...

 / Fot. Dorota Woźniak

Jeżeli to czytasz, to jesteś wrażliwy, a jak dodatkowo drgnęło Twoje serce i możesz dać DOM dla Fredzia lub chcesz pomóc w inny sposób to skontaktuj się z opiekunką, oto dane kontaktowe:
Kinga 505 945 510
e-mail: k.kozuch@onet.eu

Fredzio przebywa w domu tymczasowym w okolicy Warszawy

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Marta Ślubowska
  • Marta Ślubowska
  • 27.11.2010 06:50

Osobiście znam Fredzia i wiem, że ten kto adoptuje psiaka zyska przyjaciela do końca życia!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Alicja Biernat
  • Alicja Biernat
  • 27.11.2010 02:24

Śliczny jamniczek , a tak długo czeka na swojego pana , na pewno ktoś go wypatrzy i pokocha. Ja w ten sposób wypatrzyłam swoje jamnisie urwisy Fairy i Harrego. Była to miłość od pierwszego wejrzenia (a mówią, że takiej niema ). Dzisiaj wiem, że taka miłość istnieje i jest odwzajemna po stokroć!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki że dodałaś od siebie, psiak jest taki urokliwy, aż żal patrzeć że domu nie ma

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kinga
  • Kinga
  • 26.11.2010 22:35

Fredzio to przekochany pies, aż dziw bierze czemu nikt się w nim nie zakochał...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.