Facebook Google+ Twitter

Jan Bernad o obchodach setnej rocznicy urodzin Johna Cage'a

Wywiad z Janem Bernadem Dyrektorem Artystyczno - Programowym Ośrodka Międzykulturowych Inicjatyw Twórczych "Rozdroża" i inicjatorem obchodów "Roku Johna Cage" w Lublinie. O sprowadzeniu Margaret Leng Tan do Polski i nie tylko.

Jan Bernad Dyrektor Artystyczno - Programowy Ośrodka Międzykulturowych Inicjatyw Twórczych "Rozdroża". Laureat odznaczenia "Zasłużony Kulturze - Gloria Artis". / Fot. Jakub KościelskiJakub Kościelski: Skąd pomysł na obchody rocznicy urodzin akurat Johna Cage'a?
Jan Bernad: Pomysł na całoroczne wydarzenie ma swoje źródło w twórczości Johna Cage’a, dorobku i ideac,h które po sobie pozostawił i wiąże się z setną rocznicą urodzin artysty. Tworząc w 2008 roku Ośrodek Międzykulturowych Inicjatyw Twórczych Rozdroża, zakładaliśmy łączenie szeroko rozumianej tradycji z nowoczesnymi prądami i ideami artystycznymi. Idee Cage’a w wielu punktach zgadzają się z tymi założeniami. Zaproponowana przez niego redefinicja muzyki zgodnie z którą każdy dźwięk, intonacja mowy, otaczająca nas fonosfera miasta, cisza, są muzyką, oraz odejście od sztywnego podziału na istniejące dotychczas kategorie w sztuce, stwarzają żyzną przestrzeń dla działań artystycznych, spotkań twórców z różnych dziedzin sztuki. Obszar zainteresowań Cage’a wykraczał daleko poza muzykę.

Był myślicielem, pisarzem, malarzem, jednym z prekursorów takich zjawisk jak happening czy performance, a jego idee miały wpływ na twórczość wielu artystów na całym świecie. Uznaliśmy, że trudno byłoby to pokazać w ciągu kilku dni. Po drugie naszym zdaniem idee Cage’a są nie tylko interesujące ale są też ciągle aktualne, zwłaszcza te, które dotyczą czynnego udziału w kulturze i jej kreowania. Cage uważał że w skali globalnej, ze względu na wciąż elitarystyczny status sztuki w naszych czasach, ogromna ilość społeczeństwa pozostaje niejako wykluczona z uczestnictwa w kulturze i sztuce, a wiele osób przy obecnym systemie kształcenia nie wykorzystuje swoich, często nieodkrytych talentów i potencjału, bo np. nie skończyli szkoły muzycznej czy akademii plastycznej. Cage uważał, że każdy może być artystą, choćby dlatego, że każdy z nas ma możliwość odczuwania i kontemplowania świata. Już w tym upatrywał potencjalne źródło twórczości, motywację do wykorzystywania własnych zdolności.

Jak trudno było ściągnąć do Polski tak znaną pianistkę jak Margaret Leng Tan?
Jan Bernad: Zakładaliśmy, że w 2012 roku Margaret Leng Tan może być bardzo zajęta. Ku naszemu miłemu zaskoczeniu artystka przyjęła dwukrotnie nasze zaproszenie. W maju gościliśmy ją na sympozjum CAGE100 z udziałem cage'ologów z Europy i Ameryki gdzie wygłosiła wykład i wystąpiła z koncertem i ponownie teraz 5 września na urodziny swojego Mistrza właśnie w Lublinie wystąpi z koncertem poświęconym muzyce tworzonej na fortepiany dziecięce. Towarzyszyć jej będzie Paweł Romańczuk, muzyk, kompozytor lider zespołu Małe instrumenty. Dla nas to wielki honor gościć tak wielką artystkę ale i też odbieramy jako wyraz uznania dla naszej pracy.[/b]

Jak długo trwały przygotowania do imprezy?
Jan Bernad: Pierwsze rozmowy z artystami i uczonymi podjęliśmy w lutym 2011 r. Od stycznia 2012 w ramach Roku Cage'a wystąpili artyści z USA, Wielkiej Brytanii, Portugalii, Hiszpanii, Rosji, Włoch, Austrii, Niemiec, Francji, Danii i Polski.

Jakie jeszcze inicjatywy planuje w tym roku Ośrodek Międzykulturowych Inicjatyw Twórczych „Rozdroża”?
Jan Bernad: Trwają obecnie prace nad wydaniem książkowym materiałów z Sympozjum CAGE100, do 15 września przyjmowane są prace na konkurs kompozytorko-wykonawczy CAGE1,2,3, którego rozstrzygnięcie zaplanowane jest 8 grudnia. 5 i 6 października, to już poza Rokiem Johna Cage'a organizujemy Międzynarodowy Festiwal "Najstarsze pieśni Europy".

Z organizacji jakich imprez jesteście Państwo do tej pory najbardziej zadowoleni?
Jan Bernad: Ośrodek Rozdroża powołał w 2009 r. dwa duże międzynarodowe festiwale: Festiwal Tradycji i Awangardy Muzycznej KODY oraz Festiwal Sztuki w Przestrzeni Publicznej OPEN CITY/OTWARTE MIASTO. Oba festiwale mają już za sobą cztery edycje każdy. Wydaję się, że z jednej strony weszły one na stałe w kulturowy pejzaż Lublina z drugiej zaś dzięki temu, że udaje się ściągać ważnych artystów z całego świata, powoli Lublin postrzegany jest w świecie jako ważne miejsca dla sztuki współczesnej. Rok Johna Cage'a utwierdza to dobitniej.

W lutym 2011 r. Jan Bernad dyrektor artystyczno-programowy Ośrodka Rozdroża w Lublinie zwrócił się do prof. Jerzego Kutnika, amerykanisty, wykładowcy UMCS w Lublinie, autora książki o Johnie Cage'u z prośbą o wygłoszenie kilku odczytów na temat twórczości Johna Cage'a. Kiedy w trakcie kolejnych rozmów okazało się, że w 2012 przypada setna rocznica urodzin amerykańskiego kompozytora Jan Bernad zaproponował by zorganizować w Lublinie Rok Johan Cage'a uznając, że będzie to doskonała okazja, by zaprezentować twórczość Johna Cage'a, przedstawiać jego wpływ na sztukę współczesną XX w., prezentując jednocześnie współczesnych artystów którzy uznają siebie na duchowych spadkobierców artysty.

Idea ta entuzjastycznie została przyjęta przez prof. Jerzego Kutnika, który przygotował ogólną koncepcję obchodów i czynnie włączył się w realizację całego przedsięwzięcia, a ówczesny rektor UMCS, Prezydent Miasta Lublin i Ambasador USA w Polsce objęli honorowym patronatem całe przedsięwzięcie.
Głównym organizatorem Roku Johna Cage'a jest Ośrodek Międzykulturowych Inicjatyw Twórczych Rozdroża przy współpracy m.in. z UMCS.
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.