Facebook Google+ Twitter

Janas będzie następcą Smudy?

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2010-08-16 01:19

Pamiętam miny polskich piłkarzy po meczu ostatnich eliminacji mistrzostw świata w Mariborze ze Słowenią. Przegraliśmy 0:3, w powietrzu unosiła się atmosfera beznadziei. Był to koniec ery Leo Beenhakkera, prezes PZPN Grzegorz Lato zwolnił go za pośrednictwem telewizji. Przyszedł trener Franciszek Smuda, miał otworzyć nową erę w polskiej piłce, skończyć z upokorzeniami...

Franciszek Smuda. / Fot. PAP/Adam CiereszkoŚrodowy mecz z Kamerunem pokazał jednak, że cofnęliśmy się do czasów słoweńskiej klęski, a wkrótce minie rok, odkąd Smuda prowadzi reprezentację. Nasz trener lubi powtarzać, że czasem zdarza się tak, że z jego budowli wypadnie cegiełka, ale to nie znaczy, że runie cały dom. Problem w tym, że selekcjoner nie wylał jeszcze fundamentów pod budowę swojej drużyny, o czym świadczy dziewięć straconych bramek i żadnej zdobytej w dwóch ostatnich spotkaniach.

Trzeba było widzieć Franza, który na konferencję prasową po spotkaniu z Kamerunem w Szczecinie wchodził jak zbity pies. To już nie był ten sam człowiek, który zagadywał dziennikarzy, dowcipkował, a nawet jak mecz się nie udał, potrafił wmówić widowni, że wszystko jest pod kontrolą.

- Spał pan? - spytaliśmy Smudę dzień później na lotnisku w Szczecinie. Pokręcił głową.

Wiarę tracą też piłkarze. Po
klęsce z Kamerunem (0:3) niektórzy nie mogli na siebie patrzeć i wymeldowali się z hotelu, w którym mieszkała reprezentacja. Rzadko Jakub Błaszczykowski decyduje się na kontrowersyjne i ostre wypowiedzi. W środę mówił wyraźnie wzburzony:

- Każdy gra, jak chce. Gdyby dali każdemu z nas po jednej piłce, może więcej byśmy zwojowali. Szczerze? Nie dziwię się niektórym kibicom, że przed końcowym gwizdkiem opuścili trybuny. Na ich miejscu zrobiłbym pewnie tak samo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

A i tak na końcu znów powierzą ją Majewskiemu. Chłopak właśnie kończy swoją misję z U-23. Cały czas jest lojalnym człowiekiem i ulubieńcem Laty i spółki, a że wyników nigdy nie miał ? E tam, co kibice na Euro, w Polsce nie przyjdą ? Pewnie że przyjdą , a jak nie to powiemy, że kibice nie dojrzeli to tak wielkiego turnieju nad Wisłą... Bo przecież nie działacze... Czekam na wrzesień 2012 . Dopiero wtedy są jakiekolwiek szanse , że w polskiej piłce coś drgnie. Mniej więcej pól roku później komisja śledcza ds afery Euro 2012 będzie tak często wzywać działaczy PZPN-u przed swoje oblicze, że ci nie będą mieli czasu na zajmowanie się polskim futbolem. I wtedy może coś się ruszy. Samo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.