Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15801 miejsce

Jan Rodowicz. Anoda z lilijką w życiorysie

Gdy tuż przed wigilią 1948 roku w łazience, gdzie miała kąpać się wdowa po Feliksie Dzierżyńskim wybuchł piec, oskarżony o zamach został Jan Rodowicz. 7 stycznia 1949 roku jego ciało znaleziono pod budynkiem UB.

Jan Rodowicz W wigilię 1948 roku do mieszkania Rodowiczów zapukali funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa. Nakaz aresztowania Jana Rodowicza ps. „Anoda”, bohatera „Kamieni na szaniec” A. Kamińskiego, walczącego w Grupach Szturmowych legendarnego Batalionu Szarych Szeregów „Zośka” podpisał mjr Wiktor Herer. Major był Naczelnikiem Wydziału IV Młodzieży Departamentu V Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Jego ludzie zajmowali się inwigilowaniem środowisk artystycznych i akademickich. Aresztowania „Anody” dokonano na osobiste polecenie ppłk Julii Brystiger, ówczesnej dyrektor Departamentu V MBP.

Rodowicz był jednym z pierwszych aresztowanych harcerzy „Zośki”. Pretekst był ten sam: organizacja zamachu na wdowę po twórcy bolszewickiej policji politycznej. Fakt, że nie było żadnego zamachu, a wybuch kotła łazienkowego nastąpił na skutek zwykłej awarii nie obchodził funkcjonariuszy z ulicy Koszykowej 6. Przesłuchania trwały. 7 stycznia 1949 roku ciało Jana Rodowicza ps. „Anoda” znalazło się na chodniku, pod otwartym oknem gmachu UB. Oficjalną przyczyną śmierci Janka było samobójstwo. Tak podano rodzinie w piśmie z Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Ciało „Anody” zostało pochowane na Powązkach jako NN.

W wersję o samobójstwie nie chcieli uwierzyć ci, co Janka znali. Mógł wyskoczyć przez okno aby uciec, nie po to by się zabić. Poszukiwania przyjaciół Janka dały wkrótce rezultaty. Odnaleziono grabarza i zidentyfikowano miejsce pochówku „Anody”. Sprawa była bardzo dziwna. Podczas ekshumacji nie stwierdzono żadnych złamań, jakie musiałyby wystąpić po upadku z czwartego pietra. Zauważono natomiast coś, co mogło być śladem po kuli. Odnaleziono także lekarza, który nie chciał podpisać przegotowanego przez bezpiekę aktu zgonu Rodowicza. Z czasem natrafiono przypadkiem na akta „Anody” z adnotacją „Zastrzelony podczas próby ucieczki”. Jednak, gdy była już możliwość dokładnego przeanalizowania wszelkich dokumentów, akta zaczęły znikać z archiwum.

Oficjalne śledztwo w sprawie wyjaśnienia okoliczności śmierci Jana Rodowicza „Anody” rozpoczęto dopiero w sierpniu 1991 roku. Główna Komisja Badania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu zbadała wszelkie dokumenty dostępne w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i w Prokuraturze Wojskowej. Utrudniał je przede wszystkim brak związanych ze sprawą dokumentów. Nie odnaleziono nawet protokołu z sekcji zwłok. A przecież, gdyby „Anoda” porwał się na swoje życie, funkcjonariusze UB zrobiliby wszystko, aby taką wersje uprawdopodobnić i samobójstwo szczegółowo udokumentować. Zdaniem historyków, taki stan rzeczy przemawiać może za wersją mordu na „Anodzie”.



Kim był Jan Rodowicz „Anoda” że tak boli się go UB-ecy nawet po jego śmierci? Urodził się w 1923 roku. Uczył się u „Batorego”, należał do słynnej „Pomarańczarni”, czyli 23 Warszawskiej Drużyny Harcerzy im. Króla Bolesława Chrobrego. Tu w tej drużynie zaprzyjaźnił się z późniejszymi bohaterami powieści Aleksandra Kamińskiego „Kamienie na szaniec”. W czasie wojny konspiracja w Szarych Szeregach i dalsza nauka. Maturę zdał w podziemiu w 1941 roku. Pracował w zakładzie elektrotechnicznym.

Jan Rodowicz W konspiracji ukończył kurs Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty ZWZ-AK oraz kurs wyszkolenia bojowego i wielkiej dywersji. W grupach Szturmowych został zastępca dowódcy drużyny. Brał udział w Akcji pod Arsenałem dowodząc sekcją „Butelki”. Z pola walki wyniósł ciężko rannego Macieja Dawidowskiego „Alka”. Brał też udział w odbijaniu więźniów z transportu do Oświęcimia [tzw. Akcja pod Celestynowem], akcji „Sól”, likwidacji posterunków żandarmerii i dowodził akcją wysadzania przejazdu kolejowego. W Powstaniu Warszawskim dowodził plutonem w kompanii „Felek” Batalionu „Zośka”. Walczył od Woli, przez Starówkę i Powiśle, po Czerniaków. W walkach został dwukrotnie ranny. W nocy z 17 na 18 września 1944 roku jako jeden z nielicznych, został ewakuowany na praski brzeg przez żołnierzy z armii generała Berlinga. Był leczony w szpitalu w Aninie, gdzie przeszedł transfuzję krwi i poważną operację. Do rodziny wrócił dopiero na początku 1945 roku z orzeczonym ponad 80% inwalidztwem.

Janek nie poddawał się. Nawiązał kontakt z dawnymi kolegami z Szarych Szeregów. M.in. dzięki jego staraniom na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach powstała kwatera Batalionu „Zośka”, z charakterystycznymi brzozowymi krzyżami. Włączył się też do tzw. drugiej konspiracji. Jednocześnie rozpoczął studia na Uniwersytecie Warszawskim.

Pamięć o „Anodzie” pozostaje żywa wśród harcerzy. Jest patronem drużyn, alei na Ursynowie. Doczekał się pomnika w Warszawie i kilku tablic. O jego losie opowiadają trzy filmy dokumentalne i spektakl telewizyjny. Od 2011 roku przyznawana jest nagroda im. Jana Rodowicza „Anody” dla „Powstańców” czasu pokoju.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Panie Grzegorzu, Anoda włączył się w drugą konspirację na krótko, zajmował się przygotowywaniem akcji propagandowych i ustalał losy żołnierzy szarych Szeregów i Armii Krajowej. Tego nie mógł robić jawnie. Jak przyszedł czas ujawnił się. Był w kręgu zainteresowań UBeków, bo myśleli, że ukrywa arsenał broni. Potrzebowali tylko pretekstu do aresztowania. Studiował architekturę z córką Bieruta, której studenci dokuczali za ojczulka, ale Anoda trzymał się od tego z daleka. Po aresztowaniu Rodowicza na studentów padł blady strach, bo myśleli że to sprawka Bieruta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Włączył się też do tzw. drugiej konspiracji." To był jego błąd. Zostaliśmy sami, rzuceni na przeżucie Stalinowi i jego kosmopolitycznej bezpiece. Zbyt wielu AK-owców i NSZ-owców nie chciało tego zrozumieć. Jednak oczywiście - przejmujące losy. 5+7 ode mnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.